separateurCreated with Sketch.

Czy łakomstwo zaczyna się przy siódmej łyżce?

La gourmandise commence-t-elle à la septième cuillère ?
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Valdemar de Vaux - publikacja 20.08.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Święty Alfons Maria Liguori był wybitnym teologiem moralistą, a w 1950 roku został patronem spowiedników. Jego ogromne dzieło „Teologia moralna” porusza wiele tematów, mniej lub bardziej anegdotycznych dla współczesnego czytelnika, takich jak... czekolada. Uważał on, że należy ją spożywać z umiarem.

Arystokrata z wielką przyszłością przed sobą, uznany prawnik, Alfons Maria de Liguori był przede wszystkim mistrzem duchowym i wybitnym moralistą, który zmarł 1 sierpnia 1787 roku i dlatego właśnie tego dnia obchodzone jest jego święto. W 1871 roku otrzymał tytuł Doctor zelantissimus („doktor najgorliwszy”) od Piusa XI, a w 1950 roku został ogłoszony „niebiańskim patronem wszystkich spowiedników i moralistów” przez papieża Piusa XII. Jest on autorem ważnego dzieła poświęconego czynom moralnym, temu, co należy robić, a czego nie, nawiązującego do dzieł poprzednich autorów. Owa dziewięciotomowa „Theologia moralis” („Teologia moralna”) dotyczy między innymi... czekolady! .

Święty napój Majów, czekolada – a właściwie ziarna kakaowca – trafiła do Europy za sprawą konkwistadorów. Zmielone z cukrem i zmieszane z wodą ziarna stały się przysmakiem dworu króla Hiszpanii Karola V już w 1521 roku. Czekolada, która zyskała popularność, stała się przedmiotem dyskusji moralistów. Podobnie jak w przypadku innych napojów, niektórzy teologowie zastanawiali się, czy picie tego słodkiego płynu nie łamie postu, który był wówczas bardziej rygorystyczny niż obecnie, zwłaszcza przed Komunią świętą.

Kiedy zaczyna się łakomstwo?

To pytanie, które dziś wydaje się nieco przestarzałe, poruszył św. Alfons Maria w dziele „Theologia moralis”. W długim rozważaniu, które nawiązuje do wcześniejszych pism na ten temat, dotyczącym różnicy między płynami a substancjami stałymi w kontekście postu, założyciel redemptorystów uważa, że czekolada nie stanowi problemu i można ją spożywać, ponieważ wspomaga trawienie, ale także dlatego, że jej spożywanie stało się już zwyczajowe.

Ale z pewnymi subtelnościami, które można uznać za drobiazgowe: raz dziennie, sześć uncji proszku kakaowego z wodą. Jedna uncja to około trzydzieści gramów, co odpowiada sześciu łyżkom stołowym. Stąd już tylko krok do stwierdzenia, że łakomstwo zaczyna się od siódmej łyżki czekolady, w każdej postaci. Należy jednak zachować zdrowy rozsądek, aby nie popaść pod osąd św. Pawła: „Ich bogiem jest brzuch” (Flp 3, 19).

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.