separateurCreated with Sketch.

Odszedł Stanisław Soyka. Skomponował muzykę do poematu Jana Pawła II

Stanisław Soyka
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 22.08.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Stanisław Soyka, jeden z najwybitniejszych polskich wokalistów, zmarł w wieku 66 lat.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Stanisław Soyka – wokalista, pianista, skrzypek, kompozytor i aranżer – należał do grona najważniejszych artystów polskiej sceny muzycznej ostatnich dekad. W czwartek Polskie Radio poinformowało o jego śmierci. Artysta miał 66 lat. W wieczór, w którym planował wystąpić podczas Top of the Top Festival w Sopocie, scena pogrążyła się w ciszy.

Nie do zaszufladkowania

Soyka urodził się w Żorach, a pierwsze kroki muzyczne stawiał w szkole w Gliwicach. Zadebiutował w wieku 23 lat na festiwalu Jazz Jamboree i szybko zyskał uznanie środowiska jazzowego, współpracując m.in. z Michałem Urbaniakiem i Tomaszem Stańką.

Jego twórczość nie mieściła się w jednej szufladce – łączył jazz, pop, soul, muzykę klasyczną i poezję śpiewaną. Był autorem i wykonawcą tak znanych utworów jak „Tolerancja (na miły Bóg)”, „Cud niepamięci” czy interpretacji wierszy Czesława Miłosza i Agnieszki Osieckiej.

„Tryptyk rzymski”

Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje „Tryptyk rzymski” – muzyczna interpretacja poematu św. Jana Pawła II. Pomysł nie wyszedł od samego artysty, lecz od zaprzyjaźnionego przedsiębiorcy z Mazowsza, który po lekturze papieskiego dzieła zaproponował Soyce przygotowanie nagrania. Początkowo muzyk podchodził do zadania z obawą – zamiast zbioru wierszy znalazł zamkniętą, trzyczęściową formę poetycką, trudną do przełożenia na język muzyki.

Przez wiele tygodni czytał tekst, szukając klucza. W końcu – jak sam opowiadał – zaczął słyszeć muzykę. 

Czytałem „Tryptyk” kilka tygodni, szukając klucza, aż w końcu przyszedł moment, że go znalazłem. Zacząłem czuć i słyszeć muzykę. Mam uczucie, wręcz przekonanie, że to nie ja pisałem muzykę. Prowadziło mnie słowo za słowem, zdanie za zdaniem. Jednym słowem byłem prowadzony... działaniem Ducha Świętego – mówił o tworzeniu muzyki.

Spotkanie z Janem Pawłem II

Soyka wykonał „Tryptyk rzymski” w Watykanie podczas uroczystości imieninowych Ojca Świętego. To doświadczenie wspominał jako moment przełomowy: 

Długo nie docierała do mnie myśl, że to dzieje się naprawdę. Do czasu aż znalazłem się na miejscu. Zobaczyłem na własne oczy papieża i to, jak słucha całkiem świeżej interpretacji niedawno wydanej na płycie.

Opowiadał także o spotkaniu z Janem Paweł II na audiencji po koncercie:

W czasie audiencji z siedem razy wypowiedziałem zdanie: „Dziękuję Ci, Ojcze". Zaciąłem się. On odchylił się, spojrzał na mnie i powiedział „Brawo". Mam świadków. To znaczy, że nie popsułem papieskiego dzieła.

Dziedzictwo artysty

Soyka wielokrotnie powtarzał, że chrześcijaństwo rozumie jako naukę o miłości i przebaczeniu. Po „Tryptyku” tworzył kolejne dzieła o charakterze religijnym, m.in. muzykę do „Pasji” Romana Brandstaettera. Sam podkreślał, że nie czuje się specjalistą od muzyki sakralnej – raczej zwykłym człowiekiem, który chce ocalić i przekazać tradycję kolejnym pokoleniom.

Śmierć Stanisława Soyki zamyka pewną epokę polskiej muzyki. Pozostawia po sobie twórczość, która była pomostem między kulturą popularną a sacrum – i która wciąż będzie inspirować.

Źródło: misyjne.pl, teatr-muzyczny.pl, rp.pl.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!