separateurCreated with Sketch.

Sanktuarium w Tuligłowach – jedno z najstarszych przedstawień Niepokalanego Poczęcia

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Anna Gębalska-Berekets - publikacja 24.08.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Maryja z Dzieciątkiem na prawym ręku. Stoi na półksiężycu, który dotyka kuli ziemskiej. Jej głowę otacza dwanaście gwiazd. Ten wizerunek znajdujący się w sanktuarium w Tuligłowach jest jednym z najstarszych w Polsce obrazów przedstawiających tajemnicę Niepokalanego Poczęcia NMP, który słynie z wielu cudów.

Obraz na topoli 

Tuligłowy to mała wieś pomiędzy Pruchnikiem a Rokietnicą, położona na południe od Jarosławia. Znajduje się tu sanktuarium maryjne oraz łaskami słynący obraz Matki Bożej – jeden z najstarszych w Polsce wizerunków przedstawiających tajemnicę Niepokalanego Poczęcia. Legenda mówi, że obraz ten znalazł się tu dzięki mieszkańcom podolskiej wsi Kudryńce, którzy uciekli do tej wsi przed Tatarami. Nieopodal góry Borusz „przytulili” swoje głowy. „Nie mając lepszego miejsca umieścili obraz na topoli, by stąd Maryja czuwała i błogosławiła ich rodzinom” – czytamy w opracowaniu J. Rejowicza pt. „Pamiątka koronacji Matki Bożej w Tuligłowach” (Kraków 1909 r.). 

Cudowne uzdrowienia 

W 1393 roku, z inicjatywy pierwszego właściciela Tuligłów i Rudołowic, Mikołaja Mzorowskiego, wybudowano tu pierwszy kościół drewniany pod wezwaniem św. Mikołaja Biskupa. Następnie potomkowie Mzorowskiego oddali świątynię pod opiekę Kanonikom Grobu Chrystusowego – miechowitom. 

Rozwój kultu Matki Bożej z Tuligłów nastąpił po 1624 roku, kiedy doszło tu do cudu. Tatarzy palili wsie na ziemi przemyskiej i kiedy doszli do Tuligłów zaczęli rabować okoliczne domy. Obraz został przez nich nietknięty. Uznano to za znak opieki Matki Bożej. Dzięki staraniom ks. Adama Noskowicza, proboszcza miechowitów, wzniesiono tu nowy kościół. 

Do wzrostu popularności nabożeństwa do Matki Boskiej Tuligłowskiej doszło dzięki pewnemu zdarzeniu, którego doświadczył biskup przemyski Wacław Hieronim Sierakowski w czerwcu 1744 roku. 

Wpatrzywszy się twarz Najświętszej Maryi Panny i małej Dzieciny Jezusa, doznał jakichś dziwnie pobożnych uczuć radości i pociechy, utwierdził się w przekonaniu, że Bóg Wszechmocny musiał przy tym obrazie otworzyć źródło łask nadzwyczajnych. Pełen wzruszenia pobożnego, opowiedział natychmiast w klasztorze swoje wrażenia wobec zgromadzonej licznie szlachty, duchowieństwa i Ojców Miechowitów. Ci przedstawili mu wówczas oną księgę, gdzie łaski u obrazu odebrane od kilkudziesięciu lat już spisywano, a było ich wtedy około 350. 

Elżbieta Kwaśniak w artykule pt. Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej w Tuligłowach, opublikowanym w „Niedzieli”, wskazuje, że jednym z przykładów łask był powrót do zdrowia 18-letniego Antoniego Szybińskiego, który przybył do Tuligłów o kulach. 

Po modlitwach przed obrazem Matki Bożej wyszedł z kościoła o własnych siłach. Miało to miejsce w 1727 r. Inny zapis w księdze mówił o odzyskaniu wzroku przez Magdalenę Posigową. Jeszcze inny, o uzdrowieniu ciężko chorego dziecka państwa Niesiołowskich z Natkowic – opisuje autorka tekstu. 

Koronacja Pani Tuligłowskiej 

Za rządów ks. Sierakowskiego, kustosze sanktuarium podjęli starania o koronację obrazu. Z powodu m.in. kasaty placówki zakonnej oraz ograbienia wizerunku w 1819 roku, zamiar ten udało się zrealizować dopiero na początku XX wieku. 

Dzięki działaniom ówczesnego proboszcza ks. Ludwika Kozłowskiego, zorganizowano tu cykliczne nabożeństwa ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, misje parafialne, zaczęto też spisywać cuda i łaski za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny.

8 września 1909 roku doszło do koronacji cudownego obrazu, której dokonał św. Józef Sebastian Pelczar. 

Pierwszą jego konserwację wykonano w 1966 roku. Po niej obraz został uroczyście wprowadzony do kościoła i umieszczony w ołtarzu głównym. Wizerunek pozostał odsłonięty tylko do 1972 roku. Dlaczego? Kilka osób z parafii wyraziło niezadowolenie z powodu tego, jak obraz wyglądał. Żądali przywrócenia stanu sprzed konserwacji. Doszło do wielu nieporozumień, włącznie z oskarżeniami o kradzież prawdziwego wizerunku. Ówczesny proboszcz odszedł z parafii. Wtedy biskup Ignacy Tokarczuk przekazał sanktuarium pod opiekę księżom michalitom. Dalsze spory wśród grupy parafian spowodowały, że księża postanowili cudowny obraz ukryć w ołtarzu, a do kultu wystawić kopię z czasu koronacji wizerunku z 1909 roku. Pod koniec maja 1972 roku nastąpiło odsłonięcie obrazu-kopii. Od tamtej pory prawdziwy wizerunek nigdy nie był odsłonięty. 

W 2003 roku poddano go ponownej konserwacji, ze względu na infekcję drewnojadami oraz miejscowe odspojenia struktury malarskiej. W następnych latach doszło do kolejnych prac renowacyjnych. Odkryto lewe ucho Dzieciątka i zaznaczono całą aureolę. W dole obrazu zaznaczono bucik Matki Bożej oraz wyszczególniono cały półksiężyc. Całe malowidło zostało zabezpieczone, a korony koronacyjne umieszczono nad postaciami, na ramie obrazu.

Trzy odpusty 

6 września 2009 roku, w setną rocznicę koronacji obrazu, odbyły się uroczystości rekonoracji wizerunku Matki Bożej i nadanie jej tytułu Niepokalanej Matki Dobrej Nadziei. Korony pobłogosławił papież Benedykt XVI w Rzymie, a nałożył na obraz ks. arcybiskup Józef Michalik.

Przed wizerunkiem Maryi gromadzą się rzesze pielgrzymów, którzy modlą się i proszą o wstawiennictwo. 

W parafii obchodzone są trzy odpusty. Pierwszy 2 lipca – Nawiedzenie, drugi – 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny oraz 8 września – Narodzenie Najświętszej Maryi Panny. 

Korzystałam: tuliglowy.michalici.pl; maryjny.pl; sanktuaria.maps24.eu; niedziela.pl; Parafia i Sanktuarium w Tuligłowach/Facebook. 

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.