Przejdz do tresci glownej

„Nieziemski moment”: radość młodych ministrantów z Francji podczas spotkania z Leonem XIV

5 min czytania
servants-autel-francais-pelerinage-rome-CD

Autor: CD

W poniedziałek, 25 sierpnia, papież Leon XIV przyjął w Sali Klementyńskiej 360 ministrantów. Mimo zmęczenia pielgrzymi mówili o radości i wzruszeniu; papież dodał im otuchy i zaprosił do refleksji nad powołaniem, także kapłańskim.

TODO MESSAGE :

Ministranci przyjęci przez papieża przeżyli nadzwyczajny dzień. Wśród radości, zmęczenia i wzruszenia poczuli się umocnieni przez papieża w swojej posłudze, a on sam zaprosił ich do zastanowienia się nad powołaniem do kapłaństwa.

„To był długi dzień: wstaliśmy o czwartej rano, potem w procesji weszliśmy do bazyliki, przeszliśmy przez drzwi święte i czekaliśmy prawie dwie godziny w pięknej sali w Watykanie, aż wreszcie przyszedł papież”.

Teedjy, szesnastoletni ministrant z Vincennes, jest bardzo zmęczony, ale szczęśliwy. Należy do grupy 360 francuskich ministrantów, którzy 25 sierpnia mieli szczęście zostać przyjęci w Watykanie przez papieża Leona XIV. Po audiencji uczestniczył we mszy w papieskiej bazylice i – gdy dzwony na placu św. Piotra ogłaszały już godzinę piętnastą – z niecierpliwością czekał na zaplanowany posiłek i sjestę.

„Weszliśmy po wielu schodach, przeszliśmy przez wiele sal, ale było warto” – wspomina. Ksiądz Maxence Leblond, proboszcz w Cambrai, który towarzyszy młodym ministrantom, przyznaje, że program jest bardzo napięty. W trzy dni młodzi zdążyli już odwiedzić Turyn, Bolonię i Asyż, skąd wyruszyli o świcie. „Ale dziś rano było to szczególnie mocne przeżycie, dla nich moment niezapomniany”.

Aby przyjąć tę młodą delegację, Leon XIV postanowił uhonorować ich spotkaniem w Sali Klementyńskiej. W swoim przemówieniu podziękował im za posługę podczas mszy – „najważniejszego wydarzenia w życiu chrześcijanina” – przypominając, że Msza Święta jest chwilą, w której Jezus „dziś zbawia świat”, oddając się wszystkim.

Wzruszeni i zmęczeni, ale pełni entuzjazmu

Teedjy szczerze relacjonuje swoje doświadczenie: „Nie zapamiętałem niczego szczególnego z przemówienia, dla mnie najważniejsze było po prostu móc zobaczyć papieża ” – przyznaje, dodając, że przeżył moment „nieziemski”. „Jest wielu katolików, którzy nigdy w życiu nie zobaczą papieża” – podkreśla.

Pierre, jedenastoletni ministrant z diecezji Créteil, zauważa, że papież położył nacisk na Mszę Świętą, ale także na nadzieję – „to ważny temat, zresztą temat Roku Jubileuszowego”. Najbardziej poruszyło go to, że Leon XIV odczytał swoje przemówienie po francusku: „To musi być przydatne znać wiele języków, tak jak on, żeby móc rozmawiać ze wszystkimi” – zauważa z podziwem.

Zapamiętał też, że papież zwracał szczególną uwagę w sprawie spadku liczby kapłanów. „Brak księży we Francji, na świecie, to wielkie nieszczęście!” – powiedział Leon XIV, prosząc młodych, by poważnie zastanowili się nad swoim powołaniem, nie wykluczając kapłaństwa.

teedjy-servant-dautel-CD
Teedjy.

Zostać księdzem po byciu ministrantem?

Czy młodzi francuscy ministranci rozważają służbę Kościołowi jako pasterze? „Nie wiem!” – jąka się Pierre, tłumacząc, że w jego wieku w ogóle się nad tym nie zastanawiał. Nieco poirytowany Teedjy uważa, że „wywiera się na nich zbyt dużą presję” i mówi, że „nie bardzo ma ochotę” wchodzić na tę drogę, choć „bardzo lubi służyć do mszy”.

Dla Garrisa – przeciwnie – ten pielgrzymkowy wyjazd „pozwala przygotować się na wypadek, gdy ktoś zostanie powołany, i – jeśli to się zdarzy – na sposób przyjęcia tego powołania”. „Ja o tym myślę” – przyznaje. Zapewnia, że ma przyjaciół, którzy już podjęli decyzję i w przyszłym roku rozpoczną przygotowania do wstąpienia do seminarium. „To my jesteśmy ciągiem dalszym, jesteśmy młodzieżą – to my mamy się mobilizować!” – deklaruje z entuzjazmem.

Ksiądz Maxence Leblond wyjaśnia, że należy do diecezjalnego zespołu ds. powołań. „Zauważam, że wielu młodych, którzy zadają sobie pytanie o kapłaństwo, przechodzi przez posługę przy ołtarzu” – mówi. Ale nie tylko to: „To piękne miejsce, by konkretnie wejść w służbę Kościołowi – nie po to, by pomagać księdzu, lecz by oddać siebie na służbę wspólnocie, która się modli”.

Podkreśla także jakość papieskiego przemówienia, które uznał za „bardzo dostosowane, pedagogiczne i jasne”. „Leon XIV połączył temat Mszy Świętych z językiem dostępnym dla młodych” – ocenia.

Zauważmy, że we Francji jest wiele ministrantek. Jedna z nich, szesnastoletnia Maria powiedziała szczerze: „Służenie do mszy uczy mnie pełniej się modlić, bo czasem modlę się mniej i czuję się mniej blisko Jezusa, a w służbie czuję się Mu bliższa”. „Bardziej lubię mszę, kiedy do niej służę”. W wielu miejscach ministrantki wręcz przejęły całkowicie funkcje posługi ministranckiej. Przez wieki etap ministrantury traktowany był jako swoiste przygotowanie do stanu kapłańskiego. Dla dziewcząt to ślepa uliczka, choć będąca ciekawym doświadczeniem.