Doświadczenie „życia Lourdes”
Pod koniec sierpnia Gad Elmaleh, francuski komik o międzynarodowej sławie, na kilka dni zrezygnował ze sceny, by wtopić się w grono wolontariuszy w Lourdes. Wraz z Hospitalité de Tulle – wspólnotą niosącą pomoc chorym i niepełnosprawnym – uczestniczył w codziennych obowiązkach pielgrzymkowej służby. Pchał wózki, manewrował specjalnymi wózkami dla osób o ograniczonej mobilności, rozmawiał z pielgrzymami.
Dla Elmaleha, który współtworzy także musical Bernadette de Lourdes, było to wyjątkowe doświadczenie spojrzenia na sanktuarium nie jako znany gość, lecz jako jeden z tych, którzy codziennie służą innym.
„Bardzo pokorny i otwarty”
„Gad okazał się bardzo pokorny, serdeczny i otwarty na rozmowę z każdym” – napisała diecezja Tulle na swoim profilu na Facebooku. Wolontariusze wspominają, że artysta nie wyróżniał się w żaden sposób, poza gotowością do pracy i prostotą gestów. Właśnie w takim duchu, z dala od hałasu i fleszy, mógł przeżyć Lourdes w pełni.
Pielgrzymka inaczej
Tysiące pielgrzymów przybywają co roku do Lourdes – jedni szukają cudów, inni pocieszenia, jeszcze inni chcą po prostu być blisko Maryi. Gad Elmaleh w tym roku dołączył do nich w sposób szczególny: nie jako pielgrzym na modlitwie, ale jako człowiek, który pomaga innym modlić się i przeżywać swoją drogę.
To doświadczenie pokazuje, że każdy – niezależnie od miejsca w świecie czy pozycji zawodowej – może stać się narzędziem nadziei. A Lourdes, tak jak zawsze, pozostaje przestrzenią, gdzie Ewangelia staje się bardzo konkretna: w geście podania ręki, popchnięcia wózka czy zwykłej rozmowy.





![Ostatnie takie spotkanie nad Jeziorem Lednickim [galeria]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/06/717281328_1448875333945602_8816553461886421637_n.jpg?resize=75,75&q=25)




