separateurCreated with Sketch.

Zaskakujące hobby bł. Pier Giorgia Frassatiego. Tym zdobywał serca przyjaciół

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Cerith Gardiner - publikacja 05.09.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Błogosławiony Pier Giorgio Frassati uwielbiał góry, przyjaźń i modlitwę. Ale mało kto wie, że próbował też gry w mahjonga.

Zaskakujące hobby przyszłego świętego

Błogosławiony Pier Giorgio Frassati kojarzy się z górskimi wędrówkami, pomocą potrzebującym i głęboką wiarą. Ale miał też mniej znane zainteresowania. W liście do swojej siostry Luciany wspomniał, że nauczył się gry w mahjonga – klasycznej chińskiej gry w klocki.

Ten drobny szczegół pokazuje jego pogodny charakter i chęć poznawania nowych rzeczy. W miarę jak zbliża się jego kanonizacja, wierni odkrywają coraz więcej faktów z jego życia. I to, co rzuca się w oczy, to jego zwyczajność i radość życia – cechy, które sprawiają, że jest tak bliski młodym ludziom.

Siostra wspominała: „Był człowiekiem, który nie narzekał i nie czuł się zawstydzony, podejmując się czegokolwiek, jeśli tylko było to czynione na chwałę Bożą”.

Pier Giorgio lubił się bawić. Jeździł na nartach, tańczył, robił żarty i próbował nowych gier. Sam powtarzał, że „nie powinniśmy jedynie istnieć, ale naprawdę żyć”. Dlatego potrafił łączyć codzienność i sprawy wzniosłe, pokazując, że zabawa i świętość mogą iść w parze.

Mahjong – gra inna niż wszystkie

Mahjong może wydawać się nietypowym hobby dla młodego Włocha z początku XX wieku. Tymczasem w latach 20. ta chińska gra stała się popularna na całym świecie. To rozgrywka dla czterech osób, łącząca strategię, pamięć i trochę szczęścia. Podobna jest do remika, ale gra się w nią przy pomocy grawerowanych klocków. Jest prosta do nauczenia, a daje wiele zabawy i wyzwań.

Wieczór mahjonga w gronie przyjaciół to nie tylko rozrywka. Badania pokazują, że gra wspiera sprawność umysłową i dobre samopoczucie. Naukowcy zauważają, że daje „lepsze zdrowie poznawcze oraz wsparcie społeczne i emocjonalne” – jak podaje National Library of Medicine.

Można więc powiedzieć, że mahjong to nie tylko gra, ale też ćwiczenie dla mózgu i sposób na budowanie więzi. Pier Giorgio, sięgając po tę grę, pokazywał, że cenił przyjaźń, naukę i wspólne spędzanie czasu.

Wiara i przyjaźń

Dla Pier Giorgia wiara i przyjaźń były ze sobą mocno związane. W jednym z listów pisał: „Jednym z najpiękniejszych uczuć jest przyjaźń; i każdego dnia powinienem dziękować Bogu, że dał mi przyjaciół… którzy są dla mnie cennym przewodnikiem na całe życie”.

Spotkania przy grze były okazją do śmiechu, rozmowy i umacniania więzi. Wszystko to odzwierciedla radość, która jest sercem chrześcijańskiej wspólnoty.

W życiu Pier Giorgia nawet zabawa była przeniknięta wiarą. Do wszystkiego podchodził z wdzięcznością i miłością wobec innych. Dlatego nawet zwykły wieczór gry mógł zaczynać od modlitwy albo prostego toastu za przyjaźń. Mahjong uczył cierpliwości, szacunku i współpracy – czyli cnót bliskich chrześcijańskiemu życiu.

Ewangelia w codzienności

Pier Giorgio Frassati pokazuje, że świętość można przeżywać w codziennych chwilach. W górach, w posłudze ubogim, ale też przy stole z przyjaciółmi. Nigdy nie oddzielał wiary od życia. Jego zamiłowanie do mahjonga jest uroczym przykładem tej postawy – nawet w zabawie pozostawał otwarty na naukę i dzielenie się radością.

Dziś, gdy tak wiele osób spędza czas samotnie przed ekranami, wspólny wieczór gier może być prawdziwym oddechem. To okazja, by się zatrzymać, nacieszyć obecnością bliskich i dostrzec obecność Boga w uśmiechach wokół stołu.

Dlatego zbierz przyjaciół, zaparz herbatę i zagrajcie w kilka rund mahjonga. Idąc za duchem Pier Giorgia, możesz nadać zwykłym spotkaniom głębszy sens. Bo taki wieczór to nie tylko gra – to świętowanie przyjaźni, ćwiczenie umysłu i unoszenie serca verso l’alto („ku wyżynom”).

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Tags: