separateurCreated with Sketch.

Tylko krok od Kościoła. Droga duchowa Charliego Kirka

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 28.09.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Charlie Kirk, znany dziś chyba wszystkim na świecie konserwatywny komentator i lider opinii, tuż przed swoją tragiczną śmiercią był o krok od przyjęcia wiary katolickiej. Jego duchowa droga była pełna poszukiwań, refleksji i autentycznego zaangażowania w życie chrześcijańskie.

Ostatnie rozmowy i świadectwa bliskich

Z relacji Roberta Brennana, brata biskupa Fresno, wynika, że Charlie Kirk na tydzień przed śmiercią odbył osobistą rozmowę z bp. Josephem Brennanem podczas wydarzenia w Visalia. Kirk otwarcie mówił o swojej żonie Erice, która jest katoliczką, wspólnie uczestnicząc z rodziną w Mszach Świętych. Wyraził także szczerą sympatię do swojego katolickiego proboszcza i podkreślił, że jest „tak blisko” wstąpienia do Kościoła katolickiego.

Ewangelikalne korzenie i droga do katolicyzmu

Charlie Kirk przez lata był związany ze wspólnotą ewangelikalną, lecz z czasem zaczął coraz częściej manifestować swój szacunek dla Kościoła katolickiego. Przyznawał, że zauważa wagę roli Matki Bożej w chrześcijaństwie i krytycznie oceniał protestanckie środowisko za brak kultu maryjnego. W swoich mediach wskazywał, że odpowiedź na „toksyczny feminizm” w USA można znaleźć właśnie w pobożności maryjnej.

Katolicka przyjaźń i praktyka religijna

Szczególne znaczenie w duchowym rozwoju Kirka miała jego bliska przyjaciółka Candace Owens – znana katolicka komentatorka i publicystka. Po śmierci Kirka wyznała, że był on bardzo blisko przejścia na katolicyzm: „Charlie codziennie odmawiał różaniec. Charlie chodził na Mszę” – podkreśliła, wspominając, jak żartowała z nim: „Jesteś zbyt inteligentny, żeby pozostać protestantem. Po prostu zrób ostatni krok, Charlie”.

Tego się już nie dowiemy

Nie można wykluczyć, że Kirk pomimo tego, że nie przeszedł formalnie do Kościoła, to w sercu i swojej praktyce religijnej już wyznawał prawdziwą wiarę. Taki stan jest przecież możliwy i dotyczy choćby tych, których nazywamy katechumenami. Był jednak już chrześcijaninem więc od pełni prawdy o Bogu i Jego działach dzielił go tylko krok.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.