separateurCreated with Sketch.

Fałszywe przesłania papieskie w sieci. Watykan walczy z plagą „deepfake’ów”

deepfake pope Leo XIV
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 30.09.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Sztuczna inteligencja podkłada papieżowi Leonowi XIV słowa, których nigdy nie wypowiedział. Stolica Apostolska ostrzega: to zjawisko groźniejsze, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.

Filmy i zdjęcia, w których papież Leon XIV rzekomo wypowiada się na temat polityki, celebrytów czy swojej rezygnacji, zdobywają setki tysięcy odsłon. Problem w tym, że są całkowicie fałszywe. Watykan apeluje o czujność i przypomina: jeśli nie ma tego na oficjalnych stronach, najpewniej to kłamstwo.

Papież, który mówi rzeczy, których nigdy nie powiedział

W ostatnich miesiącach w internecie pojawiły się dziesiątki nagrań, w których papież Leon XIV ma komentować wydarzenia polityczne, wypowiadać się o znanych osobach, a nawet ogłaszać swoją rezygnację. Wszystkie te materiały mają jedną cechę wspólną – są tworzone przez sztuczną inteligencję.

Część nagrań wygląda na tyle wiarygodnie, że zdobywa ogromną popularność. Film, w którym papież rzekomo zabiera głos w sprawie zabójstwa Charliego Kirka, obejrzano ponad 400 tys. razy w ciągu tygodnia. Jeszcze większe zasięgi zdobył materiał sugerujący, że Leon XIV popiera przywódcę wojskowego z Burkina Faso – zanim został usunięty, obejrzało go co najmniej milion osób.

Jednak problem jest głębszy - nawet nagrania ewidentnie na pierwszy rzut oka fałszywe zdobywają setki tysięcy wyświetleń.

Deepfake – nowa forma starego kłamstwa

Samo pojęcie „deepfake” powstało niespełna dekadę temu. Oznacza obrazy, filmy lub nagrania audio, które przy użyciu algorytmów sztucznej inteligencji przedstawiają ludzi w sytuacjach, w których nigdy się nie znaleźli.

Choć problem dotyczy dziś Leona XIV, nie jest on pierwszym papieżem, którego wizerunek wykorzystano w ten sposób. W 2015 r. Ellen DeGeneres pokazała w swoim programie zabawny filmik z udziałem Franciszka, a kilka lat później viralem stało się zdjęcie papieża w modnej białej kurtce puchowej. Różnica polega jednak na tym, że obecne materiały są znacznie bardziej realistyczne – i trudniejsze do odróżnienia od prawdy.

Papież jest świadom problemu

Sam Leon XIV przyznał niedawno, że spotkał się z niepokojem znajomych, którzy uwierzyli w krążące po sieci zdjęcia, na których rzekomo spada ze schodów przed bazyliką św. Piotra.

„Były tak realistyczne, że myślano, iż to naprawdę ja” – powiedział papież w rozmowie z dziennikarką Elise Ann Allen z Crux.

Na jej pytanie: "Jak można chronić i zachować prawdę, skoro sztuczna inteligencja rozwija się każdego dnia niczym niekontrolowany samochód?" odpowiedział wtedy:

"To naprawdę dobre pytanie. Nie znam odpowiedzi, poza tym, że należy nadal przekonywać ludzi, że istnieje prawda, autentyczna prawda. Nie mam zbyt wiele tolerancji, gdy słyszę, jak ludzie mówią: „cóż, to jest alternatywny zestaw faktów”, co słyszeliśmy już w przeszłości. Nie, fakty są faktami."

Walka z wiatrakami?

Watykański Dykasteria ds. Komunikacji codziennie otrzymuje dziesiątki zgłoszeń o fałszywych kontach "papieskich", zdjęciach i filmach. Jak podkreślają jej przedstawiciele, przy takiej skali produkcji niemożliwe jest prostowanie każdej nieprawdziwej informacji.

„Znaczna część naszego czasu to zgłaszanie i proszenie o usunięcie treści. Niestety nie da się zdementować wszystkiego” – podkreślono w komunikacie. Dlatego Watykan stawia na edukację i rozwój świadomości medialnej, zachęcając wiernych, by korzystali wyłącznie z oficjalnych kanałów.

Jak się bronić przed fałszem?

Stolica Apostolska radzi: jeśli jakaś wypowiedź papieża budzi zaskoczenie, warto sprawdzić ją u źródła – na stronach Vatican News w oficjalnych komunikatach lub w zaufanych mediach, takich jak Aleteia. Jeśli nie znajdziemy jej tam, niemal na pewno jest fałszywa.

Ta rada jest aktualna nie tylko wobec papieża. Żyjemy w epoce, w której łatwo pomylić fikcję z prawdą. Dlatego potrzebujemy nie tylko technologii obronnych, ale i zdrowej czujności – daru rozeznawania, o którym mówi Ewangelia. To umiejętność odróżniania światła od ciemności, prawdy od kłamstwa.

Problem "newsów", nagrań, wypowiedzi generowanych z wykorzystywaniem sztucznej inteligencji jest jednak głębszy. Jak się okazuje, fałszywe nagrania mogą być nawet w oczywisty sposób fałszywe, a i tak zdobywają popularność. O tym jednak napiszemy w osobnym artykule.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.