Katolicy coraz liczniejsi – dane i porównania
Z badań think tanku Theos wynika, że w Londynie katolicy stanowią dziś 35% chrześcijan, a anglikanie 33%. To drobna różnica, ale wyraźny znak trendu, który może wkrótce objąć całą Wielką Brytanię.
Również w praktykach religijnych katolicy wykazują większą żywotność. Tylko 11% katolików deklaruje, że nigdy się nie modli, podczas gdy wśród anglikanów ten odsetek sięga 36%. Podobnie w przypadku uczestnictwa w nabożeństwach – 15% katolików nigdy nie chodzi do kościoła, wobec aż 45% anglikanów.
Jeszcze wyraźniej widać zmiany w Irlandii Północnej. Spis ludności z 2021 roku przyniósł historyczny przełom: katolicy 45,7%, a protestanci 43,4%.
Również wśród młodzieży katolicyzm okazuje się atrakcyjniejszy – liczba młodych katolików jest ponad dwukrotnie wyższa niż liczba młodych anglikanów.
Dlaczego katolicyzm rośnie?
Źródeł tego zjawiska jest kilka.
- Migracja: do Wielkiej Brytanii przybywa wielu katolików z Polski, Litwy, Ukrainy, a także z Afryki i Ameryki Łacińskiej.
- Życie parafialne: katolickie wspólnoty zachowują dynamikę, a młodzi częściej odnajdują w nich przestrzeń dla swojej wiary.
- Kryzys anglikanów: Kościół Anglii zmaga się z postępującą sekularyzacją, niejasnością doktrynalną i masowymi odejściami wiernych.
Znaki czasu i konsekwencje
Możliwe, że wkrótce dojdzie do epokowej zmiany – katolicyzm po raz pierwszy od wieków stanie się największym wyznaniem chrześcijańskim w Wielkiej Brytanii. To wydarzenie wpisuje się jedna w szerszy proces: w całej Europie spada liczba chrześcijan, rośnie za to liczba osób niewierzących oraz muzułmanów.
Jeśli pominąć statystyczną rywalizację katolików i anglikanów trudno szukać pozytywów obecnej sytuacji. Społeczna rola Kościoła Anglii dramatycznie maleje – aż 73% Brytyjczyków przyznaje, że nie odgrywa on żadnej roli w ich codziennym życiu. Można dodać, że zapewne w życiu w większości z tych respondentów żadnej roli nie odgrywanie nie tylko Kościół Anglii, ale w ogóle chrześcijaństwo.
Co oznacza ta zmiana?
Choć przewidywane przetasowania mają wymiar statystyczny, ich znaczenie jest głębsze. Oznaczają odchodzenie od tradycyjnych schematów religijnych, które przez stulecia kształtowały kulturę brytyjską. Jednocześnie pokazują, że katolicyzm – mimo ogólnego kryzysu wiary w Europie – jest bardziej żywotny, ponieważ będąc religią powszechną wędruje razem ze swoimi wiernymi. Jak wiemy Wielka Brytania jest dziś krajem-celem dla wielu migrantów.
Być może jest to jeden ze „znaków czasu”: przypomnienie, że Kościół, choć często w mniejszości, zachowuje zdolność do przetrwania a nawet odnawiania się i niesienia nadziei w sercu społeczeństw.










