separateurCreated with Sketch.

Jedno z najbogatszych państw. „Ta nienawiść wobec chrześcijan musi się skończyć”

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 03.10.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Lider Partii Konserwatywnej Kanady, Pierre Poilievre, przestrzegł, że chrześcijanie stają się grupą „numer jeden” w statystykach przestępstw z nienawiści. Jego słowa padły w kontekście dramatycznego wzrostu liczby podpaleń i ataków wymierzonych w świątynie w całym kraju.

„Ponad sto kościołów zostało podpalonych. Chrześcijanie mogą być dziś najczęstszymi ofiarami przemocy motywowanej nienawiścią. Ale, oczywiście, nie jest politycznie poprawne mówić o tym wprost. Ta nienawiść wobec chrześcijan musi się skończyć” – powiedział Poilievre, nazywając podpalenia świątyń wręcz „atakami terrorystycznymi”.

Fala podpaleń po kontrowersyjnych doniesieniach

Agresja wobec wspólnot chrześcijańskich nasiliła się po głośnych publikacjach medialnych, które zarzucały duchownym prowadzącym szkoły z internatem dla rdzennych mieszkańców Kanady dokonywanie zbrodni na dzieciach. Informacje te, choć niepotwierdzone w takiej formie, wywołały falę gniewu, której ofiarą stały się kościoły katolickie i protestanckie.

Tylko w tym roku podpalono już co najmniej cztery świątynie, a jednym z ostatnich dramatycznych wydarzeń było całkowite spalenie prawosławnego kościoła Wszystkich Świętych niedaleko Edmonton. Sprawcami okazali się dwaj młodzi mężczyźni z plemienia Saddle Lake.

Kolejne ograniczenia dla modlitwy w przestrzeni publicznej

W tym samym czasie kanadyjskie wojsko przygotowuje nowe regulacje dotyczące kapelanów. Zgodnie z ujawnionymi dokumentami, podczas uroczystości państwowych – w tym obchodów Dnia Pamięci 11 listopada – kapelani mają unikać „słów, gestów i symboli związanych z konkretną wiarą”.

Zamiast tego zaleca się im używanie neutralnego, niereligijnego języka, by „uszanować pluralizm przekonań”. Wielu wojskowych i polityków alarmuje, że może to być krok w stronę całkowitego zakazu modlitwy podczas uroczystości państwowych.

Przypomnijmy, że już w 2024 roku Siły Zbrojne Kanady wprowadziły zakaz wspólnej modlitwy podczas obchodów Dnia Pamięci, co wywołało oburzenie społeczeństwa. Wówczas Pierre Poilievre krytykował tę decyzję, mówiąc:

„Kanadyjczycy powinni mieć prawo do wyrażania swojej wiary razem ze swoimi rodakami, kiedy wspominamy tych, którzy oddali życie za nasze wolności. To zdrowy rozsądek, a nie szaleństwo.”

Wolność religijna na zakręcie?

Wypowiedzi lidera konserwatystów wpisują się w coraz głośniejszą debatę nad miejscem religii w przestrzeni publicznej Kanady. Ataki na kościoły i próby eliminowania modlitwy z uroczystości państwowych sprawiają, że chrześcijanie w kraju coraz częściej pytają, czy wolność religijna – fundament demokracji – nie jest dziś poważnie zagrożona.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.