Przejdz do tresci glownej

Eva odnajduje swoje korzenie na ostatniej drodze św. Teresy z Ávili

3 min czytania
Eva tiene sus raíces en el último camino de santa Teresa

Autor: Courtesy of Eva Briñón

Niezwykła pielgrzymka z Mediny del Campo do Alba de Tormes wciąż gromadzi ludzi i inspiruje młodych.

TODO MESSAGE :

Co roku setki osób wyruszają w drogę, którą w 1582 r. przebyła św. Teresa z Ávili. Dla osiemnastoletniej Evy Briñón ta pielgrzymka stała się nie tylko „kuracją dla serca”, ale także odkryciem rodzinnych korzeni i duchowej więzi ze świętą.

Ostatnia podróż świętej

Marsz Św. Teresy to coroczna pielgrzymka z Mediny del Campo do Alba de Tormes. To właśnie tę trasę pokonała w 1582 r. św. Teresa z Ávili, reformatorka Karmelu. Bł. Anna od św. Bartłomieja, w swoim dzienniku zapisała, że była to „cała droga męczeństwa”.

Historię tej podróży opisaliśmy w osobnym artykule na Aletei:

Dziś jednak ta sama droga staje się źródłem radości i duchowego umocnienia. Dla Evy Briñón ma ona również wymiar rodzinny – to właśnie na jednej z wcześniejszych edycji Marszu poznali się jej rodzice.

Eva tiene sus raíces en el último camino de santa Teresa

„Kuracja dla serca” i sen, który stał się początkiem tradycji

Pielgrzymi wędrują cztery dni za wozem ciągniętym przez osiołka, na którym umieszczona jest figura św. Teresy z klasztoru karmelitanek w Alba de Tormes.

– To jest jak odpoczynek, jak ponowne połączenie… taka kuracja dla serca – mówi Eva. Dla niej to także czas wspomnienia dziadka, Eladia Briñóna, który 45 lat temu zainicjował Marsz Św. Teresy po tym, jak miał sen o chorej Teresie odbywającej swą ostatnią podróż. Postanowił jej wtedy towarzyszyć, by nie czuła się samotna. Od tamtej pory pielgrzymka odbywa się co roku, choć Eladio odszedł w 2012 r.

Malarskie przedstawienie śmierci św. Teresy od Jezusa - obraz z klasztoru karmelitanek w Alba de Tormes
Malarskie przedstawienie śmierci św. Teresy od Jezusa - obraz z klasztoru karmelitanek w Alba de Tormes

Nadzieja, przebaczenie i słowa: „Kocham cię takim, jakim jesteś”

Jego ulubionym momentem była wizyta w klasztorze klarysek w Cantalapiedra. – Bardzo lubił śpiewać, i to głośno. Tam śpiewa się pieśń „Teresa Bendita” i wyobrażałam sobie go, jak śpiewa ją pełnym głosem w rogu, gdzie zawsze stawał – wspomina Eva.

W tym roku uczestnikom towarzyszył ks. Jorge García. Na trasie przypominał, że mimo trudów, upału i zmęczenia, pielgrzymów czeka nagroda. Podkreślał, że prawdziwa nadzieja jest niemożliwa bez przebaczenia, a bez niego nie ma nowego początku. Zachęcił też, by – zgodnie z tradycją Marszu – obdarzyć się wzajemnie uściskiem, mówiąc: „Kocham cię takim, jakim jesteś”.

Pielgrzymka wdzięczności

Wśród uczestników znalazła się także Teresa, osiemdziesięcioczterolatka, która idzie w podziękowaniu za łaskę otrzymaną dzięki wstawiennictwu świętej. Szczególnym momentem pielgrzymki jest możliwość przystąpienia do sakramentu pojednania w Aldeaseca de la Frontera, gdzie św. Teresa, bardzo już osłabiona, zatrzymała się w czasie swej ostatniej podróży.

Na zakończenie, tuż przed wejściem do Alba de Tormes, każdy uczestnik składa osobiste postanowienie na nadchodzący rok, wierząc, że jego realizacja przybliży go do duchowego wzrostu.