separateurCreated with Sketch.

Eva odnajduje swoje korzenie na ostatniej drodze św. Teresy z Ávili

Eva tiene sus raíces en el último camino de santa Teresa
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Patricia Navas - publikacja 04.10.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Niezwykła pielgrzymka z Mediny del Campo do Alba de Tormes wciąż gromadzi ludzi i inspiruje młodych.

Co roku setki osób wyruszają w drogę, którą w 1582 r. przebyła św. Teresa z Ávili. Dla osiemnastoletniej Evy Briñón ta pielgrzymka stała się nie tylko „kuracją dla serca”, ale także odkryciem rodzinnych korzeni i duchowej więzi ze świętą.

Ostatnia podróż świętej

Marsz Św. Teresy to coroczna pielgrzymka z Mediny del Campo do Alba de Tormes. To właśnie tę trasę pokonała w 1582 r. św. Teresa z Ávili, reformatorka Karmelu. Bł. Anna od św. Bartłomieja, w swoim dzienniku zapisała, że była to „cała droga męczeństwa”.

Historię tej podróży opisaliśmy w osobnym artykule na Aletei:

Dziś jednak ta sama droga staje się źródłem radości i duchowego umocnienia. Dla Evy Briñón ma ona również wymiar rodzinny – to właśnie na jednej z wcześniejszych edycji Marszu poznali się jej rodzice.

Eva tiene sus raíces en el último camino de santa Teresa

„Kuracja dla serca” i sen, który stał się początkiem tradycji

Pielgrzymi wędrują cztery dni za wozem ciągniętym przez osiołka, na którym umieszczona jest figura św. Teresy z klasztoru karmelitanek w Alba de Tormes.

– To jest jak odpoczynek, jak ponowne połączenie… taka kuracja dla serca – mówi Eva. Dla niej to także czas wspomnienia dziadka, Eladia Briñóna, który 45 lat temu zainicjował Marsz Św. Teresy po tym, jak miał sen o chorej Teresie odbywającej swą ostatnią podróż. Postanowił jej wtedy towarzyszyć, by nie czuła się samotna. Od tamtej pory pielgrzymka odbywa się co roku, choć Eladio odszedł w 2012 r.

Malarskie przedstawienie śmierci św. Teresy od Jezusa - obraz z klasztoru karmelitanek w Alba de Tormes
Malarskie przedstawienie śmierci św. Teresy od Jezusa - obraz z klasztoru karmelitanek w Alba de Tormes

Nadzieja, przebaczenie i słowa: „Kocham cię takim, jakim jesteś”

Jego ulubionym momentem była wizyta w klasztorze klarysek w Cantalapiedra. – Bardzo lubił śpiewać, i to głośno. Tam śpiewa się pieśń „Teresa Bendita” i wyobrażałam sobie go, jak śpiewa ją pełnym głosem w rogu, gdzie zawsze stawał – wspomina Eva.

W tym roku uczestnikom towarzyszył ks. Jorge García. Na trasie przypominał, że mimo trudów, upału i zmęczenia, pielgrzymów czeka nagroda. Podkreślał, że prawdziwa nadzieja jest niemożliwa bez przebaczenia, a bez niego nie ma nowego początku. Zachęcił też, by – zgodnie z tradycją Marszu – obdarzyć się wzajemnie uściskiem, mówiąc: „Kocham cię takim, jakim jesteś”.

Pielgrzymka wdzięczności

Wśród uczestników znalazła się także Teresa, osiemdziesięcioczterolatka, która idzie w podziękowaniu za łaskę otrzymaną dzięki wstawiennictwu świętej. Szczególnym momentem pielgrzymki jest możliwość przystąpienia do sakramentu pojednania w Aldeaseca de la Frontera, gdzie św. Teresa, bardzo już osłabiona, zatrzymała się w czasie swej ostatniej podróży.

Na zakończenie, tuż przed wejściem do Alba de Tormes, każdy uczestnik składa osobiste postanowienie na nadchodzący rok, wierząc, że jego realizacja przybliży go do duchowego wzrostu.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.