Dokument, jak podkreśla sam papież, łączy miłość Chrystusa z wezwaniem do stania się bliźnimi ubogich. To nie jest tylko tekst o pomocy społecznej, lecz o samym sercu Ewangelii: o spotkaniu Boga, który objawia się w twarzy człowieka ubogiego.
Fundament: „Umiłowałem cię”
Adhortacja rozpoczyna się cytatem z Apokalipsy: „Umiłowałem cię” (Ap 3, 9) – słowami skierowanymi do wspólnoty słabej i wzgardzonej. Papież widzi w nich obraz współczesnego Kościoła, który nie potrzebuje potęgi, by być wierny, lecz miłości, by być żywy.
Leon XIV przypomina, że miłość do Pana łączy się nierozerwalnie z miłością do ubogich. Nie jest to kwestia dobroczynności, ale Objawienia: w spotkaniu z tymi, którzy nie mają władzy i znaczenia, chrześcijanin spotyka samego Boga historii.
Ubóstwo – pisze papież – ma wiele twarzy: materialną, moralną, duchową, kulturową. Bóg słyszy wołanie ubogich (por. Wj 3,7–8) i wzywa swój lud, by odpowiedział na to wołanie. Tymczasem współczesne społeczeństwa, zauważa Leon XIV, coraz częściej faworyzują sukces i bogactwo kosztem solidarności. Papież ostro krytykuje „fałszywą merytokrację”, która usprawiedliwia nierówności, uznając, że biedni są biedni z własnej winy.
Jezus – ubogi Mesjasz
Serce dokumentu stanowi biblijna teologia ubóstwa. Bóg objawia się w Jezusie, który „ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2,7). Jego ubóstwo – od betlejemskiego żłóbka po krzyż – jest objawieniem Bożej bliskości wobec słabych i wzgardzonych.
Dilexi te ukazuje Jezusa jako Mesjasza ubogich i dla ubogich, który głosi dobrą nowinę tym, których świat odrzuca. Papież przypomina błogosławieństwa: „Błogosławieni ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże” (Łk 6,20) – i wzywa, by Kościół był Kościołem Błogosławieństw, idącym ubogi z ubogimi.
Nie chodzi tu o ideologię, ale o wiarę przełożoną na czyny. Leon XIV przywołuje słowa św. Jakuba: „Wiara bez uczynków martwa jest sama w sobie” (Jk 2,17). Każda interpretacja, która próbowałaby relatywizować to wezwanie, byłaby – jak pisze papież – zaprzeczeniem Ewangelii.
Świadectwo historii: Kościół z ubogimi
W kolejnych częściach adhortacja kreśli imponujący obraz historii Kościoła, który od początku żył troską o ubogich. Papież przywołuje gest diakona św. Wawrzyńca, który wskazał na ubogich jako na „skarby Kościoła”.
Leon XIV przypomina dzieła miłosierdzia, które naznaczyły dzieje chrześcijaństwa:
– opieka nad chorymi, od pierwszych wspólnot po Siostry Miłosierdzia i kamilianów;
– życie monastyczne, które łączyło modlitwę z pracą dla potrzebujących;
– zakony trynitarzy i mercedariuszy, poświęcających życie, by wykupić więźniów;
– franciszkanie i dominikanie, którzy stali się „ubogimi z ubogimi”;
– dzieła edukacyjne św. Józefa Kalasancjusza i św. Jana de La Salle;
– opieka nad migrantami, której patronują św. Jan Chrzciciel Scalabrini i św. Franciszka Ksawera Cabrini.
Papież wspomina również współczesne świadkinie miłości miłosiernej – św. Teresę z Kalkuty i św. Dulce od Ubogich – które ukazują, że służba ubogim wyrasta z modlitwy i prowadzi do głębokiego doświadczenia Boga.
Społeczny wymiar miłości
W części poświęconej nauce społecznej Leon XIV wpisuje Dilexi te w ciągłość nauczania od Rerum novarum Leona XIII po Sobór Watykański II. Przypomina, że Kościół jest „Kościołem wszystkich, a zwłaszcza Kościołem ubogich” (św. Jan XXIII).
Papież podkreśla zasadę powszechnego przeznaczenia dóbr: własność prywatna ma charakter społeczny, a człowiek żyjący w skrajnym ubóstwie ma prawo do tego, co niezbędne do życia.
Jednocześnie Dilexi te ostrzega przed „dyktaturą gospodarki, która zabija”, w której rynki stają się ważniejsze niż ludzie. Papież nazywa to strukturą grzechu, prowadzącą do obojętności i wykluczenia. Nie wystarczą doraźne akcje pomocowe – konieczna jest przemiana systemowa i duchowa.
Leon XIV przywołuje nauczanie z Aparecidy: ubodzy nie są przedmiotem dobroczynności, ale podmiotami ewangelizacji. To oni – zdaniem papieża – mogą nauczyć nas „tajemniczej mądrości zrodzonej z niepewności i zaufania”.
Ubogi – brat, nie projekt
W ostatniej części adhortacji Leon XIV wzywa do duchowego nawrócenia serca. Troska o ubogich nie jest zadaniem filantropijnym, lecz rodzinnym – „sprawą domu Bożego”.
Chrześcijanin ma widzieć w ubogim brata, stworzonego i odkupionego, nie anonimowego beneficjenta pomocy. Największym zagrożeniem jest obojętność – „choroba, która zabija duszę”.
Papież podkreśla też wymiar duchowy jałmużny: choć praca i systemowe wsparcie są konieczne, gest jałmużny pozostaje niezastąpiony jako „skrzydło modlitwy” i sposób, by dotknąć cierpiącego ciała Chrystusa.
Adhortacja kończy się słowami, które są jak echo Chrystusowego serca:
„Niech każdy ubogi, niezależnie od formy pomocy, jaką otrzymuje, poczuje, że słowa Jezusa: ‘Ja cię umiłowałem’ (Ap 3,9) skierowane są właśnie do niego”.
Miłość, która przemienia świat
Dilexi te nie jest dokumentem teoretycznym, lecz wezwaniem do nawrócenia stylu życia. Leon XIV w duchu Franciszka przypomina, że chrześcijaństwo nie jest religią idei, lecz wcielonej miłości.
Ubodzy – pisze papież – są sakramentem obecności Boga. To w nich Kościół rozpoznaje samego Chrystusa, który mówi: „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).
Zobacz galerię z wybranymi cytatami z adhortacji:








![{"rendered":"Papiez\u0307 Leon XIV Adhortacja DILEXI TE [galeria]"}](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/10/dilexi-te-pol.jpg?w=620&h=310&crop=1?resize=620,310&q=75)
![„Dilexi te” – pierwsza adhortacja papieża Leona XIV [TEKST i AUDIOBOOK]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/10/Immagine-8.jpeg?resize=300,150&q=75)

