separateurCreated with Sketch.

„Liczyła się każda sekunda”. Matka uratowała 22 dzieci z płonącego autobusu szkolnego

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 24.10.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Zwykłe popołudnie w Minnesocie zamieniło się w dramatyczną walkę o życie. Dzięki odwadze jednej mamy 22 dzieci uniknęło tragedii.

Opony wybuchały, a dym wypełniał ulicę

Kiedy Kari Thorp z East Bethel w stanie Minnesota wyszła z domu, by przywitać wracającą ze szkoły córkę, nie spodziewała się, że za chwilę stanie się bohaterką. To, co zaczęło się jak zwykły dzień, w kilka chwil przerodziło się w walkę z czasem.

Na oczach kobiety zaparkowany właśnie szkolny autobus zaczął dymić. Zauważyła ogień pod pojazdem – w środku wciąż znajdowały się dzieci i kierowca. Nie wahała się ani chwili. Pobiegła w stronę autobusu, krzycząc do kierowcy, by natychmiast ewakuować uczniów.

„Dzieci płakały i krzyczały. To był chaos i ogromne emocje” – wspomina Thorp w rozmowie z lokalnymi mediami.

Wspólnie z kierowcą Rickiem Grattonem pomogli 22 uczniom bezpiecznie opuścić pojazd. Całą akcję zarejestrowała kamera przy drzwiach domu Thorp. Na nagraniu widać, jak dzieci zbiegają z autobusu i gromadzą się na jej podjeździe, podczas gdy płomienie błyskawicznie ogarniają cały pojazd.

„To działo się bardzo szybko. W ciągu kwadransa autobus był całkowicie w ogniu. Opony wybuchały, a dym wypełniał ulicę” – opowiada kobieta.

Wdzięczność całej społeczności

Dzięki natychmiastowej reakcji matki i opanowaniu kierowcy nikt nie ucierpiał. Stracono jedynie plecaki i lunchboxy, które zostały w autobusie.

Tydzień po zdarzeniu lokalna społeczność East Bethel zorganizowała spotkanie, podczas którego dziękowano obojgu za odwagę. Otrzymali symboliczne upominki i wiele słów wdzięczności.

Źródło: RMF24, BBC, sunnyskyz.com, WCCO - CBS Minnesota/YouTube

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.