separateurCreated with Sketch.

Pożar strawił magazyn firmy. Klienci Darów Natury ruszyli z pomocą po pożarze

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 31.10.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Pożar zniszczył część zakładu Darów Natury w Korycinach. Choć właściciel nie prosił o datki, tysiące osób odpowiedziały na jego apel w zwykły/ niezwykły sposób – robiąc zakupy.

Pożar w firmie Dary Natury

Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z 25 na 26 października w Korycinach na Podlasiu. Ogień, który wybuchł w siedzibie firmy Dary Natury, strawił magazyn, część budynku mieszkalnego i ogromne zapasy surowców. Gaszenie trwało dwanaście godzin, a w akcji brało udział piętnaście zastępów straży pożarnej. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

„Spalił się magazyn gotowych produktów, więc mogą pojawić się drobne opóźnienia w dostawach. Ale robimy wszystko, by jak najszybciej wrócić do normalnego rytmu. Nie zawiedziemy was” – zapewnił właściciel, Mirosław Angielczyk.

„Nie chcemy zbiórek”

Zamiast prosić o pieniądze, przedsiębiorca zwrócił się do klientów z prostym apelem:

Nie chcemy zbiórek ani datków. Pomóżcie nam, robiąc zakupy. Każda herbata, przyprawa czy olejek, który kupicie, to dla nas ogromne wsparcie!

Słowa Angielczyka rozeszły się po sieci błyskawicznie. W weekend media społecznościowe zalały wpisy zachęcające do kupowania produktów Darów Natury. Na profilu firmy pojawiły się setki komentarzy i deklaracji pomocy.

Serwery przestały działać

Jak relacjonuje Elżbieta Omelczuk z Darów Natury, odzew był tak duży, że w poniedziałek wieczorem serwery sklepu internetowego przestały działać. „Widać było ogromny wzrost aktywności na stronie” – przyznała w rozmowie z Business Insiderem.

O sytuacji firmy informowali też popularni twórcy internetowi. Posty o pożarze pojawiły się m.in. na profilach „Wiedza bezużyteczna” i „Pomysłodawcy”, obserwowanych łącznie przez prawie trzy miliony osób.

Na profilu Darów Natury pojawiło się poruszające zdanie:

W sobotę patrzyliśmy, jak wszystko się pali. W poniedziałek zobaczyliśmy, jak rodzi się nadzieja.

Dary Natury nie znikną z rynku

Mimo ogromnych strat właściciel zapowiedział, że żaden z pracowników nie straci pracy. Produkcja ma być kontynuowana w innych pomieszczeniach, a firma planuje odbudowę zniszczonego magazynu.

Dary Natury od ponad trzydziestu lat są jednym z symboli polskiego zielarstwa. Powstały z pasji do natury i szacunku do podlaskiej ziemi. Dziś to miejsce, które stało się częścią życia tysięcy ludzi – nie tylko tych, którzy piją ich herbaty, ale i tych, którzy w chwilach próby potrafili natychmiast zareagować.

Jak powiedział Mirosław Angielczyk:

Odbudujemy się. Z waszą pomocą – szybciej, niż ktokolwiek myśli.

Źródło: Business Insider, bialystok.se.pl.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.