separateurCreated with Sketch.

Chiny blokują OnlyFans. „Zachodnia choroba moralna” nie przejdzie przez Wielki Firewall

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 02.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Państwo Środka zablokowało platformę OnlyFans, uznając ją za zagrożenie dla moralności publicznej. Choć decyzja wpisuje się w model dyktatury cyfrowej, jest zwyczajnie dobra dla ludzi.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

15 lipca 2025 roku Chiny całkowicie zablokowały dostęp do platformy OnlyFans. Serwis został uznany przez rząd w Pekinie za symbol „rozpadu moralnego Zachodu” i „zepsutą chorobę zachodniej kultury”. W październiku zablokowano nie tylko standardowy dostęp, ale także wszelkie obejścia, takie jak VPN czy proxy. Dla milionów użytkowników w Państwie Środka oznacza to koniec możliwości korzystania z serwisu w jakiejkolwiek formie.

Nie tylko pornografia, ale i „ideologia indywidualizmu”

Według oficjalnych komunikatów, zakaz ma chronić „wartości socjalistyczne” oraz „moralność narodową”. Pekin uzasadnił decyzję troską o młodzież i walką z treściami uznanymi za demoralizujące. W chińskich mediach OnlyFans określono mianem „symptomu zachodniej dekadencji”, a jego działalność – jako „zagrożenie dla harmonii społecznej”.

W rzeczywistości decyzja jest elementem szerzej zakrojonej strategii, która od lat kształtuje cyfrową rzeczywistość w Chinach. Państwo konsekwentnie usuwa z przestrzeni internetowej wszystko, co mogłoby osłabić kontrolę ideologiczną partii lub promować zachodnie "wzorce życia". W tym wypadku – wzorce obiektywnie szkodliwe. Only Fans jest de facto prostytucją cyfrową i miejscem streamingu pokazów pornograficznych na żywo.

Blokada totalna: nawet VPN już nie pomoże

Zakaz został wdrożony przez Centralną Administrację Cyberprzestrzeni (CAC). Blokada objęła poziom infrastruktury państwowej – domeny, adresy IP i serwery. Korzystanie z obejść technicznych, takich jak VPN, jest dziś nie tylko niemożliwe, ale i karalne. Chińskie źródła podają, że za próby omijania blokady grożą sankcje administracyjne.

To nie pierwszy przypadek, gdy Pekin w podobny sposób „czyści” internet. Wcześniej blokowano m.in. Twittera, Facebooka, a nawet wersje zachodnich portali informacyjnych. Każda taka decyzja wzmacnia system znany jako Wielki Firewall – największy cyfrowy mur świata.

Kontrola totalna ma swoje zalety

Nie ma wątpliwości, że Chiny są dyktaturą cyfrową, w której władze decydują, co obywatel może zobaczyć, przeczytać czy kupić. Jednak niektóre z ich surowych regulacji przynoszą skutki, które w zachodnich społeczeństwach powinny wywołać refleksję.

Kilka lat temu Pekin ograniczył dostęp dzieci do gier online, wprowadzając obowiązkowe limity czasowe i system logowania powiązany z tożsamością. Efekt? Spadek liczby nieletnich uzależnionych od gier o ponad 70%. Teraz podobny mechanizm zastosowano wobec pornografii cyfrowej – tym razem w formie subskrypcyjnego OnlyFans.

Moralność sterowana z góry – czy skuteczna?

Krytycy wskazują, że to kolejny krok w stronę pełnej kontroli społeczeństwa. Wolność osobista w Chinach praktycznie nie istnieje, a decyzje partii komunistycznej mają charakter absolutny. Mimo to wielu rodziców w kraju popiera zakaz, traktując go jako formę ochrony młodych przed erotyzacją kultury.

W chińskim internecie pojawiły się nawet komentarze, że to „jedna z niewielu decyzji partii, z którymi trudno się nie zgodzić”. Zachodnie media natomiast widzą w tym wyłącznie politykę tworzenia „czystej ideologicznie przestrzeni cyfrowej”.

Między cenzurą a troską

Choć metody Chin budzą uzasadniony sprzeciw, ich motywacja dotyka problemu, z którym Zachód wciąż sobie nie radzi: rozlewającej się fali treści pornograficznych, łatwego dostępu dla nieletnich i niszczenia relacji międzyludzkich przez erotyczną komercjalizację.

W tej historii widać paradoks: dyktatura, która zabrania zła nie ze względu na wolność człowieka, ale na ideologię – i świat, który wolność stawia ponad wszystko, nawet jeśli prowadzi ona do autodestrukcji. Może warto szukać trzeciej drogi – wolnej, ale odpowiedzialnej.

Źródła:
Binance (2025.14.07). China has officially banned OnlyFans...
Insidetelecom (2025.23.07). Why China OnlyFans Was Banned and What It Means for Users.
RADII (2025.27.07). China Cracks Down on OnlyFans to Push its Digital Stability Further.
Espresso (2025, 29.10). Chiny całkowicie blokują OnlyFans: Pekin wskazuje na „zagrożenie dla moralności”

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!