separateurCreated with Sketch.

On był seminarzystą, ona – nowicjuszką karmelitanką: Laís i Jackson, od habitu do ołtarza

Laís e Jackson
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Cibele Battistini - publikacja 17.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
„Bóg pisze prosto po liniach, o których nawet nie wiedzieliśmy, że istnieją”. Historia Laís i Jacksona wygląda trochę jak brazylijski serial, ale wydarzyła się naprawdę. To historia ludzi, którzy odkryli swoje powołanie do życia w małżeństwie w bardzo skomplikowany sposób.

Laís i Jackson Dognini są dziś małżeństwem, Laís prowadzi popularny profil na Instagramie. Ich historia - daleka od powierzchownego romansu wyróżnia się jako głębokie świadectwo duchowych poszukiwań i przemiany. To, co zaczęło się jako droga poszukiwania spełnienia powołania w stanie duchownym – Laís była karmelitanką klauzurową, a Jackson seminarzystą przygotowującym się do kapłaństwa – zakończyło się odkryciem innego powołania: małżeństwa.

Niedawno Laís podzieliła się w swoich relacjach na Instagramie znaczącym wspomnieniem z początku ich znajomości, która rozpoczęła się nie jako zakochanie czy zauroczenie, a jako niespotykana duchowa więź.

Jackson, oddając książkę, którą Laís pożyczyła mu wcześniej, zaznaczył stronę opisującą związek świętych Ludwika i Zelii Martin – gest, który symbolizował początek nowego etapu w ich życiu.

Oboje pochodzą z Jaraguá do Sul (stan Santa Catarina). Laís i Jackson zaskoczyli swoich obserwatorów, gdy ujawnili, że zanim zostali małżeństwem, przez lata kroczyli drogą powołania zakonnego. Laís spędziła dwa lata w klasztorze, gdzie nosiła habit i została nowicjuszką, podczas gdy Jackson poświęcił pięć lat na formację w seminarium.

Poznali się ponad sześć lat temu, gdy oboje byli całkowicie zaangażowani w swoje powołania i uczestniczyli w tych samych działaniach misyjnych, ale nigdy ze sobą nie rozmawiali.

Ponowne spotkanie nastąpiło kilka lat później, gdy Laís musiała opuścić klasztor z powodów zdrowotnych. Zdiagnozowano u niej dystymię – łagodną, ale przewlekłą formę depresji. Jackson, wciąż będący seminarzystą, dowiedział się o jej odejściu i wysłał wiadomość, w której zapewnił, że modli się o jej powrót. Ten prosty, lecz pełen miłości i duchowej troski gest stał się pierwszym krokiem, który poprowadził ich ku nowemu etapowi życia.

Okazjonalne rozmowy szybko stały się częste, a dzielenie się wiarą, doświadczeniami i wątpliwościami jeszcze bardziej zbliżyło ich do siebie. Kiedy Jackson postanowił opuścić seminarium, więź między nimi umocniła się. Laís podkreśliła, że decyzja o odejściu była całkowicie osobista i zapadła zanim doszło między nimi do głębszej relacji. „On chciał zostać księdzem i poszedł do seminarium, ja chciałam zostać zakonnicą i wstąpiłam do klasztoru” – napisała Laís w poście, który szybko zdobył popularność.

Związek rozpoczął się w kwietniu 2024 roku, a już w październiku tego samego roku para się zaręczyła. W marcu 2025 roku stanęli przed ołtarzem, nie jako osoby konsekrowane, lecz jako mąż i żona, gotowi wspólnie budować nowe życie.
„Wydaje się, że to krótko, prawda? Ale bądźmy szczerzy – jesteśmy już dorośli i wiemy, czego chcemy od życia” – napisała Laís, wyrażając pewność, jaką oboje mieli wobec swojej decyzji.

Wsparcie w mediach społecznościowych było ogromne – wielu podkreślało duchową głębię ich drogi. „To nie była ucieczka od powołania, lecz ponowne jego odnalezienie” – skomentowała jedna z obserwatorek. Inna dodała: „Bóg pisze prosto po liniach, o których nawet nie wiedzieliśmy, że istnieją”.

Historia pochodzi z portugalskiego wydania Aletei.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.