separateurCreated with Sketch.

Z „Żon Hollywoodu” do Watykanu. Papież Leon XIV kanonizował krewnego gwiazdy reality show

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 18.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Ignacy Maloyan, ormiański biskup i męczennik, został ogłoszony świętym. Wśród jego krewnych – Jennifer Aydin z programu „Real Housewives of New Jersey”.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Jennifer Aydin, znana z popularnego reality show, nie spodziewała się, że jej rodzinne korzenie zaprowadzą ją aż do... Watykanu. Jej praprawujek, Ignacy Maloyan, został właśnie kanonizowany przez papieża Leona XIV.

Święty z rodziny celebrytki

Kiedy Jennifer Aydin, jedna z bohaterek amerykańskiego programu Real Housewives of New Jersey, nagrała na TikToku film z podpisem „Jak wielu może powiedzieć, że ma świętego w rodzinie?”, internet szybko podchwycił temat. I tym razem nie chodziło o żadną telewizyjną intrygę.

19 października papież Leon XIV ogłosił siedmiu nowych świętych Kościoła katolickiego. Wśród nich znalazł się Ignacy Maloyan – prawujek Jennifer Aydin.

Kim był Ignacy Maloyan

Maloyan był ormiańskim arcybiskupem Mardinu, który w czasie ludobójstwa Ormian w 1915 roku został aresztowany, torturowany i zabity za odmowę przejścia na islam. Historycy nazywają tamte wydarzenia „pierwszym ludobójstwem XX wieku”. Zginęło wówczas nawet 1,2 miliona Ormian.

Już w 2001 roku św. Jan Paweł II uznał Maloyana za męczennika. Proces kanonizacyjny zakończył się dopiero w 2025 roku, gdy papież Franciszek tuż przed śmiercią zatwierdził jego świętość, a papież Leon XIV ogłosił go oficjalnie świętym.

Rodzina na Placu św. Piotra

Jennifer Aydin w swoich mediach społecznościowych relacjonowała uroczystość, na którą została zaproszona wraz z rodziną. – Byłam na Watykanie, by być świadkiem tego niezwykłego, jedynego w życiu wydarzenia. Jak wielu ludzi może powiedzieć, że ma świętego w rodzinie? – napisała.

Celebrytka, która pochodzi z rodziny o syryjsko-ormiańskich korzeniach, dodała, że jej mama została wychowana w Kościele ormiańskokatolickim i również uczestniczyła w ceremonii.

Podczas mszy na placu św. Piotra obok portretów nowych świętych zawisł wizerunek arcybiskupa Maloyana – z krzyżem, którego nie wyrzekł się nawet pod groźbą śmierci.

„Zło może i musi zostać pokonane”

Jak podkreślił Vatican News, święty Ignacy Maloyan został kanonizowany nie tylko jako świadek wiary, ale też jako przypomnienie, że nawet w najciemniejszych momentach historii zło może zostać pokonane przez wierność i dobro.

Historyk Joseph A. Kéchichian napisał o nim:

„Prawdziwy uczeń Chrystusa, którego wiary nie złamał strach ani brutalna siła. Ostatecznie to nie on został pokonany – lecz zło, które napotkało granicę w jego cnocie”.

Dla Jennifer Aydin to rodzinne wspomnienie o wierności, która przetrwała pokolenia. Dla nas wszystkich – znak, że świętość nie jest odległą legendą, lecz historią, która wciąż się pisze.

„Święci przypominają nam, że Bóg nie wybiera idealnych ludzi, ale tych, którzy Mu ufają” – papież Leon XIV.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!