separateurCreated with Sketch.

Trzy powody, dla których nazywamy Jezusa Panem [Katecheza 18+]

Krzyż na tle zachodzącego słońca
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 20.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
W Credo wyznajemy, że Jezus jest Panem. Nazywamy Go w ten sposób przynajmniej z trzech powodów.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Jesteśmy grzecznymi ludźmi

Gdybyśmy zapytali dzieci, co to znaczy, że Jezus jest Panem, to usłyszelibyśmy pewnie, że mówimy tak z grzeczności. Jest pan Jan Kowalski – jest Pan Jezus Chrystus. Oczywiście my dorośli wiemy, że Chrystus to nie nazwisko, ale godność, którą piastuje Zbawiciel. Jednak dziecięca intuicja nie jest daleka od prawdy!

Tak jak my zwracamy się do kogoś nieznanego lub starszego od nas i używamy formuły „pan” lub „pani” tak samo było już w starożytności za czasów Jezusa. To, że mówimy do Jezusa „Pan”, jest rzeczywiście wyrazem szacunku. Chrystus jest naszym bratem, nazwał siebie naszym przyjacielem, ale wciąż czujemy wobec Niego respekt i okazujemy Mu szacunek, nazywając go Panem.

Polityczne przepychanki 

Chrześcijaństwo rozwija równolegle z rozwojem Cesarstwa Rzymskiego. Jezus rodzi się za panowania cesarza Tyberiusza, który był następcą Oktawiana Augusta – pierwszego z imperatorów. Chrześcijanie, którzy byli obywatelami Imperium Romanum, obserwowali, jak cesarze przypisują sobie coraz większe i boskie prerogatywy, 

Nazywani byli „synami bożymi”, przyjmowali tytuł „zbawiciela” (gr. sorter), a po śmierci byli oficjalnie uznawani za bogów, który dołączyli do panteonu. Cesarze przyjmowali również tytuł „pan” (gr. kyrios). Gdy odwiedzali miasta Imperium, to ludzie witali ich na ulicy okrzykami Kyrie eleison. Znamy to sformułowanie bardzo dobrze z liturgii, a zwłaszcza z litanii. Wszyscy obywatele mieli także obowiązek składania ofiar ku ich czci.

Chrześcijanie, obserwując te wszystkie działania, wiedzieli, że to uzurpacja tego, co należy do Jezusa Chrystusa: tylko On jest prawdziwym Synem Boga, jedynym Zbawicielem i prawdziwym Panem. Oczywiście Jezus nigdy nie zabiegał o władzę polityczną. Sam stwierdził, że jego Królestwo nie jest z tego świata, a królowanie polega na służbie. Nazywanie Go Panem było odrzuceniem ubóstwienia cesarza, jego absolutnej władzy nad światem.

Najgłębsze wyznanie wiary 

Ostatni powód, dla którego nazywamy Jezusa Panem, jest związany z rozwojem teologii Izraela. Na początku Bóg objawił się jednemu człowiekowi: był nim Abraham. Potem nawiązywał kontakt z jego rodziną, a w końcu z całym narodem. Izraelici stopniowo i coraz lepiej poznawali Boga, który objawił swoje imię Mojżeszowi: Jestem, który jestem – Jahwe. Co ciekawe, Izraelici początkowo wierzyli w wielu bogów, ale uznawali Jahwe za najpotężniejszego. To tak zwany henoteizm.

Z biegiem czasu, zwłaszcza dzięki działalności proroków takich jak Izajasz czy Jeremiasz, Izraelici uświadamiają sobie, że nie istnieją inni bogowie, ale jeden: niezwiązany z ziemią, miastem czy plemieniem, stwórca całego świata. Coraz bardziej rósł ich szacunek i bojaźń boża, przez co przestali w ogóle wymawiać imię Boże Jahwe a zastępować je słowem Adonai, która greka tłumaczy jako Kyrios, a my – Pan. 

To zatem, że nazywamy Jezusa Chrystusa Panem, jest wyznaniem wiary, że jest On prawdziwym i jednym Bogiem.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!