separateurCreated with Sketch.

Liban – ziemia biblijna, czyli papież Leon XIV wyrusza w drogę

#image_title

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Camille Dalmas - publikacja 23.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Od 30 listopada do 2 grudnia papież Leon XIV odwiedzi Liban podczas swojej pierwszej podróży zagranicznej. „Kraj Cedrów” zajmuje bardzo ważne miejsce w Piśmie Świętym.

Od 30 listopada do 2 grudnia papież Leon XIV odwiedzi Liban podczas swojej pierwszej podróży zagranicznej. „Kraj Cedrów” zajmuje bardzo ważne miejsce w Piśmie Świętym.

Wspomniany wyłącznie w Starym Testamencie, Liban pojawia się tam 71 razy. Pasmo górskie zajmujące dużą część jego terytorium jest opisywane przez proroków jako jedna z naturalnych granic Ziemi Obiecanej, ofiarowanej przez Boga narodowi Izraela. „Każde miejsce, które wam podepcze stopa, będzie wasze. Wasza granica sięgnie od pustyni aż po Liban, od rzeki Eufrat po morze zachodnie” (Pwt 11,24) — mówi Mojżesz po ucieczce z Egiptu. Następca Mojżesza, Jozue, włącza do tego terytorium także „Baal-Gad w dolinie Libanu”. Choć nie wiadomo na pewno, gdzie znajdowało się to miasto, będące północnym krańcem ziem narodu żydowskiego, kilka hipotez wskazuje na południe doliny Bekaa w Libanie.

W Biblii Liban jest również bardzo często kojarzony z wspaniałymi lasami cedrowymi porastającymi zbocza jego gór. Cedr — wspomniany 75 razy — widnieje dziś na fladze Libanu, a w starożytności stanowił kluczowy zasób gospodarczy Bliskiego Wschodu. To właśnie z libańskich cedrów Salomon zbudował świątynię jerozolimską, najświętsze miejsce judaizmu starożytnego, a także własny pałac. Aby móc wznosić te budowle, Salomon wysłał dziesiątki tysięcy Żydów do libańskiego króla Hiramа z Tyru, by pozyskiwali i transportowali cenne pnie drzew.

Renoma piękna libańskich cedrów powraca w jednych z najbardziej poetyckich fragmentów Biblii. W Psalmie 92 czytamy, że sprawiedliwi „wznoszą się jak cedr Libanu” i trwają mimo upływu lat niczym drzewa „pełne soku i zielone” (Ps 92,13–15). W Psalmie 104 libańskie lasy stają się obrazem doskonałości Bożego stworzenia: „Nasycają się drzewa Pańskie, cedry Libanu, które zasadził. Tam ptaki gniazda zakładają” (Ps 104,16–17).

W Pieśni nad Pieśniami bogactwa Libanu pojawiają się w pieśni miłosnej oblubieńca do oblubienicy. Wyrażając swoją czułość i pragnienie, mężczyzna zachwyca się pięknem ukochanej, porównuje smak jej ust do mleka i miodu oraz mówi, że „zapach twoich szat jest jak zapach Libanu” (Pnp 4,11). Oblubieniec obiecuje ukochanej, że pokaże jej szczyty libańskiego masywu, „źródło ogrodów, studnię żywych wód, spływających z Libanu” (Pnp 4,15). Z kolei ona kontempluje swego wybranka — opisuje jego nogi jako „kolumny z marmuru, osadzone na podstawach ze szczerego złota” i mówi, że jego wygląd „jest jak Liban: wspaniały jak cedr, nie mający sobie równego!” (Pnp 5,15). Piękno libańskiej ziemi inspiruje również proroków: Syracha, Ozeasza i Nahuma, którzy wychwalają jej zapach, sławę jej wina i delikatność flory.

Zwierciadło boskiej potęgi

Prorok Izajasz widzi w zielonych lasach Libanu świadectwo naturalnej siły, którą jedynie Bóg może poskromić. „Pan, Bóg Zastępów, strąca gałęzie z przemocą: najwięksi zostaną ścięci, najwznioślejsi obaleni; gęstwiny lasu runą pod potęgą Mocarza” (Iz 10,33–34). Podobnie „głos Pana łamie cedry Libanu” (Ps 29,5), a jego moc sprawia, że falują niczym „kłosy” (Ps 72,16). Prorok Jeremiasz stwierdza zaś, że Bóg mógłby przemienić białe szczyty Libanu w jałową pustynię (Jr 22,6).

W kilku fragmentach Liban jest łączony ze swoją fauną — Izajasz wspomina lwy i lamparty żyjące w jego górach. Na libańskich szczytach pojawia się także „wielki orzeł, o wielkich skrzydłach, rozpiętości ogromnej, piórze gęstym i barwnym”, o którym pisze Ezechiel, górujący nad „szczytem cedru” (Ez 17,3). Ta niezwykła naturalna potęga często jednak ustępuje przed wszechmocą Boga: „Bo choćby cały Liban nie wystarczył na ogień, ani jego zwierzęta na ofiarę całopalną” — mówi Izajasz, by jeszcze bardziej wywyższyć Bożą wielkość, przewyższającą nawet „chwałę Libanu” (Iz 40,16; Iz 35,2).

A w Nowym Testamencie?

Choć Liban nie jest wymieniony wprost w Nowym Testamencie, może w nim jednak występować. Miasto Kanna, w którym Jezus dokonał pierwszego cudu, przemieniając wodę w wino podczas wesela, mogłoby odpowiadać miastu Qana w południowym Libanie, ale także miejscowościom Kafr Kana i Chirbet Kana w Izraelu.

Archeolodzy nie rozstrzygnęli tej kwestii, jednak Antonio Andary z Fundacji Maronickiej broni hipotezy libańskiej. Uważa on ponadto, że Jezus miał odwiedzić ziemię libańską także przy innych okazjach, m.in. podczas spotkania z Kananejką, które — jego zdaniem — mogło mieć miejsce w pobliżu Sydonu. Twierdzi również, że Przemienienie mogło odbyć się na szczycie Góry Hebron, góry w Gólanie należącej częściowo do Libanu i Syrii (obecnie okupowanej przez Izrael od 2024 r.). Jednak za tradycyjne miejsce Przemienienia uważa się Górę Tabor w Izraelu.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.