separateurCreated with Sketch.

Mata na koncercie: „Jezus Chrystus jest Królem Polski”

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 24.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Podczas koncertu w krakowskiej Tauron Arenie raper Mata zaskoczył publiczność mocnym wyznaniem wiary: „Jezus Chrystus jest Królem Polski”. Moment ten stał się jednym z kluczowych akcentów jego występu i spotkał się z entuzjastycznym odbiorem fanów.

Wiara i symbole religijne na scenie

Podczas koncertu Mata rozpiął kurtkę, ukazując duży krzyż na piersi, a następnie wezwał zgromadzonych do wspólnego wyrażenia wiary. Informacja o tym wydarzeniu rozeszła się szeroko szczególnie w mediach społecznościowych, z których korzystają przedstawiciele młodszych pokoleń.

Religijne motywy w twórczości Maty

Wyznanie z koncertu nie jest dla Maty jednorazowym akcentem – religia i wiara są ważnymi tematami w jego muzyce i życiu osobistym. W przeszłości raper opowiadał o silnej wierze w dzieciństwie, kiedy praktykował katolicyzm i czuł bliską więź z Bogiem. W wywiadach przyznawał, że przeżywał też kryzysy wiary, co odzwierciedla się w jego twórczości, jako proces poszukiwania sensu i wartości.

W jednej ze swoich wczesnych piosenek „Żółte flamastry i grube katechetki” Mata nawiązywał do swojego katolickiego wychowania i szkolnej katechezy. Utwór ten jest nostalgicznym wspomnieniem dzieciństwa i czasów nauki w prywatnej szkole podstawowej z katolickim programem. Raper opisuje codzienne modlitwy, odmawianie różańca, czytanie Starego i Nowego Testamentu oraz wiarę przekazywaną przez katechetki i księży.

Tekst utworu ujawnia zarówno wiarę, jak i lęk przed jej utratą, pokazując wewnętrzny konflikt między brakiem dowodów na istnienie Boga, a ciągłym pragnieniem życia zgodnie z założeniem jego obecności.

Religia nie znika

Jego ostatnia płyta zatytułowana „<33” nawiązuje do chrześcijaństwa. Okładka z fotografią jego i matki symbolizuje pietę – motyw maryjny przedstawiający Matkę Boską trzymającą ciało Jezusa po ukrzyżowaniu. Sama płyta została skonstruowana na wzór drogi krzyżowej, co głęboko osobiste i religijne znaczenie tego działa w życiu artysty.

"Wiele osób odebrało to jako całkowity mój odwrót od religii, niemalże jak jakiś satanistyczny akt, ale z mojej strony to była próba zredefiniowania tych wszystkich wartości, tej esencji miłości, którą jest chrześcijaństwo i Jezus. To była próba nazwania tego na nowo i odnalezienia tego w sobie. Ta płyta pozwoliła mi się w pewien sposób nawrócić i odnaleźć te wartości i idee blisko mnie" – mówił Mata mediom zimą 2024 roku.

Co chciał powiedzieć Mata

Czy rzeczywiście mamy do czynienia z poważną deklaracja jednego z najbardziej popularnych artystów w Polsce? Czy to kolejna jego prowokacja, która jest może nie całkiem zgrywem, ale też nie należy jej traktować z pełna powagą? Przyszłość pokaże. Nie zaszkodzi jednak jeśli w modlitwie poprosimy, by poszukiwania Maty zakończyły się sukcesem, a on odnalazł swoje stabilne miejsce w wierze katolickiej.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.