separateurCreated with Sketch.

Córka założyciela Hamasu przyjęła Jezusa. „Jezus kocha muzułmanów”

Juman Al Qawasmi
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 30.11.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Juman Al Qawasmi córka założyciela Hamasu zobaczyła Jezusa we śnie. Młoda konwertytka jest przekonana, że Chrystus kocha wszystkich muzułmanów.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Wesprzyj nasPrzekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Kobieta Hamasu

Juman Al Qawasmi to córka jednego z założycieli Hamasu – Abu Jaffara. Wyszła także za jednego z członków Hamasu.

Urodziłam się i wychowałam w Katarze. Mój ojciec jest jednym z założycieli Hamasu. Moi rodzice zachęcali nas do nienawiści do Izraela, Żydów, chrześcijan, a nawet do wszystkich, którzy nie należeli do Hamasu. Mieliśmy ich zabijać i przeklinać, bo tak mówi Koran – oświadczyła w wywiadzie dla CBN News.

Jak sama przyznaje, atmosfera jej domu była przesycona pełnym lęku i nienawiści podejściem do nie-muzułmanów. Wierzyli nawet w to, że Jezus przyjdzie powtórnie, złami swój krzyż po to, by zaatakować nim wyznawców Allaha (sic!).

W 2002 r. przeprowadziła się do Gazy. Przez 10 lat przyglądała się temu, co Hamas czynił na tym terenie, a w jej głowie narastały wątpliwości i pytania.

Widziałam, co robił Hamas, kiedy przejął władzę. Mówili, że przybędą, by zapewnić wszystkim równość i spełnić swoje obietnice, a nic z tego nie wyszło. Gdy przeprowadzili wybory, sama głosowałam na Hamas – przepraszam za to!

„Bałam się Boga”

Juman obserwowała narastającą agresję, mordowanie Palestyńczyków, a w jej głowie coraz częściej pojawiała się wątpliwość, że coś jest nie tak z tą religią.

Zostałam wychowana w islamie i cały czas bałam się Boga, lękałam się, że nie pójdę do Raju, bałam się, że Bóg nie jest ze mnie zadowolony i trafię do piekła. Islam nie daje ci pokoju, ciągle się obawiasz, że zrobisz coś nie tak lub, że Allah nie przyjmie twojej modlitwy. 

Al Qawasmi wspomina, że jeden z jej znajomych zaproponował jej, by przeczytała Koran nie jako świętą księgę, ale zwykłą książkę, która jest pełna przemocy, agresji, wykorzystania.

Odkryłam, że Bóg z Koranu nie może być prawdziwy, bo to jakiś psychopata. Koran przestał mieć dla mnie sens.

Juman nie odrzuciła Boga i nie została ateistką. Zamiast tego zaczęła się codziennie modlić o to, by poznać Boga.

Głęboko w sercu widziałam, że Bóg istnieje. Od 2012 do 2014 intensywnie modliłam się, by Go poznać.

„Jestem Jezus – Bóg”

W 2014 r. wybuchła wojna między Hamasem i Izraelem. Siły Izraela, po uprzednim ostrzeżeniu, zbombardowały sąsiednie domy. Wokół rozgorzało wojenne piekło, a Juman przerażona modliła się jeszcze intensywniej:

Boże, jeśli jesteś, chcę Cię poznać, chcę uwielbiać Twoje imię, ocal mnie!

Tej nocy miała sen, w którym wraz ze swoją mamą, która zmarła kilka lat wcześniej patrzyła na Księżyc. Nagle na jego powierzchni zobaczyła twarz Jezusa i usłyszała, jak mówi do niej po arabsku: „Jestem Jezus – Bóg. Jesteś moją córką; nie bój się”

Po przebudzeniu Jumen była dogłębnie przekonana, że to prawda! Kobieta nigdy nie spotkała chrześcijan, przyjaźniła się tylko z wyznawcami swojej religii. Nikt nigdy nie powiedział jej o Chrystusie. „W sercu poczułam pokój. Po raz pierwszy poczułam, że ktoś mnie kocha”.

Googlowanie Jezusa

Jumen wpisała imię Jezus do wyszukiwarki. Trafiła na chrześcijańską stronę internetową po arabsku. Pierwsze słowa, które na niej przeczytała, brzmiały: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. 

Kto nakazuje kochać nieprzyjaciół?! To jakieś szaleństwo – myślała Jumen.

Dzięki tej stronie internetowej nawiązała kontakt z innymi chrześcijanami, zaczęła czytać Biblię i zgłębiać wiarę, by w końcu zdecydować się na chrzest. Od administratorów strony dowiedziała się, że muzułmanów, którzy zobaczyli we śnie Jezusa, są tysiące i nie jest jedyną, która Go poznaje.

Przyjęłam Jezusa do mojego życia i zaczęłam z Nim nową drogę – mówi z radością.

Hamas i Gaza

Jumen jest przekonana, że pokój między Palestyną a Izraelem byłby możliwy, gdyby nie działania Hamasu. Otwarcie krytykuje działania tej organizacji, stwierdzając:

Hamas nie chce pokoju, chce zabijać i krzywdzić ludzi. Chce zgarniać wszystkie pieniądze, które płyną celem wsparcia mieszkańców Gazy, by budować miasto pod miastem – sieć tuneli i schronów pod Strefą Gazy. Słyszałam, jak mój były mąż rozmawiał o tym z jednym z wujów. Nigdy jednak nie zbudowali schronu dla obywateli, dla dzieci! Używają cywili jak żywych tarcz.

Jumen zachęca, by używać swojego rozumu i samodzielnie prześledzić działania Hamasu i stwierdzić, kto jest wrogiem mieszkańców Palestyny. 

Jezus kocha muzułmanów, kocha ich głęboko i pragnie ich wyzwolić. Wpuśćcie Go, bo On jest życiem i przyszedł, aby dać wam życie, radość i wolność. Jezus kocha muzułmanów, kocha ich głęboko i pragnie ich wyzwolić. Nie musimy się bać; powinniśmy skupić wzrok na Jezusie i wierzyć, że On jest drogą. Jedyną drogą. On jest największym człowiekiem – kończy swoje świadectwo Jumen.

Źródło: CBN News, eldebate.com 

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!