Początek oszustwa
19 sierpnia 2025 roku około godziny 11:00 siostra Dorota odebrała telefon od mężczyzny podszywającego się pod policjanta prowadzącego tajne śledztwo przeciwko mafii wyłudzającej pieniądze od zakonów. Oszust twierdził, że konto bankowe zakonnicy jest zagrożone włamaniem, a ona musi natychmiast wypłacić środki z kont szkoły katolickiej i domu zakonnego, by pomóc w schwytaniu przestępców. Przestępcy celowali w sierpień, gdy szkoły katolickie otrzymują subwencje oświatowe, wiedząc o pozycji siostry Doroty jako osoby zarządzającej finansami.
Zaawansowane techniki manipulacji
Gdy zakonnica, doświadczona w pomocy ofiarom handlu ludźmi, nabrała wątpliwości, oszuści użyli spoofingu, by jej połączenie weryfikujące wyglądało jak rozmowa z policją. Najbardziej wyrafinowanym elementem była wideorozmowa z deepfake znanego komendanta policji – AI stworzyło realistyczny wizerunek i głos na podstawie publicznych nagrań, co uśpiło czujność ofiary. Siostra przez kilkadziesiąt godzin wypłacała gotówkę i wpłacała ją do kryptomatów, przekazując łącznie kilkaset tysięcy złotych na konta przestępców.
My też pisaliśmy o zaginięciu siostry i prosiliśmy o modlitwę, a nasi czytelnicy włączyli się z wielkim zaangażowaniem w akcję modlitewno poszukiwawczą, za co serdecznie nadal dziękujemy!
Poszukiwania i interwencja
Siostry zgłosiły zaginięcie Doroty na policję, a równolegle zauważyły znikające środki finansowe. 21 sierpnia prawdziwi policjanci odnaleźli zakonnicę w Warszawie podczas kolejnej próby wpłaty; początkowo podejrzewano ją o przywłaszczenie funduszy. Prawnicy Ordo Iuris interweniowali nocą na komendzie w Kutnie, wyjaśniając mechanizm oszustwa; siostra została uznana za ofiarę i zwolniona.
Skala procederu i reakcje
Atak dotknął kilka żeńskich zakonów, w tym w Ełku; w prokuraturze toczy się co najmniej 8 postępowań, a straty szkół sięgają milionów złotych. Ordo Iuris pomogło odzyskać 180 tys. zł siostrom z Kutna i zorganizowało szkolenia dla ponad 100 sióstr i księży w siedzibie KEP, przygotowując też poradnik prewencyjny. Siostra Dorota nagrała apel: "Pracując z ofiarami przestępstw, nie myślałam, że stanę się jedną z nich".
To także relacjonowaliśmy na Aletei:
Społeczna obojętność
Po kliku miesiącach od sprawy trzeba napisać o jeszcze jednym jej kontekście. Zainteresowanie mediów tak znacznym przestępstwem, które dotknęło siostry zakonne było naprawdę niewielkie. Można powiedzieć, że nieszczęście zakonnic w znacznej mierze spotkało się z publicznym brakiem zainteresowania. Nie słychać było reakcji solidarności, ani propozycji wsparcia od organizacji, które uważają się za prokobiece, ani od przedstawicielek świata polityki, celebrytek czy influencerek. To jawny znak lekceważenia losu kobiet, które często z całych sił poświęcają się pracy społecznej.
Pomoc na szczęście przyszła, ale przede wszystkim z kręgów katolickich. Dobrze, że wierzący są gotowi do wzajemnej pomocy. Dobrze żebyśmy byli gotowi do jej świadczenia także w okolicznościach, które mogą być dla nas życiowo zaskakujące. Często bowiem ktoś potrzebuje pomocy akurat, gdy jej ofiarowanie także i dla nas nie jest czymś szczególnie wygodnym.








![Zaginęła siostra zakonna! Czy widziałeś siostrę Dorotę? [aktualizacja]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/08/s.dorota.jpg?resize=300,150&q=75)



