Ta technika, oparta na tempie „niko niko” („uśmiech, uśmiech”), pozwala biegać tak wolno, by swobodnie rozmawiać i oddychać bez zadyszki. Tanaka, urodzony w 1947 roku, dzięki niej w wieku 50 lat ustanowił rekord życiowy w maratonie – 2:38:50, mimo wcześniejszej diagnozy wady serca, która okazała się błędna.
Zasady slow joggingu
Metoda opiera się na czterech kluczowych elementach, dostępnych dla każdego niezależnie od wieku czy kondycji. Biegniemy w tempie „niko niko” – wolniejszym niż trucht (4-6 km/h dla początkujących), z krótkimi krokami lądującymi na śródstopiu, przy rytmie ok. 180 kroków na minutę. Sylwetka pozostaje wyprostowana, wzrok skierowany przed siebie, a oddech naturalny.
Korzyści zdrowotne
Slow jogging spala dwukrotnie więcej kalorii niż spacer, wzmacnia serce, obniża ciśnienie krwi i poziom złego cholesterolu, wspiera kontrolę cukrzycy typu 2 oraz redukuje ryzyko demencji. Regularne sesje (30-60 minut dziennie, 5 razy w tygodniu) poprawiają odporność, nastrój poprzez endorfiny i zapobiegają chorobom cywilizacyjnym, takim jak otyłość czy miażdżyca.
Popularność w Polsce i na świecie
W Japonii działają kluby slow joggingu i „wolne maratony”, a metoda zyskała fanów wśród seniorów i „biurkowców”. W Polsce promują ją stowarzyszenia jak Slow Jogging Polska, książka Magdaleny Jackowskiej oraz eventy z udziałem Jolanty Kwaśniewskiej. Tanaka podkreśla: brak ruchu postarza szybciej niż wiek, więc „zwolnij i uśmiechnij się”.







