separateurCreated with Sketch.

Prezent, który naprawdę zmienia wiele. Co podarować dziecku z ADHD?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bogna Białecka - publikacja 21.12.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Nie chodzi o kolejny gadżet, a o prezent, który wzmacnia poczucie wartości i pomaga dziecku z ADHD zobaczyć, kim naprawdę jest.

Boże Narodzenie to oczywiście też czas darów. Ale w rodzinach, w których wychowuje się dziecko z ADHD, szybko okazuje się, że nie każdy prezent naprawdę cieszy – i nie każdy pomaga. Tymczasem istnieją takie podarunki, które nie kończą się po kilku dniach. Zostają na lata, bo wzmacniają dziecko od środka.

ADHD nie przychodzi z instrukcją obsługi

Rodzice dzieci z ADHD wiedzą jedno: nie ma uniwersalnego podręcznika wychowawczego. Każde dziecko jest inne, reaguje inaczej, uczy się inaczej. I właśnie dlatego tak łatwo wpaść w pułapkę porównań: do rodzeństwa, do rówieśników, do „szkolnej normy”.

Tymczasem ADHD nie oznacza braku zdolności. Często oznacza inny sposób myślenia, przetwarzania bodźców i uczenia się świata. Problem polega na tym, że szkoła – i niestety często dorośli – widzą głównie to, co „nie działa”.

Nie każde dziecko jest dobre w tym samym – i to jest dobra wiadomość

Warto przypomnieć sobie koncepcję, która od lat zmienia sposób myślenia o inteligencji. W 1983 roku profesor Uniwersytetu Harvarda Howard Gardner zaproponował teorię inteligencji wielorakich. Zwracał uwagę, że mierzenie zdolności dziecka wyłącznie przez pryzmat języka i matematyki jest ogromnym uproszczeniem.

Człowiek może być inteligentny na wiele sposobów: poprzez relacje, ruch, wyobraźnię przestrzenną, muzykę, kontakt z naturą czy zdolność rozumienia samego siebie. Dla wielu dzieci z ADHD właśnie te „alternatywne” obszary okazują się kluczem do rozwoju i poczucia własnej wartości.

Najpierw odkryj, potem kupuj

Zanim więc wyruszysz na przedświąteczne zakupy, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać: kiedy moje dziecko naprawdę ożywa? Co sprawia, że potrafi się skupić, zapomnieć o czasie, wejść w coś całym sobą?

Dla jednego dziecka będzie to ruch i ciało, dla innego dźwięki, obrazy albo relacje z ludźmi. Są dzieci, które kochają naturę, i takie, które godzinami budują strategie w grach planszowych. Kiedy dorosły zaczyna to widzieć i nazywać, dziecko dostaje coś bezcennego: komunikat „jesteś w porządku taki, jaki jesteś”.

Uwaga! Bardzo wiele dzieci z ADHD wydaje się naprawdę fascynować grami cyfrowymi, oglądaniem rolek, siedzeniem z urządzeniem elektronicznym w ręce. Problem polega na tym, że to nie jest prawdziwa pasja, a zachowanie współgrające z zaburzeniem i je potęgujące. Warto dowiedzieć się o tym więcej.

Prezent, który rozwija, a nie tylko zabija czas

Dobrze dobrany prezent świąteczny może być przedłużeniem tego odkrycia. Nie chodzi o drogie rzeczy, ale o takie, które wspierają naturalne predyspozycje dziecka.

Dziecko wrażliwe na przyrodę skorzysta bardziej z wyjazdu, wspólnej wyprawy, kontaktu z żywym światem niż z kolejnego gadżetu. Dziecko z rozwiniętą inteligencją werbalną często naprawdę czyta – i potrafi pochłonąć książki z pasją, której nikt się po nim nie spodziewał. Dzieci myślące obrazami rozkwitają przy sztuce, fotografii, konstruowaniu, tworzeniu. Te, które słyszą świat, potrzebują dźwięków, rytmu i muzyki, by się regulować i wyrażać.

Najważniejszy prezent: obecność i wspólna droga

Wszystkie te pomysły mają jeden wspólny mianownik: dorosły jest częścią prezentu. Wspólna gra, wspólna wyprawa, wspólne odkrywanie talentów dziecka mówią mu więcej niż tysiąc słów wychowawczych.

Boże Narodzenie przypomina nam, że największym darem nie była rzecz, ale obecność. Największym darem Bożego Narodzenia jest oczywiście sam Pan Jezus, ale narosła wokół niego tradycja zachęca nas by to był czas budowania relacji, więzi rodzinnych, zwykłej obecności z życzliwością dla drugiej osoby.

I dokładnie tego najbardziej potrzebują dzieci z ADHD: dorosłych, którzy widzą w nich nie problem do naprawy, ale osobę do odkrycia.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.