separateurCreated with Sketch.

Święta Bożego Narodzenia bez wybuchów: 6 porad

Wigilia
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bogna Białecka - publikacja 24.12.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Nie każdy wigilijny stół wygląda jak z obrazka. I to jest w porządku. Ale są drobiazgi, dzięki którym może być nam przyjemniej.

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z bliskością, ciepłem i pojednaniem. Ale wielu z nas wie, że rodzinne spotkania potrafią być emocjonalnym polem minowym. Da się jednak przez nie przejść bez dramatu – i bez wyrzutów sumienia.

Gdy święta uruchamiają stare schematy

Marzymy o rodzinnej harmonii rodem z świątecznych filmów, a tymczasem rzeczywistość bywa znacznie bardziej szorstka. Te same komentarze co roku, te same aluzje, te same napięcia, które zdawały się dawno wygaszone. Święta mają dziwną moc wyciągania na powierzchnię dawnych rywalizacji, pretensji i niedokończonych rozmów.

Warto wiedzieć jedno: jeśli ktoś od lat „testuje” nasze granice, bardzo możliwe, że zrobi to również tym razem. I właśnie ta świadomość daje przewagę. Zamiast reagować impulsywnie, można przygotować się wewnętrznie i… nie dać się wciągnąć w grę.

Alkohol nie rozwiązuje rodzinnych konfliktów

Choć w świątecznej atmosferze kieliszek wydaje się niewinnym dodatkiem, w praktyce często obniża czujność i kontrolę impulsów. A to właśnie wtedy najłatwiej powiedzieć o jedno zdanie za dużo albo zareagować zbyt ostro. Umiar nie jest tu moralnym nakazem, ale zwykłą troską o własny spokój. Wiesz, że mogą się pojawić nieprzyjemne komentarze? Nie "znieczulaj się" alkoholem. Wręcz przeciwnie. W pełni władz umysłowych łatwiej będzie ci uniknąć wejścia w stare schematy konfliktu.

Odetchnij, zanim coś odpowiesz

Rodzinne spotkania to momenty, w których emocje potrafią wyprzedzić rozum. Czasem wystarczy kilka sekund – dosłownie chwila ciszy, wolne liczenie w myślach, świadome złapanie oddechu lub gra w świąteczne bingo  – by nie powiedzieć czegoś, czego później będzie się żałować.

O co chodzi z bingo? Większość konfliktogennych uwag da się przewidzieć. Możesz sobie przygotować karteczkę z typowymi zwrotami i albo mentalnie, albo (byle dyskretnie, bez wywoływania sensacji) fizycznie odhaczać je, gdy padną. To chwilowe odwrócenie swojej uwagi, a w gruncie rzeczy znalezienie w tej sytuacji odrobiny komizmu może pomóc powstrzymać się od wciągnięcia w kołowrót złośliwostek.

Prawo do chwilowego wycofania

Nie zawsze trzeba konfrontować się z trudną sytuacją wprost. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest zwykłe odsunięcie się na moment: pomoc w kuchni, rozmowa z dziećmi, wyjście do innego pokoju, do ubikacji. Nawet krótkie przerwy pozwalają wrócić z większym spokojem. Być może właśnie dlatego w tle świąt tak często pojawia się telewizor – jako pretekst do złapania dystansu. Osobiście odradzam telewizję jako tło, jednak w domach wysoce konfliktogennych jest mniejszym złem. Można zresztą zamiast telewizora puścić jako tło nagrania kolęd.

Spojrzeć na wszystko z zewnątrz

Psychologia mówi o „obserwującym ja”, metaspojrzeniu  – umiejętności przyjrzenia się sytuacji tak, jakby była sceną w filmie. Kiedy zamiast reagować automatycznie zaczynamy obserwować, co się dzieje, napięcie często słabnie. Emocje nie znikają, ale przestają nami rządzić.

Kilka godzin, nie całe życie

Święta nie muszą być idealne, by były wystarczająco dobre. Dla wielu osób sukcesem jest po prostu przejście przez rodzinne spotkanie bez większego konfliktu. Ciesz się każdą dobrą chwilą. A na pewno takie są. Może to wyjątkowo dobry serniczek, może ładna kolęda, może zwyczajnie fakt połamania się opłatkiem?  Czasem wielką mądrością jest obniżenie oczekiwań i skupienie się na tym, co możliwe, a nie na tym, co wymarzone.

Wdzięczność jako kotwica

Nawet jeśli relacje rodzinne są trudne, warto zatrzymać się na tym, co naprawdę jest darem. Sam fakt, że żyjemy, spotykamy się, mamy dach nad głową i czas, by usiąść przy jednym stole, nie jest oczywistością. Wdzięczność nie likwiduje bólu i problemów, ale pomaga nie pozwolić negatywnym aspektom zdominować atmosfery.

Między psychologią a Ewangelią

Boże Narodzenie nie obiecuje nam świąt bez napięć. Obiecuje obecność Boga w tym, co kruche i niedoskonałe. Czasem największym cudem świąt nie jest idealna atmosfera, lecz to, że mimo wszystko potrafimy zachować spokój, nie eskalować konfliktu i wyjść ze spotkania z sercem mniej obciążonym niż zwykle. A to już bardzo dużo.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.