W ciszy chłodnego, lecz słonecznego grudniowego popołudnia odkrywa się klasztor św. Szarbela położony w Belgii, w miejscowości Bois-Seigneur-Isaac, należącej do gminy Braine-l’Alleud (prowincja Brabancja Walońska). Wraz z sąsiadującym zamkiem, należącym od kilku pokoleń do wielkiej belgijskiej rodziny arystokratycznej Snoy, opactwo stanowi samo serce wioski. Od ponad 600 lat panuje tu szczególna atmosfera ciszy i duchowości.
Od opactwa do klasztoru
Pięciu kapłanów i mnichów obrządku maronickiego osiedliło się w 2010 roku w tym wiekowym opactwie poświęconym Najświętszej Maryi Pannie, zbudowanym w XI wieku przez pana Izaaka z Valenciennes, świeżo powróconego z wypraw krzyżowych. W XV wieku, podczas jednej z mszy, miał tu miejsce cud eucharystyczny, a biskup Cambrai zezwolił wówczas, aby kaplica stała się miejscem pielgrzymkowym, do którego przybywa się, by oddawać cześć relikwii „Świętej Krwi”, widocznej do dziś. Na przestrzeni wieków opactwo gościło różne zgromadzenia zakonne: augustianów aż do czasów Rewolucji, następnie norbertanów (premonstratensów), aż po dzisiejszy Libański Zakon Maronicki.
W 2009 roku, w związku z zanikiem powołań, szczególnie w Belgii francuskojęzycznej, ostatni kanonicy regularni premonstratenscy z Bois-Seigneur-Isaac przenieśli się do opactwa macierzystego. Ówczesne władze kościelne nawiązały wtedy kontakt z przełożonymi Libańskiego Zakonu Maronickiego, którzy z kolei poszukiwali miejsca do osiedlenia się w Belgii, w sercu Europy. W ten sposób pierwsi mnisi maroniccy przybyli we wrześniu 2009 roku, a 1 stycznia 2010 roku oficjalnie przejęli odpowiedzialność za opactwo Bois-Seigneur-Isaac, przemianowane wówczas na klasztor św. Szarbela. W ogrodzie ustawiono figurę wielkiego libańskiego świętego, a jego portret umieszczono na zewnętrznej ścianie, nie pozostawiając odwiedzającym wątpliwości kim jest nowy patrona tego miejsca.

Obrządek łaciński i obrządek maronicki
Od momentu przybycia mnisi Libańskiego Zakonu Maronickiego, kierowani od czterech lat przez swego przełożonego, ojca Szarbela Hadżdża, z entuzjazmem podjęli się zadania nadania nowego życia opactwu, służąc pielgrzymom, parafii Bois-Seigneur-Isaac oraz licznej w Belgii diasporze libańskiej. W każdą niedzielę odprawiane są tu msze zarówno w obrządku łacińskim (po francusku), jak i maronickim (po arabsku). Ponadto każdego 22. dnia miesiąca – w dniu, w którym św. Szarbel jest szczególnie czczony na całym świecie – oprócz mszy organizowany jest wieczór świadectw i spotkań wokół relikwii libańskiego świętego.

Mnisi przywrócili również coroczną procesję ku czci Świętej Krwi, która ponownie przyciąga liczne rzesze wiernych w dniu Wniebowstąpienia. „Nasz dom pielgrzyma może przez cały rok przyjąć blisko 90 osób, które czasem przybywają z najdalszych zakątków świata” – wyjaśnia ojciec Szarbel w rozmowie z Aleteią, ciesząc się dynamizmem i wymianą, jakie mają miejsce w tym wielowiekowym opactwie. „Otrzymujemy także wiele świadectw uzdrowień wewnętrznych lub fizycznych” – dodaje kapłan, radując się wyczuwalnym ożywieniem powrotu do wiary wśród Belgów, „zwłaszcza wśród młodych, z bardzo wysoką jakością praktyk religijnych”.
Dawne opactwo, dziś klasztor, bogate jest w swoją historię, a spacer po nim daje poczucie ciszy i skupienia. Trzeba bowiem podkreślić, że pielgrzym znajduje się tu w ważnym miejscu duchowości, przechowującym cztery cenne relikwie: relikwię Świętej Krwi, czczoną od XV wieku po cudzie eucharystycznym, relikwię Krzyża Świętego, relikwię Świętego Ciernia oraz relikwię św. Szarbela. „Wszystkie cztery są wystawiane codziennie od godziny 7.00 do 20.00 w poświęconej im kaplicy, a przez cały dzień ludzie przychodzą tu na modlitwę i skupienie”. Choć na przestrzeni wieków zmieniały się tu zgromadzenia zakonne, modlitwa na trwałe zakorzeniła się w tym miejscu – we wszystkich językach Kościoła powszechnego.

Oddziaływanie w sercu Europy
Dziś pięciu mnichów mieszkających w klasztorze, o średniej wieku 38 lat, dzieli swój czas między wspólnotowe życie modlitwy, posługę w Kościele diecezjalnym – odprawiając msze w okolicznych parafiach – oraz studia na Uniwersytecie w Louvain-la-Neuve. Spośród wszystkich Kościołów wschodnich Kościół maronicki jest jedynym, który w całości pozostaje katolicki. „Wyznajemy wszystkie dogmaty Kościoła katolickiego i pozostajemy pod władzą Papieża; różnica polega jedynie na porządku modlitw i naszej liturgii” – wyjaśnia ojciec Szarbel. Maronici stanowią największą wspólnotę chrześcijańską w Libanie i zajmują ważne miejsce w historii, polityce i gospodarce kraju. Dziś jednak to liczna diaspora obecna w Europie zapewnia promieniowanie i rosnące nabożeństwo do św. Szarbela. Położone 30 kilometrów na południe od Brukseli opactwo w Bois-Seigneur-Isaac zasługuje na odwiedzenie przez wszystkich, którzy pragną odkryć europejską stolicę i zakorzenić się w chrześcijańskiej historii całego kontynentu.
Artykuł pochodzi z francuskiej edycji Aletei.









