separateurCreated with Sketch.

O kuria! Czy kurialista może zostać świętym?

Raimund von Penyafort opuszcza Majorkę, płynąc w kierunku Barcelony na swoim płaszczu. Obraz Pietro Ricchiego

Raimund von Penyafort opuszcza Majorkę, płynąc w kierunku Barcelony na swoim płaszczu. Obraz Pietro Ricchiego

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 07.01.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Rajmund z Peñafort robił w swoim 100-letnim życiu całkiem sporo. Pracował także jako kurialista. Jak widać nie było to przeszkodą do świętości.

Rajmund z Peñafort – wykładowca i naukowiec

Rajmund urodził się ok. 1170 r. w okolicach Barcelony w rodzinie szlacheckiej. Nic więc dziwnego, że otrzymał staranne wykształcenie. Już jako dwudziestolatek wykładał filozofię w Barcelonie i wydał pierwsze dzieło „Summa prawa” – podręcznik dla studentów. Rajmund lubił nauczać, a co więcej zależało mu na formowaniu swoich uczników – przyszłych ksieży. To dla nich napisał kolejną ksiażkę „Summa nauki”. 

Sam również ciagle się rozwijał, wyjechał do Bolonii, by studiować dalej prawo kanoniczne i cywilne, aż do uzyskania doktoratu. W 1218 biskup Barcelony założył szkołę do kształcenia kleru i zaprosił Rajmunda do współpracy. Ten po przybyciu do miasta został kanonikiem, archidiakonem i wikariuszem generalnym. To tam poznał także św. Dominika. Rajmund zaprzyjaźnił się z gorliwym zakonnikiem i to tak bardzo, że sam wstąpił do jego zakonu – żegnajcie zatem kanonie, archidiakonaty i wikariaty! Czas na ewangelizację!

Raimund von Penyafort opuszcza Majorkę, płynąc w kierunku Barcelony na swoim płaszczu. Obraz Pietro Ricchiego
Rajmund z Peñafort opuszcza Majorkę, płynąc w kierunku Barcelony na swoim płaszczu. Obraz Pietro Ricchiego

Ja, brat Rajmund, składam profesję i ślubuję posłuszeństwo Bogu, Najświętszej Maryi Pannie i tobie, bratu przełożonemu, że będę posłuszny tobie i twoim następcom według reguły św. Augustyna i ustaw Braci Kaznodziejów – to słowa uroczystych ślubów, które złożył.

Rajmund OP – misjonarz w centrum chrześcijaństwa

Z takim zapałem, z jakim zajmował się uczeniem, nauczaniem i formowaniem studentów, ruszył z ewangelizacją. Swoimi działaniami objął Żydów oraz Maurów (muzułańskich mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego). Zajął się także opracowaniem wskazówek dla spowiedników. 

Jego gorliwość została zauważona przez papieża Grzegorza IX, który w 1230 r. wezwał go do Rzymu i mianował kapelanem pałacu apostolskiego, penitencjariuszem i swoim osobistym spowiednikiem. Co tu dużo mówić: Rajmund został kurialistą. Był wymagający. Papież nie raz za pokutę dostał rozkaz zajęcia się sprawami ubogich. 

Nie zarzucił swojej pracy naukowej. Ukończył „Pięć dektretów” – pracę z zakresu prawa kanoniczego, która uporządkowała nagromadzone przez wieki ustawy i zarządzenia papieskie oraz soborowe. Grzegorz IX promulgował jego dzieło, które, pod tytułem Decretales Gregorii IX, stało się pierwszym prawem kanonicznym Kościoła.

Lecz jak był mężem świętym i gorliwym zakonnikiem, tak samo święcie i roztropnie postępował w kurii, zachowując we wszystkim pokorę i wielką uczciwość, cechujące jego Zakon; nie było bowiem wśród kurialistów ani wśród odwiedzających kurię nikogo, kto nie mówiłby o nim dobrze i nie uważał go - jak to rzeczywiście było - za męża wielkiej świętości – pisał o nim br. Jan Colonna.

Od kurii do kurii

Po kilku latach pracy w Kurii Rzymskiej uzyskał – z niemałym trudem – pozwolenie papieża na powrót do zakonu w Barcelonie. Nie cieszył się jednak zbyt długo żywotem „zwykłego” dominikanina, gdyż wkrótce wybrano go na generała. I tak oto trafił do kurii zakonnej, tym razem jako szef. 

Summa de Casibus Poenitentiae – Biblioteca Medicea Laurenziana, Florencja
Summa de Casibus Poenitentiae – Biblioteca Medicea Laurenziana, Florencja

Zajął się tym, co było jego konikiem: prawem i przeredagował konstytucje zakonne. Zajął się także reorganizacją zakonu, który rozszerzał się szybko po całej Europie, ale jednocześnie poluźniał zakonną dyscyplinę. Zorganizował sudium języka arabskiego, co przyczyniło się do rozwoju misji w Afryce. 

Był on mężem wielkiej doskonałości i bardzo gorliwym zakonnikiem, pragnącym, by nawet w najdrobniejszych rzeczach przestrzegano przepisów zakonnych – pisał o nim Jan Colonna.

Powrót do szeregu

Rajmund z Peñafort nie piastował urzędu generała zbyt długo. Po dwóch latach zrezygnował z tej funkcji i powrócił do apostolatu. Ale że żył 100 lat i trzymał się zdrowo, jeszcze przez ponad 30 działał na różnych polach. 

Napisał kolejne dzieła prawnicze: „Summę pastoralną” oraz „Traktat o małżeństwie”. Trafił na dwór króla Aragonii, Jakuba I i został jego doradcą i spowiednikiem. Napominał go wielekrotnie za rozpustny styl życia. Tak rozsierdziło to monarchę, że aresztował zakonnika na Majorce i zabronił kapitanom brać go na pokład statku. Rajmund po prostu zdjął czarny zakonny płaszcz i… przepłynął na nim morze (to już legenda). 

Grób św. Rajmunda w Barcelonie
Grób św. Rajmunda w Barcelonie

Jego stulenie życie było pełne pracy naukowej, formacji siebie i innych, gorliwej służby na rzecz Kościoła. Umarł w Barcelonie 6 stycznia 1275 r. Do grona świętych został zaliczony przez Klemensa VIII w 1601 r. 

Źródło: brewiarz.pl, Wikipedia, powolania.dominikanie.pl

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.