separateurCreated with Sketch.

Umysł był przed materią, twierdzi szwedzka badaczka. Chrześcijanie wiedzą to od dawna

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 08.01.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Świat nauki został zelektryzowany pod koniec zeszłego roku przez artykuł Marii Strømme, profesor nauk o materiałach z Uniwersytetu w Uppsali. Zaproponowała ona model świata, w którym świadomość jest fundamentalnym polem rzeczywistości, a z niej dopiero wyłaniają się czas, przestrzeń i materia.

​Jej artykuł opublikowany w listopadzie 2025 r. w czasopiśmie "AIP Advances" uznano za najlepszy w numerze, właśnie dzięki temu, że łączy fizykę kwantową z filozofią niedualizmu. Teoria odwraca tradycyjny materialistyczny paradygmat, traktując mózg jako interfejs, a nie źródło umysłu.

Kluczowe założenia modelu

Model opiera się na trzech uniwersalnych zasadach: Uniwersalnym Umyśle jako źródle potencjału, Uniwersalnej Świadomości jako zdolności do percepcji oraz Uniwersalnej Myśli jako mechanizmie różnicowania doświadczenia. Indywidualne umysły to "zmarszczki" lub ekscytacje w tym polu, a doświadczenie odrębności jest iluzją generowaną przez osobistą myśl. Autorka formułuje te idee matematycznie, czerpiąc z mechaniki kwantowej, tradycji religijnych czy idei Davida Bohma.

Powiązania z fizyką i fenomenami

Strømme nawiązuje także do pionierów fizyki kwantowej – Einsteina, Schrödingera, Heisenberga i Plancka – którzy kwestionowali materialny fundament wszechświata. Zjawiska w rodzaju telepatii interpretowane są w tej perspektywie, jako interakcje z uniwersalnym polem świadomości. Badaczka proponuje testowanie wpływu medytacji na generatory liczb losowych. Materia jawi się w tym ujęciu jako reprezentacja tworzona przez świadomość, co kontrastuje z klasyczną neurobiologią, która zachowuje czysto materialistyczny paradygmat.

Konsekwencje dla życia i śmierci

W teorii Strømme świadomość jednostkowa nie zanika po śmierci, lecz powraca do pola świadomości jak fala do oceanu, co zostało opisane kwantowo bez metaforyki. Teoria łączy naukę z duchowością starożytnych tradycji – wedyjską, biblijną i koraniczną – sugerując, że fizyka może badać intuicje zawarte w przekazach religijnych. Przede wszystkim jednak, niezależnie od tego jak bardzo ezoteryczna może wydawać się ta koncepcja jest ona kolejną szansą na odnowienie debaty na temat materialistycznych założeń wiedzy. Cywilizacja naukowa odrzuciła niema całkowicie sens religii z powodu swojej awersji do chrześcijaństwa, powrót do prawdy o pierwszeństwie rzeczywistości duchowych w świecie będzie się musiał odbyć prawdopodobnie okrężną drogą. Także z pomocą różnych pogańskich tradycji, którym pod wieloma względami może być bliżej do zabobonu niż do prawdziwej wiary.

Reakcje i perspektywy

Teoria budzi oczywiście kontrowersje: jedni widzą w niej nowy paradygmat, inni spekulację bez weryfikacji empirycznej. Kluczowe wyzwanie to operacionalizacja pola świadomości w eksperymentach z neurobiologii i kosmologii. Praca Strømme prowokuje dyskusję, czy nauka nie pominęła rzeczywistej roli świadomości w naszym świecie. W ostatnich dekadach próby ożywienia tego rodzaju dyskusji podejmowali tacy filozofowie jak choćby znany amerykański badacz umysłu Thomas Nagel. Nie był od chrześcijaninem jednak w nowoczesny sposób i mimowolnie skłaniał swoich czytelników do przemyślenia bardziej klasycznego spojrzenia na strukturę świata. Jak widać odwieczna pogłoska o Logosie, który poprzedził świat wciąż powraca, nawet jeśli dziś postrzega się ją jako kontrowersję.​

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.