separateurCreated with Sketch.

On malował świętych; oni zmienili jego życie

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Theresa Civantos Barber - publikacja 20.01.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Kiedy ten artysta otrzymał zlecenie namalowania świętych, nie wyobrażał sobie, że w końcu pójdzie w ich ślady i wstąpi do Kościoła katolickiego.

Wchodząc do kaplicy w katolickim liceum Kapaun Mt. Carmel Catholic High School w Wichita w stanie Kansas, nie sposób nie zatrzymać się z podziwem przed wspaniałymi oryginalnymi obrazami olejnymi zdobiącymi jej ściany.

Obrazy są żywe i piękne, ale to, co naprawdę przyciąga uwagę, to niezwykłe grupy świętych przedstawionych jako grupa przyjaciół. Panele podkreślają młodość świętych, ponieważ zdobią one liceum.

Dzięki uprzejmości Katolickiego Liceum Kapaun Mt. Carmel

Święci stanowią mieszankę postaci dawnych i współczesnych — świętych z czasów współczesnych i odległej przeszłości, pochodzących z różnych stron świata. Ignacy Loyola siedzi przed św. Jose Sanchez del Rio, młodym męczennikiem z czasów wojny cristeros w Meksyku, a za nimi stoją św. Teresa i archanioł Michał.

Dzięki uprzejmości Katolickiego Liceum Kapaun Mt. Carmel

Święty Carlo Acutis siedzi obok świętej Józefiny Bakhity, a wokół nich znajdują się święci Franciszek z Asyżu i Dymphna.

Dzięki uprzejmości Katolickiego Liceum Kapaun Mt. Carmel

Święty Pier Giorgio Frassati spogląda ponad świętym Janem Pawłem II i świętą Joanną d'Arc, a obok nich siedzi święta Maria Goretti.

To piękne świadectwo powszechności Kościoła i działania Ducha Świętego w naszym świecie, gdzie każdego dnia powstają nowi święci. Zgromadzenie świętych wszystkich czasów i miejsc pozwala nam dostrzec, jak będzie wyglądało samo niebo.

Jednak jeszcze bardziej niesamowita niż te olśniewające obrazy jest historia, która się za nimi kryje. 

Nieustanne przyciąganie łaski

Artysta Ernest Vincent Wood III posiada rzadki dar tworzenia sztuki sakralnej, ale trafił do tej dziedziny niemal przez przypadek. Jego praca w dziedzinie sztuki sakralnej doprowadziła do jego zadziwiającej przemiany, dzięki której powrócił do wiary katolickiej.

Wood wychował się w wierze baptystycznej i przez pewien czas pracował nawet w służbie baptystycznej. Jednak, jak powiedział Aleteii, zawsze czuł inne powołanie:

Kiedy patrzę wstecz na tamte lata, nie miałem zbyt wielu planów i nie wiedziałem, jak potoczą się sprawy, ale wiele rzeczy ułożyło się tak, że powoli doprowadziły mnie nie tylko do Kościoła katolickiego, ale także do malowania coraz większej ilości dzieł sztuki sakralnej. 

Wood uzyskał tytuł licencjata sztuk pięknych na Uniwersytecie Stanowym w Wichita w 2006 roku, a następnie wyjechał do Włoch, aby kontynuować studia artystyczne.

Studia artystyczne we Włoszech zmieniły jego życie, ponieważ po raz pierwszy zetknął się z bogatym dziedzictwem artystycznym Kościoła katolickiego w Europie.

Zaczął również poznawać historie związane z oglądanymi dziełami sztuki i poczuł szczególną więź z niektórymi świętymi katolickimi, zwłaszcza św. Janem Pawłem II i św. Franciszkiem z Asyżu.

„Było wiele takich małych chwil, które były zaproszeniem i łaską” – wspomina.

Kiedy jednak wrócił do Stanów Zjednoczonych, poczuł tak silne powołanie do służby w wierze baptystycznej, że niemal całkowicie porzucił malarstwo. Na szczęście zaufani przyjaciele namówili go, aby nie rezygnował z artystycznego daru, który otrzymał od Boga, ale wykorzystywał go dla Jego chwały.

Wood wziął sobie te słowa do serca i zaczął pracować jako artysta na pełen etat, podróżując po Stanach Zjednoczonych i sprzedając swoje prace na targach sztuki.

Podczas tych wystaw zaczęło dziać się coś bardzo interesującego. Niektóre z jego dzieł przedstawiały sceny religijne, na przykład z życia Jezusa. Ludzie byli zafascynowani tymi obrazami, a Wood zaczął dostrzegać, w jaki sposób sztuka może szerzyć ewangelię. Powiedział:

Odbyłem wiele rozmów z ludźmi na temat tych świętych dzieł sztuki. Zdałem sobie sprawę, że mogę zaprezentować te prace w miejscu, gdzie osoby, które być może nigdy nie przekroczyły progu kościoła, zobaczą coś, co jest nie tylko piękne, ale także samo w sobie stanowi przesłanie.

Zaskakujące zaproszenia

Jego reputacja jako artysty sakralnego rosła i zaczął otrzymywać nieoczekiwane zlecenia – od katolików.

Najpierw kościół. Potem rodzina, która chciała, aby w ich domu znalazły się Radosne Tajemnice Różańca.

W jakiś sposób wciąż tworzył katolicką sztukę sakralną.

„W moim życiu było wiele momentów, w których nie miałem prawie żadnego wpływu, ale pojawili się ludzie, którzy zaprosili mnie do czegoś większego” – powiedział.

Pewnego pamiętnego dnia usłyszał, jak ktoś komentował jego prace: „Czy możesz uwierzyć, że ten artysta nie jest katolikiem?”. Jego przyjaciel odpowiedział z niesamowitą przenikliwością: „Nie jest katolikiem... jeszcze!”.

Wszystkie te projekty sprawiły, że spojrzał na swoją sztukę w nowy sposób:

To niesamowite powołanie, idea misji, nagle zaczęła mnie naprawdę mocno poruszać. Myślałem o wszystkich drobnych wątkach posługi w moim życiu, mojej miłości do klasycznych obrazów sakralnych i wszystkich zaproszeniach, które otrzymałem po drodze. Coraz trudniej było mi to ignorować.

W tym czasie zaczął malować panele przedstawiające świętych do kaplicy w Kapaun Mt. Carmel. Wybór świętych był wynikiem współpracy – uczniowie szkoły głosowali na świętych, których chcieli umieścić na panelach, i dzielili się powodami, dla których ci święci ich inspirują.

Wood nie znał wielu świętych i ich historii. Jednak opowieści uczniów wywarły na nim ogromne wrażenie.

„Im bardziej zgłębiałem życie świętych, tym bardziej wszystkie te rzeczy naprawdę zaczęły do mnie docierać” – powiedział.

W 2023 roku zaczął uczęszczać do OCIA, początkowo tylko po to, aby „zobaczyć, co się wydarzy”. Jednak stopniowo przekonał się, że to, czego się uczył, było prawdą i został przyjęty do Kościoła katolickiego.

Dzisiaj Wood ukończył trzy z sześciu paneli w kaplicy. Nie może jeszcze zdradzić, którzy święci zostaną na nich przedstawieni — jest to długo oczekiwana niespodzianka.

Jednak tak jak malowanie tych obrazów doprowadziło Wooda do pełnej komunii z Kościołem katolickim, tak samo te obrazy, miejmy nadzieję, zainspirują żywą wiarę w niezliczonych innych duszach. 

Artykuł jest tłumaczeniem z amerykańskiego wydania Aletei.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.