Czas na zielone szaty
Zimowy okres zwykły w Kościele najłatwiej możemy zauważyć po zmianie koloru szat liturgicznych. Używany przez celebransów, poczynając od Pasterki, kolor biały zastępują po święcie Chrztu Pańskiego, obecnie obchodzonym w pierwszą niedzielę po Objawieniu – szaty zielone. Stosuje się je przez większą część niedziel podczas roku, poza Adwentem i Wielkim Postem, stanowiącymi przygotowanie do Wcielenia i Zmartwychwstania. Tajemnice te są dwoma fundamentami roku liturgicznego.

Pierwszy okres zwykły w kalendarzu jest ściśle związany z ruchomą datą uroczystości paschalnej. Jeżeli Wielkanoc wypadnie wcześniej, bywa on krótszy, ale maksymalnie może liczyć 6 niedziel, poczynając od Chrztu Pańskiego, aż do Popielca. Co ciekawe, to niemal identyczna ilość, jak liczba niedziel Wielkiego Postu, gdzie VI niedziela jest zarazem Niedzielą Palmową. Pierwsza część roku zwykłego przypada na styczeń i luty. Pod naszą szerokością geograficzną jest to czas karnawału i zabawy oraz ferii zimowych Ferie, obecnie rozciągnięte w różnych regionach na pierwsze dwa miesiące roku mogą już więc niekiedy objąć dni Wielkiego Postu.
Przedpoście
W starszej formie kalendarza rzymskiego, jak również w obrządkach wschodnich ów czas zwykły jest jeszcze krótszy. Obejmuje trzy lub cztery (na Wschodzie) niedziele przygotowawcze do Wielkiego Postu. Stanowią one już osobny okres, który w tradycji rzymskiej nosi nazwę Przedpościa i składa się z niedziel Siemdziesiątnicy, Sześćdziesiątnicy i Pięćdziesiątnicy. Każda z nich określa (w przybliżeniu) liczbę dni dzielących nas jeszcze od Wielkanocy. Rozpoczęta po Objawieniu Pańskim rachuba kolejnych niedziel roku liturgicznego jest więc w Przedpościu zawieszona. Powraca dopiero po uroczystości Trójcy Świętej, od której trwa aż do Adwentu, stanowiąc drugą część okresu zwykłego w ciągu roku. W tym roku mamy 5 niedziel zwykłych, ostatnią z nich będziemy obchodzić 15 lutego (w starszej formie Siedemdziesiątnica wypadnie 1 lutego).
Liczenie niedziel roku zwykłego od uroczystości Objawienia nie jest przypadkowe, lecz ma sens teologiczny. Po Objawieniu, a zwłaszcza po następującym w kalendarzu tuż po nim Chrzcie Pańskim następuje rozpoczęcie publicznej działalności Chrystusa. Jest ona skoncentrowana wokół wezwania do nawrócenia i głoszenia królestwa Bożego, które stopniowo będzie przez Zbawiciela ukazywane uczniom, aż do kulminacji: ustanowienia Eucharystii, męki i śmierci na krzyżu oraz zmartwychwstania. Historycznie okres ten trwał około trzech lat, więc w trakcie zimowego okresu zwykłego słyszymy w czasie liturgii jakby w pigułce najważniejsze wydarzenia i cuda dokonane przez Syna Bożego. W trzyletnim cyklu ewangelicznych perykop znajdziemy więc Jezusa nauczającego w Galilei wzywającego do wiary w Dobrą Nowinę w obliczu bliskiego królestwa niebieskiego, osiem błogosławieństw w czasie Kazania na Górze, przypowieść o byciu solą ziemi, opowieści o uzdrowieniach i nauczaniu tłumów z łodzi Szymona.
Przerwa w życiu duchowym?
Pierwsza część zwykłego okresu liturgicznego nie ma swoich specyficznych nabożeństw. Nie jest to jednak, wbrew nastrojowi karnawału i ferii, moment na przerwę w życiu duchowym. Wręcz przeciwnie! Podobnie jak dwa tysiące lat temu, tak i dzisiaj Chrystus wchodzi z nauczaniem w naszą codzienność. Niekiedy spokojną i pomyślną, innym razem burzliwą i pełną problemów. Wzywa do trwałej zmiany perspektywy życiowej, aby radość i przemiana serc, której mogliśmy doświadczyć w Boże Narodzenie, nie była tylko chwilowym porywem, po którym wszystko wraca do mierności.
Nauczający i czyniący cuda Jezus zaprasza nas do odnalezienia Go w prozie codzienności, gdy w pozornie podobnych do siebie dniach nie dzieje się nic spektakularnego. I z taką gotowością do szukania i otwierania się na Odkupiciela czyniącego wśród nas cuda – warto zmierzać ku Wielkiemu Postowi.










