separateurCreated with Sketch.

Hiszpańskie korzenie Leona XIV i lekcja, jaką niesie historia

pope-leo-xiv-vesper-feast-conversion-paul-apostle
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 29.01.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Badanie przeszłości często pokazuje, jak pozorne bywają sztywne podziały i konflikty międzynarodowe oraz etniczne. W świecie, który tak łatwo dzieli ludzi na „swoich” i „obcych”, historia potrafi zaskakująco przypomnieć o głębszej jedności. Szczególnie jako chrześcijanie powinniśmy pamiętać, że <em>„w Chrystusie nie ma ani Żyda, ani Greka”</em> (Ga 3,28).

Tę prawdę w nieoczekiwany sposób potwierdzają najnowsze badania genealogiczne dotyczące papieża Leona XIV.

Noc, która zapoczątkowała odkrycie

Wszystko zaczęło się 14 grudnia 2025 roku. Kanonik Avelino Bouzón Gallego, archiwista katedry w Vigo, sięgnął po biografię papieża autorstwa Rafaela Lazcano. Wzmianka o przodkach pochodzących z Pontevedry nie dawała mu spokoju. Jak sam przyznał później, o trzeciej nad ranem – nie mogąc zasnąć – zaczął szkicować drzewo genealogiczne linii matczynej Roberto Prevosta, dzisiejszego Leona XIV.

Rankiem, wspólnie z badaczem Luisem Ariasem, rozpoczął systematyczne przeszukiwanie archiwów parafialnych w comarce La Louriña. Ich pierwszym celem była parafia San Salvador de Torneiros, której księgi sięgają XVII wieku.

Akt chrztu sprzed niemal czterech wieków

Dwa dni później, 16 grudnia, nastąpił moment przełomowy. W księdze chrztów odnaleziono akt z 1 grudnia 1639 roku. Dotyczył on Benito de Bastos Lorenzo – piątego pra-pra-pra-dziadka papieża, dziewięć pokoleń wstecz, po linii matczynej.

Rodzice Benito – Benito de Bastos do Lago oraz María Lorenzo Pérez – pochodzili z Pereiras i Torneiros. Sam Benito w 1677 roku zawarł małżeństwo w Hawanie, gdy Kuba pozostawała jeszcze częścią imperium hiszpańskiego.

Z Galicji na Karaiby, przez Ameryki

Historia rodziny papieża okazuje się opowieścią o migracjach, nadziejach i odwadze. Benito de Bastos Lorenzo osiedlił się na Kubie, w środowisku rodzącej się elity cukrowej. Kolejne pokolenia jego potomków wyruszały dalej – do Meksyku, a następnie do Stanów Zjednoczonych.

To właśnie tą drogą linia genealogiczna prowadzi do Mildred Martínez, matki papieża Leona XIV. Odkrycie potwierdza wcześniejsze biograficzne wzmianki o hiszpańskich, galicyjskich korzeniach rodziny Martínezów – dziś już udokumentowane w archiwach Kościoła.

Historia, która łączy

Ks. Bouzón nie zamierza kończyć badań. Dochodzenie trwa w parafiach San Salvador de Torneiros oraz San Miguel de Pereiras, gdzie odnaleziono krewnych bocznych. Celem jest stworzenie pełnej genealogii aż do czasów współczesnych – tak, by potomkowie tej rozproszonej po świecie rodziny mogli kiedyś spotkać papieża.

Trudno o bardziej wymowny symbol: papież, którego przodkowie byli Galisyjczykami, Kubańczykami, Meksykanami i Amerykanami, staje dziś na czele Kościoła powszechnego. Historia pokazuje, że granice narodów są zmienne, a ludzkie losy splatają się znacznie głębiej, niż nam się wydaje.

Czy papież odwiedzi ziemię przodków?

W kontekście planowanej podróży apostolskiej Leona XIV do Hiszpanii w 2026 roku (Madryt, Barcelona, Wyspy Kanaryjskie), Galicja nabiera nowego znaczenia. Choć region ten nie figuruje wstępnie w programie wizyty, odkrycie galicyjskich korzeni może sprawić, że na mapie papieskiej pielgrzymki pojawi się Santiago de Compostela – miejsce, które od wieków przypomina Europie o duchowej wspólnocie ponad podziałami.

Bo im głębiej sięgamy do przeszłości, tym wyraźniej widać, że naprawdę wszyscy jesteśmy pielgrzymami tej samej drogi. Synami Adama.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.