separateurCreated with Sketch.

Dzień Pański to więcej, niż godzina Pańska

Celebrar acción de gracias
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 01.02.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tydzień pracy minął, jak z bicza strzelił. Sobota chyba jeszcze szybciej, bo zakupy i porządki i w końcu jest niedziela: godzina na Mszy i można w końcu odpocząć.

Znak rozpoznawczy

Izraelici to wyjątkowy naród, który podarował nam jeden dzień wolny od pracy w tygodniu. U nich to sobota, czyli szabat, siódmy dzień tygodnia. To pamiątka stworzenia świata oraz wyjścia z niewoli w Egipcie. Znakiem rozpoznawczym Narodu Wybranego wobec ościennych plemion było radykalne przestrzeganie tego dnia: uroczysta kolacja, absolutny brak pracy, i niemal zero przemieszczania się poza domem (maksymalnie można zrobić kilometr). 

Zrodziły się w związku z tym wypaczenia, jak choćby to, że uznając parasol za dach, można już pokonać więcej, niż 1000 metrów, lub zatrudnianie nie-Żydów do włączania świateł, lub przycisków w windzie, gdyż niektórzy nawet to uznają za prace.

Dla nas, chrześcijan, tym znakiem rozpoznawczym ma być niedziela: pierwszy dzień tygodnia, Dzień Pański, w którym Jezus zmartwychwstał. W ten dzień mamy obowiązek uczestnictwa w Eucharystii oaz zakaz podejmowania pracy. Jeśli jednak skupimy się na tym obowiązku i zakazie, wpadniemy w legalizm podobny temu, który grozi Żydom w przestrzeganiu szabatu.

Co zrobić, by niedziela była rzeczywiście Dniem Pańskim, a nie tylko Godziną Pańską na mszę?

Jak dobrze przeżyć Dzień Pański?

1Przypominajki

Pierwszym krokiem w przeżywaniu Dnia Pańskiego może być ustalenie pewnych znaków szczególnych i przypominajek, które będą nam towarzyszyły tego dnia. Może to być odświętny strój, który będziesz nosić cały dzień, albo dobry obiad z deserem, może to być wyeksponowanie Pisma Świętego i krzyża na stole. Cennym gestem może być odłożenie na bok telefonu i wyłączenie powiadomień, by odciągnąć własną uwagę od pracy i informacji ze świata. Każdy z nas może znaleźć najbardziej pasującą przypominajkę.

2Cel niedzieli

Niedziela to czas dla Boga i rodziny – brzmi to jak wyświechtany frazes, ale tkwi w tym głęboka mądrość. W tygodniu w natłoku zadań, spraw i pracy relacja z najbliższymi może się ograniczyć do przywitania się i szybkiej wspólnej kolacji. Niedziela powinna dać przestrzeń na coś więcej: i nie chodzi tu konieczne o więcej czasu! Zastosowanie znaków rozpoznawczych, o których piszę wyżej, ma ułatwić budowanie relacji i nadanie im stosownej oprawy.

Podobnie jest z czasem dla Boga. Nie chodzi nawet o to, by robić coś więcej, niż uczestnictwo w Eucharystii, ale o zrobienie tego świadomie, bez spóźniania się na nią, z intencją, a może z wcześniejszych odczytaniem Bożego Słowa?

3Decyzje

Mamy już zatem wybrane znaki rozpoznawcze naszej niedzieli, wiemy, po co nam one są – by mieć lepszą jakość czasu dla Boga i człowieka. Czas na radykalne decyzje. Od samego pomyślenia niewiele się zmieni. Może trzeba sobie ustawić przypomnienie w telefonie lub powiesić kartkę na lodówce, który przypomni o znaczeniu niedzieli. Ktoś może potrzebować odstawić swój telefon na półkę już w sobotę wieczorem. Inna osoba musi już na początku tygodnia zaplanować aktywności z rodziną na niedziele. Komuś pomoże przygotowanie ubrania dzień wcześniej. Mamy swoje sposoby na to, by zrealizować swoje plany.

4Nie więcej, a inaczej

W przeżywaniu Dnia Pańskiego, a nie tylko Godziny Pańskiej w ciągu dnia nie chodzi o to, by robić więcej rzeczy, ale by działać świadomie i z rozwagą. 

Jezus w Ewangelii mówi: 

Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem” (Mt 7 22-23). 

Miarą duchowego sukcesu nie jest ilość pobożnych czynów, ale głębia relacji.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.