separateurCreated with Sketch.

Czy warto dać dzieciom do czytania książki Juliusza Verne?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 08.02.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Niektórzy podejrzewali go o bycie masonem. Czy przeniknęło to do książek Juliusza Verne?

Czy „Podróże niezwykłe” to bezpieczna lektura dla młodych czytelników? Nasz niedawny artykuł o subtelnym niszczeniu zaufania do dorosłych i wzbudzenia zainteresowania magią przez lekturę Harry Pottera wzbudził falę pytań rodziców. Co jest bezpieczne? Twórczość Juliusza Verne w tym kontekście wraca z pytaniem: czy to jest odpowiednia lektura? Czy można polecić ją do czytania dzieciom bez lęku?

Katolickie korzenie i życie na styku epok

Jules Verne urodził się i dorastał w katolickiej rodzinie mieszczańskiej w Nantes. Sam określał się jako „wierzący”, a dawne źródła katolickie podkreślają, że żył i umarł jako katolik — choć bez szczególnej pobożności. Jego biografia pokazuje napięcie charakterystyczne dla francuskiej inteligencji XIX wieku: z jednej strony wiara i formacja religijna, z drugiej — środowisko coraz bardziej laickie.

Ten rys dobrze oddaje epizod z 1887 roku. Verne został przyjęty na prywatnej audiencji przez papieża Leona XIII, który cenił jego twórczość. Dzień później odwiedził lożę masońską Wielkiego Wschodu Włoch — jedno z centrów radykalnego antyklerykalizmu.

Czy miało to wpływ na jego twórczość? Po części. Część historyków doszukuje się w jego twórczości elementów masońskich — jednak motywy są dostrzegalne tylko dla osób specjalizujących się w tej tematyce. Nic promującego masonerię, czy mogące wzbudzić fascynację nią.

Moralność bez moralizowania

To, co dla rodziców i wychowawców kluczowe, nie tkwi w biografii autora, lecz w samych książkach. Już dawna Catholic Encyclopedia zwracała uwagę, że w twórczości Verne’a nie ma nic obraźliwego dla dobrych obyczajów. Przygoda, nauka i fantazja idą tu w parze z jasnym porządkiem moralnym.

Motywy katolickie nie pojawiają się w jego twórczości wprost, jednak świat jego powieści jest światem sensu, ładu i odpowiedzialności. Nauka fascynuje autora, ale nie stoi w kontrze do wiary katolickiej. Pojawiają się za to liczne motywy promujące katolickie i uniwersalne wartości takie jak odwaga, uczciwość, dotrzymywania słowa, walka o sprawiedliwość.

Nad bohaterami czuwa Opatrzność

W wielu książkach Verne bohaterowie ocierają się o katastrofy. Burze, eksplozje, dzikie krainy i techniczne eksperymenty wystawiają ich na próbę. I niemal zawsze pojawia się dyskretna sugestia, że nie wszystko jest dziełem ślepego przypadku. Ktoś czuwa. Ktoś prowadzi.

Badacze literatury widzą w tym echo klasycznej, chrześcijańskiej wizji świata, w której Opatrzność działa dyskretnie, a człowiek pozostaje wolny i odpowiedzialny za swoje decyzje.

Grzech, pycha i możliwość przemiany

Dobrym przykładem motywu odnoszącego się do religii katolickiej jest postać kapitana Nemo z „Dwudziestu tysięcy mil podmorskiej żeglugi”. To bohater tragiczny, targany żądzą zemsty, genialny i zarazem wewnętrznie poraniony. Jego historia bywa odczytywana jako opowieść o grzechu, konsekwencjach pychy i trudnej drodze ku moralnej refleksji. Nie ma tu łatwych odpowiedzi, ale jest przestrzeń na pytania o winę, odpowiedzialność i możliwość odkupienia.

Dlaczego twórczość Verne to dobra lektura dla młodych?

Powieści Verne promują cnoty, które nie starzeją się mimo zmiany epok: odwagę, lojalność, uczciwość, wierność danemu słowu, szacunek dla życia i dla drugiego człowieka. To literatura, która formuje wyobraźnię, nie deprawując jej. Rozbudza ciekawość świata, nie odrywając od moralnego kompasu.

Dlatego przez dziesięciolecia jego książki krążyły w obiegu katolickich szkół i środowisk wychowawczych. I dlatego także dziś mogą być spokojnie polecane dzieciom i młodzieży — jako mądra przygoda, która uczy myślenia i odpowiedzialności.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.