W Holandii, kraju o silnej sekularyzacji, liczba dorosłych przyjmujących chrzest lub przechodzących na katolicyzm wzrosła w 2024 r. o prawie 40 proc. – z 455 do 630 osób.
Dane opublikowane przez Katolicki Instytut Statystyki Kościelnej (Kaski) wskazują, że jest to jeden z nielicznych pozytywnych trendów w holenderskim Kościele. Mimo to ogólna liczba katolików spadła do 3,4 mln, co stanowi 19,1 proc. populacji kraju.
Szczegóły statystyczne
Raport Kaski z września 2025 r., upubliczniony 4 lutego, obejmuje zarówno chrztów dorosłych, jak i przyjęć z innych wspólnot chrześcijańskich. Ponad 500 osób przyjęło chrzest, a ponad 100 dołączyło poprzez bierzmowanie i Eucharystię.
Trend ten obserwuje się też w innych krajach europejskich, takich jak Francja, Belgia i Wielka Brytania. Socjolog religii Joris Kregting nazwał go „uderzającym wyjątkiem” w obliczu spadków.
Kontrastujące spadki
Liczba chrztów dzieci dramatycznie zmalała – z 42 411 w 2000 r. do 6110 w 2024 r., z 7-proc. spadkiem rok do roku. Podobnie zmniejszyły się przyjęcia pierwszej Komunii i bierzmowania dzieci (po 7 i 5 proc.).
Praktyka religijna jest niska: w 2024 r. na mszach niedzielnych uczestniczyło tylko 2,7 proc. katolików, wobec 9,2 proc. w 2000 r. Pogrzeby kościelne objęły 7 proc. zgonów, ale ich liczba spadła do 11 850.
Pozytywne akcenty i refleksja
Jedynym wzrostem poza neofitami był 5,5-proc. wzrost ślubów kościelnych, w tym w 1/5 są to śluby między katolikiem a niekatolikiem.
W kontekście sekularyzacji Holandii ten wzrost dorosłych konwertytów daje nadzieję, choć statystyki pozostają wyzwaniem dla biskupów. Jak podkreśla Kregting, potwierdza to doniesienia medialne o odrodzeniu wiary wśród dorosłych.
Można powiedzieć, że wielki odpływ od Kościoła ciągle trwa i jest on kontynuacją procesów, jakie zaczęły się wiele lat temu. Jednak mamy też nowe znaki gorliwości i to wśród ludzi, dla których religia nie jest już oczywistym, może czasem nieco bezrefleksyjnym zwyczajem.










