separateurCreated with Sketch.

Organizuje katechezy dla dorosłych. „Przykazanie 11.: nie kombinuj”

Uczestnicy katechez dla małżonków w Straszydlu

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 25.02.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
„Myślę, że ludziom dorosłym łatwiej jest uczestniczyć w takich spotkaniach otwartych, niż wejść w jakąś wspólnotę”– stwierdza ks. Mateusz, który organizuje katechezy dla dorosłych.

Zadaniem księdza jest nauczać

Aleteia: Ile dusz mieszka w Straszydlu?

Ks. Mateusz Wielgosz*: Parafia liczy około 2300 osób. Posługujemy tutaj we dwóch z księdzem proboszczem. 

W internecie jest wiele ciekawych kanałów na temat rozwoju duchowego. Czy nie prościej byłoby polecić któryś z nich, zamiast prowadzić katechezy w parafii, na które przyjdzie kilkadziesiąt osób?

Jedno nie wyklucza drugiego! W internecie jest wiele wartościowych treści, to fakt. Jest też wiele różnych przestrzeni, by się formować, nie tylko w internecie. Wystarczy podjechać do większego miasta, jak Rzeszów, by znaleźć więcej propozycji. Ale sprawa ma się podobnie, jak ze szkołą. Idziesz do niej, by nauczyciel konkretnego przedmiotu wyjaśnił ci, o co chodzi. Możesz też obejrzeć film na YouTube w tym temacie i to też może przynieść dobre owoce, ale nie zastąpi to spotkania twarzą w twarz. Zadaniem księdza jest formować, nauczać. Pewnie, że są miejsca, w których pewne tematy opracowane są lepiej. W samym tylko Rzeszowie jest Akademia Liturgiczna czy Akademia Biblijna, gdzie są wykładowcy posiadający odpowiednie narzędzia i mający o wiele większe komptencje, niż zwykły wikariusz czy proboszcz w parafii. Myślę jednak, że ksiądz – jeśli tylko chce – może w sposób jasny przybliżać ludziom treści dotyczące Boga, wiary i tego, co się z tym wiąże. Dlategochcemy robić takie spotkania na miejscu, w parafii, gdzie będziemy mogli formować ludzi, bo to jest jedno z  podstawowych zadań parafii! Nie tylko budzić wiarę w ludziach, ale także ją formować. 

Gdy zaczynałem pierwsze katechezy dla dorosłych i rozmawiałem z ludźmi to okazywało się, że mimo iż chodzą do kościoła, modlą się i spowiadają to ich wiedza na temat wiary, sakramentów, Biblii i Kościoła jest niewielka. I to – można powiedzieć – jest między innymi naszą winą, czyli księży. Tak jak nauczyciel ma uczyć przedmiotu, tak ksiądz ma nauczyć ludzi wiary, tłumaczyć ją, a parafia powinna byćtaką naturalną przestrzenią katechezy, przede wszystkim ludzi dorosłych

Jak wyglądają katechezy dla dorosłych w twojej parafii?

Dwa razy w miesiącu – w drugi i czwarty wtorek miesiąca – modlimy się nieszporami, czyli modlitwą Kościoła i w nich trakcie głosimy katechezy. Całość trwa około godziny. 

Opieramy się na Katechizmie Kościoła Katolickiego. Składa się z  czterech rozdziałów: wyznanie wiary, sakramenty, przykazania i modlitwa. W tym roku, jak Bóg pozwoli, chcemy przejść przez ten pierwszy rozdział, głosząc kilkanaście katechez. Za rok chcemy podjąć temat sakramentów drugi rozdział.

Jak wygląda zainteresowanie tym tematem?

Myślę, że ludziom dorosłym łatwiej jest uczestniczyć w takich spotkaniach otwartych, niż wejść w jakąś wspólnotę. Ludzie dorośli – w przeciwieństwie do dzieci – nie są nauczeni bycia w określonej grupie, co wiąże się w ze zobowiązaniami. Średnio na spotkanie przychodzi 30-40 osób. Liczba osób nie jest kryterium sukcesu takich działań, choć gdyby przez rok pojawiało się cztery, czy pięć osób to musielibyśmy rozeznać sytuację i jakoś się dostosować do ludzi.

Otrzymujecie jakiś feedback od ludzi?

Część osób ceni to, że ma taką opcję w swojej parafii.  Ludzie czasami proszą, by nagrać katechezę, gdy wiedzą, że ich nie będzie. Nowe osoby pojawiają się też zazwyczaj dlatego, że ktoś z chodzących na nie poleci je dalej.

Katechezy dla małżonków

Czy prowadzisz jakieś inne działania skierowane dla dorosłych?

W 2024 i 2025 organizowałem dwa cykle katechez dla małżeństw oraz osób żyjących w związkach niesakramentalnych. W pierwszym cyklu mówiliśmy o sakramencie małżeństwa i jego liturgii, o dialogu, o wyrażaniu miłości i o tym, jak dbać o swoje małżeństwo. W drugim cyklu wzięliśmy na warsztat „Hymn o miłości” na podstawie „Amoris leatitia”, a potem mówiliśmy o konflikcie, przebaczeniu oraz o tym, co tak naprawdę daje ludziom sakrament małżeństwa. Na tych spotkaniach było około 30 par.

Ludzie szukają takich spotkań, bo te tematy ich po prostu dotyczą, a takich spotkań dla małżonków nie ma zbyt dużo. Odzew na te katechezy był bardzo pozytywny! Nie proponujemy ludziomżadnej terapii, bo nie mamy do tego kompetencji, ale opierając się na Bogu i doświadczeniu w pracy duszpasterskiej przekazujemy to, jak Biblia – która jest bardzo życiową księgą – i Kościół patrzy na miłość, małżeństwo, rodzinę.

Gdy robiłem katechezę o konflikcie, to odezwałem się do kilku znajomych, zaprzyjaźnionych małżeństw i zapytałem ich po prostu: „o co się kłócicie i dlaczego”. Dzięki temu, katecheza miała bardzo życiowy charakter.

Plakat zapraszający na katechezy dla dorosłych
Plakat zapraszający na katechezy dla dorosłych

Przykazanie 11.: nie kombinuj!

Dobrą przestrzenią na katechezy tematyczne wciąż są tradycyjne nabożeństwa, jak majówki.

Gdy byłem w poprzedniej parafii zaproponowałem, by wyjaśnić krok po kroku Eucharystię. Podzieliłem temat na 30 części i w ramach tzw. czytanek majowych omawialiśmy poszczególne elementy Mszy Świętej – od znaku krzyża aż po rozesłanie. 

A jak uczyć modlitwy?

Jeszcze w liceum w Jaśle pomagałem organizować czuwania modlitewne z młodzieżą z chóru Soli Deo oraz opiekunem duchowym ks. Łukaszem Mariuszycem (serdecznie wszystkich pozdrawiam) Miały bardzo prostą formę: wystawienie Najświętszego Sakramentu, trochę ciszy, trochę śpiewu, Słowo Boże i możliwość spowiedzi. To samo robię od czasu, gdy zostałem księdzem. Ludzi jest dużo. Przychodzi ich co miesiąc około stu osób. 

Chodzi o to, by stwarzać ludziom przestrzeń. Musi to być przemyślane i przemodlone, by nie skupić się na akcjach. Ale pewne uniwersalne rzeczy będą działać: adoracja, Słowo Boże i katecheza. Nie chodzi o to, by wymyślać jakieś dziwne rzeczy. Chociaż zawsze trzeba rozeznawać, z jaką treścią i w jakiej formie docierać do ludzi z Ewangelią i katechezą. Alejak mówił jeden z moich wykładowców w seminarium: przykazanie 11. brzmi: nie kombinuj!

*Ks. Mateusz Wielgosz – prezbiter diecezji rzeszowskiej, posługuje jako wikariusz w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Straszydlu

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.