Anne Jenke
Anne Jenne prowadziła ona szeroką działalność wychowawczo-dobroczynną, a jej szczególnym programem życia stała się troska o dzieci z domów zaniedbanych moralnie i z rodzin rozbitych. Głęboka wiara osadzona na żywej więzi z Bogiem była fundamentem jej duchowego rozwoju osobistego.
Z postacią sługi Bożej Anny Jenke spotkałam się podczas odwiedzin u znajomych w Jarosławiu, którzy zabrali mnie do klasztornego ogrodu,w którym znajduje się piękny posąg Anny. Chcieliśmy wówczas nawet odwiedzić niedaleko położone od wspomnianego klasztoru muzeum poświęcone słudze Bożej, ale akurat tego dnia było zamknięte. Zachęcona opowieściami znajomej o Annie, zaczęłam szukać informacji o jarosławskiej nauczycielce.

Anna urodziła się 3 kwietnia 1921 w Błażowej koło Rzeszowa, skąd na stałe wyjechała z rodzicami do Jarosławia w 1927 roku. W 1938 roku zdała maturę w jarosławskim Liceum Sióstr Niepokalanek. W czasie wojny pracowała w tajnym harcerstwie – w tym czasie zorganizowała akcję „Kromka chleba” dla ludzi głodujących. Niosła pomoc więźniom obozów koncentracyjnych (m.in. wysyłanie paczek żywnościowych) i zaangażowała się w tajne nauczanie. Chciała być lekarką, bo od dziecka miała szczególną wrażliwość na ludzką biedę, ale marzenie nie spełniło się z powodu kłopotów ze wzrokiem.
Ostatecznie ukończyła w 1950 roku polonistykę na UJ i podjęła pracę w liceum dla wychowawczyń przedszkoli Jarosławiu. W osiem lat później, w 1985, zaczęła swą nauczycielską posługę w Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu, gdzie pracowała do końca życia. Uczyła polskiego. W latach 1959-1962 pełniła funkcję dyrektora szkoły, ale ze względu na swój światopogląd zrezygnowała – jednak od 1965 pełniła rolę zastępca dyrektora szkoły.
Relacja z drugim człowiekiem podstawą wychowania
Zawsze byłą przyjacielem młodzieży, którą omadlała, a uczniowie – widząc jej postawę w czasie Eucharystii – uczyli się postawy modlitewnej. Relacja z drugim człowiekiem była dla niej bardzo ważna, co szczególnie mocno uwidacznia się w jej słowach listu kierowanego do Zygmunta Sułowskiego – kolegi z czasów studiów w Krakowie i późniejszego profesora historii, z którym korespondowała:
Człowiek na serio potrzebuje obecności innych bliskich ludzi, ale kto wie, może lepiej, że go życie czasami urywa, wtedy się umie inaczej popatrzeć i zrozumieć, ze trzeba odejść, by zyskać inne wartości, by poszerzyć swoje możliwości penetracji do innych kręgów ludzi.
Zbiór kilkudziesięciu listów napisanych przez Annę do Zygmunta ukazał się w pozycji zatytułowanej „Listy” i wydanej nakładem wydawnictwa Gaudium w Lublinie w 2021. O Annie powstało też kilka artykułów oraz broszur – szczególnie rozpropagowywanych na terenie Jarosławia i okolic.
Pedagogiczny chrystocentryzm
Szczególną więź i miłość na swojej duchowej drodze Anna miała w stosunku do Chrystusa – pragnęła, by to On był szczególnym Drogowskazem jej życia. Jej chrystocentryzm połączony był jednak z rysem maryjnym i wymiarem eklezjalnym. Stąd też Msza św. była dla niej szczególnym czasem. W jednym z fragmentów listu do Zygmunta Anna dzieli się z nim słowami swojej koleżanki (której nie nazywa imiennie):
Msza św. zaczęła się w Wieczerniku, a dokonała na Kalwarii. Wieczernik był cichy, skupiony. Kalwaria gwarna, pełna wrzasku. Wieczernik o zmroku. Kalwaria w pełnym słońcu, wysoko na górze, w b[ardzo] widocznym miejscu. Dlatego Msza św. nie boi się życia i jego napięć. Te wszystkie namiętności, k[tóre] otaczały krzyż i dziś istnieją w świecie, dlatego trzeba, żeby t u była Msza św. Niepotrzebnie boimy się przyjść wprost z ulicy, niepotrzebnie szczotkujemy się, czyścimy... Już chcemy ze sobą przynieść na Mszę św. to właśnie, co nam chce Chrystus na niej dać. Nie bójmy się przynieść ze sobą rozklekotanych nerwów, głowy pełnej zgiełku, zbuntowanego serca (…). Msza św. jest właśnie po to, by przynieść uciszenie. Mamy przyjeść z pragnieniem darów Chrystusa wtedy, gdy sami siebie mamy dość i gdy inni mają nas dość. Msza św. musi stać się centrum naszego życia wewn[ętrznego].
I na koniec listu Anna zadaje pytanie Zygmuntowi: „Czy umiesz włączyć Twą pracę w Mszę Twojego dnia? Ja jeszcze nie!”. W innym z listów zaś mocno mu doradza: „Nie gniewaj się, ale to, że kładziesz akcent raczej na rozmyślanie ze świeckiej książki w czasie Mszy św., to jest chyba nieprzyzwoite wobec Ofiary. Czasami może dojść do absurdu, że … Msza św. (dzwonki!?) będą Ci przeszkadzać w medytowaniu. Coś tu nie fair. Nie gra!”.
Anna Jenke zmarła na czerniaka skóry
Anna Jenke zmarła na czerniaka skóry w Jarosławiu 15 lutego 1976. Pogrzeb odbył się 18 lutego 1976. Pochowano ją na jarosławski m Starym Cmentarzu w grobowcu rodzinnym. Dzięki staraniom abpa Ignacego Tokarczuka proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym rozpoczął się 26 marca 1993. Ekshumacja doczesnych szczątków Anny Jenke miała miejsce w dniach 10-11 kwietnia 1997 – szczątki przeniesiono wówczas do krypty, znajdującej się w kościele św. Mikołaja w Jarosławiu – w Ośrodku Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke. Jest znana i czczona szczególnie przez osoby z Jarosławia i okolic oraz tych, którzy dowiadują się o jej życiu z książek czy w czasie odwiedzin Jarosławia.
Cytaty za: Anna Jenke, „Listy”, Lublin 2021










