separateurCreated with Sketch.

Płakał wymęczony bólem. Czeka nas święty z pokolenia Z?

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 02.03.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Pedro Ballester Arenas żył zaledwie 21 lat. Zmarł w 2018 roku po bolesnej walce z rakiem.

Pedro Ballester Arenas – młody numerariusz Opus Dei

Pedro Ballester Arenas, syn hiszpańskiego małżeństwa dr Pedra Ballestera Nebota i Esperanzy Arenas Arguelles urodził się 22 maja 1996 r. w Manchesterze w Wielkiej Brytanii. Miał dwóch braci: Carlosa i Javiera. Jego rodzice było zaangażowani w Opus Dei. Nic więc dziwnego, że wiara katolicka była naturalnie przekazywana w jego domu, a Pedro od początku się nią interesował. Jego ojciec w rozmowie z Aleteią wspomina:

Przyjął Pierwszą Spowiedzi (świętowaliśmy ją w McDonald's) i Pierwszą Komunię Świętą z wielką radością . Był ministrantem i cieszył się z tego. Odmawiał rano Poranne Ofiarowanie, Anioł Pański i trzy Zdrowaś Maryjo wieczorem. Robił postępy w wierze i traktował ją poważnie, jak na swój wiek.

Zaczął uczęszczać na formację do ośroda Opus Dei, Greygarth Hall. W 2013 r. dołączył oficjalnie do prałatury jako numerariusz – świecki celibatariusz, który zobowiązuje się do ewangelizacji w ramach Opus Dei.

Kiedy pierwszy raz powiedział mi o swoim powołaniu, pamiętam, że pomyślałem, że znalazł dziewczynę! Zauważyłem, że w ostatnich miesiącach był o wiele szczęśliwszy, więc kiedy powiedział: „Carlos, muszę ci coś powiedzieć”, założyłem, że z kimś się spotyka. Dowiedziałem się, że się zakochał, odnalazł Chrystusa jako numerariusz Opus Dei – opowiada brat Pedra, Carlos.

Zwykły student

Przed maturą, którą zdał w 2013 r. odbył tygodniowy staż w górniczym przedsiębiorstwie EMED Tartessus. Otrzymał bardzo dobre referencje od Nicka Anagnostaras-Adamsa, dyrektora operacyjnego:

Inteligentny i dojrzały młody człowiek. Pedro bardzo dobrze nawiązywał kontakty i niezwykle szybko zintegrował się zarówno z zespołem EMED, jak i z całym zespołem projektowym. Zadawał wiele pytań dotyczących branży, sektorów i obszarów działalności, w tym poszczególnych dyscyplin i specjalizacji, ról, zakresów odpowiedzialności i funkcji.

Rozpoczął studia w Londynie na Imperial College London na kierunku inżynierii chemicznej. Koledzy z akademika wspominają, że potrafił słuchać, nie narzucał się i był lojalnym przyjacielem. Jednocześnie pozostał zwykłym studentem: uprawiał sport, grał w planszówi, spotykał się na imprezach i pijał whisky.

Kryzys

Niestety jego studencka przygoda szybko się zakończyła. W grudniu 2014 r. zdiagnozowano u niego zaawansowanego raka miednicy. Przerwał naukę, by podjąć się leczenia w Machesterze. Ciągła terapia pozwoliła mu na krótki czas wrócić do studiowania, ale tylko na niecały semestr. Po otrzymaniu najnowocześniejszego leczenia w Heidelbergu w Niemczech (maj-lipiec 2015) poczuł się dużo lepiej. W listopadzie miał możliwość, by spotkać się z papieżem Franciszkiem w Rzymie. Niestety choroba wróciłą z pełną moca.

Mimo bólu i konieczności ciągłego pobytu w szpitalu Pedro starał się podtrzymywać relacje ze znajomymi i przyjaciółmi. Jego szpitalny pokój ciągle odwiedzali znajomi ze studiów i członkowie Opus Dei. 

Był bardzo wierny w przyjaźniach z ludźmi wokół siebie. Podtrzymywał je nawet wtedy, gdy się przemieszczał. Okazywał głębokie zainteresowanie ludźmi, z którymi miał do czynienia. Na przykład, w szpitalu zobaczył w telewizji mecz piłki nożnej. Nie był szczególnie zainteresowany oglądaniem, ale przeszedł na wózku inwalidzkim na drugą stronę szpitala, aby obejrzeć mecz z jednym z przyjaciół, również leczonym na raka – powiedział Jack Valero, dyrektor  Biura Informacyjnego Opus Dei  w Wielkiej Brytanii.

Wierny do końca

Pedro Ballester Arenas pozostał do końca wierny swojej miłości do Chrystusa i powołaniu do ewangelizacji. Jack Valero wspomina:

Był bardzo szczęśliwym człowiekiem, nawet gdy bardzo cierpiał. Ludzie chcieli być z nim w jego pokoju, bo był taki szczęśliwy. Inny pacjent z chorobą nowotworową w jego wieku (który zmarł wkrótce po Pedrze), wychowany w duchu bez wiary, często przychodził do pokoju Pedra, nawet gdy ten był nieprzytomny, ponieważ „Pedro daje mi dużo spokoju”.

Kiedy Pedro zmarł, młody człowiek poprosił o chrzest katolicki, ponieważ Pedro cieszył się szczęściem w cierpieniu.

Pedro zmarł wczesnym rankiem 13 stycznia 2018 roku, po trzech latach walki z chorobą nowotworową. 

Pedro był zupełnie zwyczajnym człowiekiem z wadami i zmaganiami. Czasami cierpienie go przytłaczało, zwłaszcza że trwało tak długo. Czasami płakał. Zdarzało mu się irytować lub reagować na to, co uważał za nadmierny sentymentalizm. Ale jego walka była bardzo realna i wyjątkowo odważna – powiedział ks. Joseph Evans, kapelan Greygarth Hall.

Opus Dei gromadzi inofrmację na jego temat, by rozważyć rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.

Modlitwa z prośbą o beatyfikację

Modlitwa do użytku prywatnego:

Boże Ojcze Niebieski, który obdarzyłeś swojego syna Pedro, głęboką i radosną wiarą, miłością do Krzyża oraz gorliwością w zbliżaniu swoich przyjaciół do Chrystusa, pomóż mi również ofiarować moją pracę, radości i cierpienia za umocnienie Kościoła oraz zbawienie wszystkich ludzi. Za wstawiennictwem Pedro udziel mi łaski o którą Cię proszę (wymień swoją prośbę) i pozwól mi również, z pomocą Najświętszej Marii Panny, wzrastać każdego dnia w wierze i miłości do Jezusa, w taki sposób, aby stał się On centrum mojego życia i mojej miłości. Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.