Sprawa Felka
W 36. tygodniu ciąży matka chłopca zażądała aborcji, powołując się na zaświadczenie o zaburzeniach psychicznych. Lekarze w łódzkim szpitalu uznali jednak, że dziecko jest zdolne do życia poza organizmem matki. Zaproponowali rozwiązanie ciąży poprzez cesarskie cięcie oraz zapewnienie specjalistycznej opieki neonatologicznej.
Ze względu na ocenę zagrożenia życia i zdrowia kobiety pacjentkę umieszczono w izolatce psychiatrycznej. Ostatecznie, przy wsparciu środowisk proaborcyjnych, trafiła ona do szpitala w Oleśnicy, gdzie wstrzyknięto do serca dziecka chlorek potasu. Spowodowało to jego śmierć.
Decyzja NFZ i jej uzasadnienie
NFZ uznał, że łódzka placówka naruszyła prawa pacjentki – w szczególności prawo do informacji, godności i intymności – uzależniając przeprowadzenie aborcji od dodatkowej weryfikacji zaświadczenia psychiatrycznego. Wysokość kary nie została ujawniona; decyzja nie jest jeszcze ostateczna i może zostać zaskarżona.
To kolejny przypadek sankcji wobec szpitali, które odmówiły przeprowadzenia aborcji w oparciu o aktualne wytyczne wydane w czasie urzędowania minister zdrowia Izabela Leszczyna. Wytyczne te zabraniają kwestionowania przedstawionych zaświadczeń psychiatrycznych jako podstawy do przerwania ciąży.
Fala kar dla placówek
Kary nałożono również na szpitale w Pabianicach (ostatecznie 250 tys. zł po odwołaniu), Lubartowie (100 tys. zł), Wrocławiu (300 tys. zł) oraz inną placówkę w Łodzi. Maksymalna sankcja może wynieść do 2 proc. wartości kontraktu z NFZ, co w praktyce oznacza setki tysięcy złotych.
Środowiska prawnicze związane z ochroną życia wskazują, że lekarze w Łodzi nie odmówili pomocy pacjentce, lecz zaproponowali inne rozwiązanie medyczne – wcześniejsze zakończenie ciąży z próbą ratowania dziecka zdolnego do samodzielnego życia. W ich ocenie zasadnicze pytanie brzmi: czy w 36. tygodniu mówimy jeszcze o aborcji, czy o działaniu skutkującym śmiercią dziecka zdolnego do życia poza organizmem matki?
Śledztwo i jego dalszy bieg
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy w grudniu 2025 r. umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Felka, uznając zabieg za legalny w świetle obowiązujących przepisów. Zażalenie na tę decyzję złożyła I Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Manowska.
Sprawa tam ma wymiar nie tylko administracyjny, lecz także ustrojowy. Dotyka interpretacji prawa karnego, zakresu odpowiedzialności lekarzy oraz relacji między wytycznymi ministerialnymi a konstytucyjną ochroną życia. Przypomnijmy, że "wytycznie", nie należą do określonych w konstytucji rodzajów dokumentów stanowiących prawo. Tymczasem, zgodnie z wolną rządu, w praktyce stanęły one nie tylko ponad ustawą o ochronie życia, ale także ponad orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego.
Szerszy kontekst
Według danych przywoływanych przez organizacje społeczne, liczba aborcji w 2025 r. znacząco wzrosła w porównaniu z poprzednimi latami. Krytycy obecnej praktyki zwracają uwagę, że sytuacja, w której przesłankę zagrożenia zdrowia kobiety może wypełnić dowolne orzeczenie lekarskie prowadzi do faktycznej dostępności aborcji na życzenie każdym etapie ciąży. Jeśli tylko znajdzie się lekarz gotowy ją wykonać.
Problem jest poważny. Tym bardziej potrzeba dziś języka odpowiedzialności i troski o najsłabszych.
Potrzeba modlitwy i odpowiedzialności
Niezależnie od ocen prawnych i politycznych, nie wolno zapominać o ludzkim wymiarze tej sprawy.
Potrzeba dziś modlitwy za kobiety doświadczające lęku, presji i samotności w obliczu ciąży obarczonej diagnozą choroby. Potrzeba także modlitwy za lekarzy, którzy każdego dnia podejmują decyzje sumienia nie raz narażając się na konflikt z siłami politycznymi.
Wreszcie – potrzeba modlitwy za Polskę, aby pozostała krajem, w którym życie ludzkie, także w fazie prenatalnej, znajduje realną ochronę, a państwo potrafi łączyć wrażliwość na dramat kobiet z konsekwentną troską o bezpieczeństwo najbardziej bezbronnych.







