Zapraszamy na pierwszą wielkopostną Drogę Krzyżową, w której będzie nam towarzyszyć patron Aletei na 2026 r. – św. Alfons Maria de Liguori.
Podążać drogą świętości
Droga krzyżowa z myślami św. Alfonsa Liguoriego
Panie Jezu, na drodze naszego życia, które jest doświadczaniem tak radości, jak cierpienia, dajesz nam różne środki, pomoce, byśmy mogli spotkać się z Tobą w niebie. Jednym z nich jest spowiedź, czyli sakrament pojednania. Dzisiaj podczas nabożeństwa chcemy jeszcze raz podziękować Ci za ten dar i jednocześnie prosić Cię, abyśmy umieli z niego dobrze korzystać. Daj nam zrozumieć – z pomocą słów św. Alfonsa Liguoriego – że trud spowiadania się jest również trudem podążania za Tobą, dlatego jest to trud, który na pewno przyniesie dobre owoce życia chrześcijańskiego na co dzień.
I.Jezus skazany na śmierć
Każdy z nas popełnia grzechy, ale Bóg w swojej miłości do człowieka nie pozostawił go samego. Jeśli popełniło się grzech, to musi być i wyjście z niego. Nasz Pan Jezus Chrystus w słowach: „Komu grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a komu zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 23), pozostawił nam ku pomocy sakrament spowiedzi. Co nam on daje?
Przez spowiedź dusza nie tylko oczyszcza się, nie tylko otrzymuje przebaczenie grzechów, lecz także większą pomoc do opierania się pokusom.
Panie Jezu, daj mi zrozumieć, jak wielkim dobrem jest możliwość korzystania z sakramentu pojednania. Dopomóż mi uwierzyć, że systematyczne przystępowanie do spowiedzi nie tylko pozwala mi zachować czystość serca, ale także daje moc do opierania się złu.
II.Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Piłat, skazując Jezusa na biczowanie i śmierć krzyżową, nie dostrzegł w Nim człowieka, który niesprawiedliwie cierpi. Nie dostrzegł, że może inaczej spojrzeć na Jego sytuację i Go uratować. Piłat tego nie zauważył, ponieważ – być może – zagłuszył w sobie głos sumienia. Zagłuszamy głos Boga, jeśli nie praktykujemy rachunku sumienia. Na czym on polega?
Polega on na pilnym badaniu sumienia, aby przypomnieć sobie wszystkie popełnione grzechy od czasu ostatniej spowiedzi. Ważne, by dusza starała się zbadać źródło swoich złych przywiązań i oziębłości.
Panie Jezu, nie pozwól mi zagłuszać w sobie głosu sumienia, czyli Twoich dobrych rad, ale daj mi siłę do czynienia go codziennie wieczorem i przed spowiedzią świętą.
III.Pierwszy upadek Jezusa
Upadek, czyli popełnienie grzechu, jest nijako wpisany w naturę człowieka. Ale nie to jest najgorsze, lecz pozostanie w nim. Ważne jest, by po popełnionym grzechu pójść do spowiedzi i dobrze się wyspowiadać.
Nie te spowiedzi są najlepsze, które trwają najdłużej, ale te, w których najwięcej jest skruchy. Znamieniem dobrej spowiedzi nie jest wielka liczba słów, ale wielkie uczucie żalu w sercu.
Panie Jezu, spraw, abym podczas spowiedzi – ilekroć będę do niej przystępował – używał tylu słów, ilu trzeba; abym nie dodawał zbytecznych rzeczy i nie próbował umniejszać swej winy, ale bym trwał przed Tobą taki, jaki jestem.
IV.Jezus spotyka swoją Matkę
Moje grzechy to również brak miłości wobec Matki Bożej. Mam świadomość, że Jej osoba po winna być bardziej obecna w moim życiu, czy to poprzez modlitwę różańcową, czy uczestnictwo w nieustannej nowennie, a przede wszystkim poprzez naśladowanie Jej przykładu. Wiem, że tak nie jest, więc wyrażam żal i postanawiam poprawę.
Żal i postanowienie poprawy idą zawsze w parze ze sobą. Nie może być w duszy prawdziwego żalu, jeśli w niej nie ma prawdziwego postanowienia nieobrażania Boga.
Panie Jezu, obiecuję, że od dzisiaj będę odmawiał przynajmniej dziesiątkę różańca dziennie, a jeśli czas pozwoli, to więcej. Będę też uczęszczał w miarę możliwości na inne nabożeństwa maryjne.
V. Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Panie Jezu, Tobie pomógł dźwigać krzyż Szymon. A mnie co może pomóc w lepszym życiu na co dzień? Na pewno szczera spowiedź.
Spowiedź jest wtedy szczera, gdy została odprawiona bez kłamstwa i wymówek. Kłamstwa popełnione przy spowiedzi, nawet gdy są lekkie, zawsze są grzechami ciężkimi. Iluż to ludzi źle się spowiada z grzechów swoich. Są tacy, którzy mówią na spowiedzi, ile dobrego zdziałali, a o grzechach nic nie wspominają. Inni znowu w obronie własnej wymawiają się z grzechów, a nawet spierają się ze spowiednikiem.
Panie Jezu, pomóż mi zawsze dobrze wyznać wszystkie grzechy, bez pomijania trudnych spraw i okoliczności. Daj mi pewność, że spowiedź będzie owocna, gdy stanę przed Tobą w całej prawdzie.
VI.Weronika ociera twarz Jezusowi
Weronika otarła zakrwawioną twarz Jezusa, choć nie uczyniła nic, by tak okrutnie cierpiał. A jednak nie bała się zadośćuczynić za czyjeś winy. Zrobiła to, co mogła w danej chwili, by ulżyć cierpieniu.
Zadośćuczynienie, które nazywamy także pokutą, jest niezbędną częścią spowiedzi. Należy pamiętać, że człowiek, skoro grzeszy, to dopuszcza się winy, a tym samym zasługuje na odpowiednią karę.
Panie Jezu, pomóż mi sumiennie zadośćuczynić wobec Boga i człowieka, którego skrzywdziłem.
VII.Jezus po raz drugi upada
Czy muszę wciąż upadać, popełniając te same lub nowe grzechy? Ileż razy można ulegać pokusie! Czy jest jakiś sposób, by choć trochę ograniczyć moje słabości?
Pierwszym środkiem do utrzymania się w łasce Bożej jest unikanie okazji do grzechu. Kto nie stara się o unikanie okazji, szczególnie gdy chodzi o przyjemności zmysłowe, niemożliwe, by nie popełniał grzechów. Okazja do grzechu jest jakby przepaską na oczach – nie pozwala nic widzieć, ani Boga, ani piekła, ani dobrych postanowień. Pismo Święte mówi, że niepodobna chodzić po rozżarzonych węglach i nie poparzyć się (por. Prz 6, 27).
Panie Jezu, pomóż mi zrezygnować z tych codziennych okoliczności, które nie prowadzą do większej miłości Ciebie. Wiem, że z Tobą stać mnie na wiele dobra i uczynienie mojego życia piękniejszym.
VIII.Jezus pociesza płaczące niewiasty
Niewiasty słuchały, Jezu, co do nich mówisz, ponieważ byłeś dla nich ważny. Już wcześniej ludzie opowiadali o Tobie, że mówisz inaczej niż uczeni i faryzeusze. Każdy z nas potrzebuje kogoś, komu może zaufać, powierzyć swoje tajemnic i wysłuchać, kiedy coś mu się radzi. Takim człowiekiem może być kapłan, który jest również kierownikiem duchowym.
Miejcie swego kierownika duchowego; spowiadajcie się zawsze u niego i radźcie się go w sprawach większej wagi, jak również doczesnych. Kto jest posłuszny spowiednikowi, ten nie lęka się, że pobłądzi. Przewodnikiem dusz winien być nie tylko kapłan światły i doświadczony, ale nadto ma to być mąż pobożny, wyćwiczony w modlitwie i postępujący drogą doskonałości.
Panie Jezu, daj mi łaskę znaleźć kapłana, który pomógłby mi kroczyć drogą świętości.
IX.Jezus po raz trzeci upada
Może mógłbym uniknąć kolejnego życiowego upadku, gdybym posłuchał tej rady św. Alfonsa Liguoriego:
Żyją w wielkim niebezpieczeństwie te dusze, które nie liczą się z grzechami powszednimi i pogrążają się w oziębłości, nie myśląc o tym, by się z nich wyzwolić. Dobrowolnie popełniane grzechy powszednie z jednej strony osłabiają duszę, z drugiej zaś powodują brak pomocy Bożej.
Panie Jezu, chyba za mało przejmuję się tym, że ciągle popełniam grzechy lekkie, a one przecież też oddalają mnie od Ciebie, zwłaszcza gdy je lekceważę i pozwalam im na dłużej zagościć w moim sercu. Dopomóż mi zwracać baczniejszą uwagę na grzechy powszednie.
X.Jezus z szat obnażony
Jezus w ciągu swego życia nauczał, pocieszał, bronił biednych i odrzuconych, a kiedy ktoś był chory – uzdrawiał. Był lekarzem dusz i ciał.
Spowiednik, żeby mógł we właściwy sposób leczyć rany duszy penitenta, musi poznać przede wszystkim przyczyny oraz początek duchowy choroby grzesznika. Dlatego badają ciężkość i początek choroby, pytają, ile razy powtarzały się upadki, badają okoliczności miejsca, czasu i osób oraz skutki i następstwa grzechu. Bo tylko w ten sposób będzie umiał spowiednik lepiej upomnieć, usposobić i podać środki zaradcze.
Panie Jezu, stoisz bezbronny, odarty z szat, ale nadal jesteś jedynym, który może uleczyć moje zranienia. Daj mi rozpoznać w kapłanie lekarza, który chce mi pomóc Twoją mocą. Błogosław wszystkim kapłanom, by umieli dobrze rozpoznać stan przystępujących do spowiedzi i potrafili zaradzić ich problemom.
XI.Jezus przybity do krzyża
Co naprawdę przybiło Jezusa do krzyża? Gwoździe w rękach rzymskich żołnierzy? Nie. Zrobiły to nasze grzechy. A może zwłaszcza te, których popełnienia mogliśmy uniknąć.
Nie można być pewnym zachowania swego skarbu łaski, jeśli się chce pozostawać w okazji prowadzącej do grzechu. Mniemać, że pozostanie się czystym, gdy dobrowolnie narażamy się na sposobność grzeszenia, jest tym samym, co wrzucić pochodnię w siano i pragnąć, by ono się nie zapaliło.
Panie Jezu, dzisiaj wiem, że wiele razy mogłem łatwo uniknąć popełnienia jakiegoś grzechu, ale tego nie zrobiłem. Oszukiwałem się, mówiąc, że „przecież nic się nie stanie”. Od dzisiaj chcę to zmienić w moim życiu.
XII.Śmierć Jezusa
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
W ostatnich słowach przed śmiercią Jezus zwraca się do Boga: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. W ręce Twoje oddaję ducha mego”. W sakramencie pojednania możemy doświadczyć miłosiernej miłości Boga jako Ojca. Stąd, jak pisze św. Alfons:
spowiednik winien być dobrym ojcem, pełnym dobroci i przyjmować wszystkich łaskawie. Jako ojciec ma być niezmiernie litościwym i miłosiernym.
Panie Jezu, Ty dajesz nam spowiedników, dopomóż im jak najlepiej wypełniać ojcowską posługę w konfesjonale. Tchnij w nich ducha mądrości, by zawsze skutecznie wskazywali drogę nawrócenia.
XIII. Jezus zdjęty z krzyża
Jeszcze raz zwracamy nasz wzrok ku Matce Bożej. Tak jak przytuliła umarłego Jezusa, tak tuli do serca każdego grzeszącego człowieka.
Któż wypowie, jak wielką powinniśmy być przejęci wdzięcznością Bogu za to, że dał nam w Maryi pośredniczkę, która może nam swą potężną prośbą wyjednać wszystkie łaski, jakich pragniemy. Pośredniczka nasza jest tak potężna, jak miłosierna, nie odrzuci nikogo, kto się do Niej ucieka. Oczy Maryi zwrócone na sprawiedliwych i grzeszników – pierwszych Maryja wspomaga, by nie upadli, a drugich podnosi i chroni od powtórnego upadku. Nigdy nie powątpiewajmy w miłosierdzie Maryi.
Maryjo, wstawiaj się szczególnie za tymi z naszych rodzin, którzy już dawno nie korzystali z sakramentu spowiedzi. Dodaj im odwagi, by przełamali wewnętrzny opór czy zniechęcenie. Dopomóż także nam nigdy nie zwątpić w Twoją matczyną opiekę.
XIVJezus złożony w grobie
Jezu, Twoja droga krzyżowa już się skończyła. Przez całe życie kochałeś ludzi i dla nich cierpiałeś mękę i śmierć. Pokazałeś nam drogi nowego i lepszego życia, razem z Tobą i dla innych, zwłaszcza biednych i potrzebujących. Nie tylko byłeś dla nas Bratem, ale i Nauczycielem, i jesteś nim nadal, także w sakramencie pojednania.
Urząd prowadzenia dusz drogą zbawienia wiecznego jest największą umiejętnością, a być spowiednikiem to rzecz największa i najtrudniejsza, ponieważ wymaga znajomości wszelkich nauk, obowiązków i sztuki.
Spowiednik powinien nie tylko wykorzeniać wady swoich penitentów, ale również zaszczepiać w nich cnoty. Jeśli widzi on, że ktoś żyje z dala od grzechów ciężkich, powinien go wprowadzić na drogę większej doskonałości i miłości Bożej, uświadamiając mu, jak bardzo Bóg jest godzien miłości, oraz ukazując wdzięczność, jaką winniśmy Jezusowi, który nas umiłował aż do śmierci.
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystkich, którzy uczą mnie postępować drogą doskonałości chrześcijańskiej, którzy są dla mnie nauczycielami. Dopomóż mi chętnie korzystać z rad ludzi mądrych. Miej w opiece wszystkich, którzy potrzebują Twojej szczególnej pomocy.
Zakończenie
Panie Jezu, pod koniec swego pobytu na ziemi powiedziałeś do Apostołów: „Komu grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a komu zatrzymacie, są im zatrzymane”. Tym samym przekazałeś władzę jednania ludzi z Bogiem wszystkim kapłanom. To oni są Twoimi przedstawicielami w konfesjonale. To dzięki ich posłudze każdy z nas może poczuć się jak syn marnotrawny, któremu ojciec przebacza grzechy i przyjmuje z powrotem do domu. Patron spowiedników św. Alfons Liguori pisał: „Skoro syn marnotrawny powrócił do nóg ojca (…), ojciec objął go łaskawie i nie pamiętając na jego niewdzięczność, przyjął go z miłością, ucieszony, że odzyskał syna, którego utracił”. Dziękujemy Ci za przykład życia św. Alfonsa, który czuwa modlitewnie nad nami, byśmy regularnie i dobrze się spowiadali. Dlatego z ufnością modlimy się:
Boże, Ty nieustannie dajesz swojemu Kościołowi nowe przykłady życia chrześcijańskiego, spraw, abyśmy naśladowali św. Alfonsa Marię w apostolskiej gorliwości i razem z nim osiągnęli nagrodę w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Opr. o. Piotr Koźlak CSsR
Droga krzyżowa zaczerpnięta z książki „Krzyż umiłować. Drogi krzyżowe ze świętymi redemptorystami”, wyd. Homo Dei.





![Gdyby nie „Dzienniczek” św. s. Faustyny nie zostałby księdzem [ŚWIADECTWO POWOŁANIA]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/04/czytajac-dzienniczek.jpg?resize=75,75&q=25)




