Choć Ambros urodził się w Stanach Zjednoczonych, jego rodzinne korzenie sięgają Polski. Ojciec naukowca, Longin Ambros, pochodził z terenów dawnego województwa wileńskiego. Podczas II wojny światowej został deportowany do III Rzeszy jako robotnik przymusowy, a po wojnie wyemigrował do USA.
To właśnie historia rodziny sprawiła, że laureat Nobla zdecydował się ubiegać o polskie obywatelstwo. Jak sam podkreśla, traktuje to jako formę hołdu dla swoich przodków i wszystkich tych, którzy przetrwali dramatyczne wydarzenia XX wieku.
Noblista, który zmienił współczesną biologię
Victor Ambros zdobył w 2024 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny wspólnie z Gary Ruvkun. Wyróżnienie przyznano im za odkrycie mikroRNA – niewielkich cząsteczek RNA, które odgrywają kluczową rolę w regulacji aktywności genów.
Odkrycie to zrewolucjonizowało biologię molekularną. Dzięki badaniom nad mikroRNA naukowcy lepiej rozumieją mechanizmy działania genów, co ma ogromne znaczenie dla diagnostyki oraz leczenia wielu chorób, w tym chorób rzadkich i nowotworów.
Polska nauka może zyskać
Ambros nie ukrywa, że uzyskanie obywatelstwa ma także wymiar praktyczny. Naukowiec chce aktywnie wspierać rozwój polskiej nauki i zwiększyć jej znaczenie na świecie. Według zapowiedzi ma również pomysł na przyciąganie do Polski najzdolniejszych młodych badaczy z różnych krajów.
Premier Donald Tusk podkreślił, że rząd jest gotowy wesprzeć inicjatywy noblisty. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Polska może wkrótce zyskać nie tylko kolejnego obywatela, ale także jednego z najbardziej wpływowych naukowców współczesności.
Symboliczny powrót do korzeni
Dla Ambrosa Polska przez lata była krajem znanym głównie z rodzinnych opowieści. Jego ojciec często mówił o ojczyźnie, której granice zmieniały się w wyniku dramatycznych wydarzeń historycznych. Z czasem naukowiec zaczął coraz bardziej doceniać historię i odporność polskiego narodu.
Dziś chce nie tylko symbolicznie wrócić do rodzinnych korzeni, ale także przyczynić się do rozwoju kraju swoich przodków. Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony, Polska będzie mogła powiedzieć, że ma kolejnego noblistę – tym razem z wyboru.





![Gdyby nie „Dzienniczek” św. s. Faustyny nie zostałby księdzem [ŚWIADECTWO POWOŁANIA]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/04/czytajac-dzienniczek.jpg?resize=75,75&q=25)




