separateurCreated with Sketch.

Post cyfrowy. Jak najbardziej, ale z rozsądkiem!

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Łukasz Kobeszko - publikacja 16.03.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
W poście nie chodzi o to, aby postawić sobie nierealne wymagania lub podjąć działania, które nam zaszkodzą – w obydwu przypadkach grozi to frustracją i zniechęceniem do poszczenia. Zasada ta dotyczy również postu cyfrowego.

Idea postu cyfrowego, czyli ograniczenia lub nawet zawieszenia w Wielkim Poście korzystania z urządzeń elektronicznych jest znakiem czasów. Z roku na rok podejmuje ją spora liczba katolików, którzy intuicyjnie czują, że w trakcie kilkudziesięciu dni pomiędzy Popielcem a Wigilią Paschalną chodzi o coś więcej niż tylko o żywieniowy post ścisły w ciągu dwóch dni oraz trzymanie się obowiązującej zresztą przez cały rok wstrzemięźliwości od mięsa i zabaw w piątki. W Poście słusznie chcemy – choć nie zawsze się to udaje – odsunąć od siebie rozpraszacze uwagi i pożeracze czasu.

Chęć zmniejszenia ilości tych bodźców w Wielkim Poście jest więc słusznym zamysłem. Budzi się ona w naszym sercu i sumieniu, umyśle oraz woli dzięki poruszeniom Bożym. Subtelnie wskazują one, co jest dla nas dobre i służy integralnemu rozwojowi życia chrześcijańskiego, a co mu przeszkadza. Ważne jest jednak, aby te poruszenia i impulsy umieć właściwie rozpoznawać na poziomie rozumu. A chrześcijaństwo, jak wielokrotnie podkreślał chociażby papież Benedykt XVI– jest w najwyższym stopniu racjonalne i uporządkowane.

Jak powyższe wnioski przełożyć na konkretne działania? Zróbmy to w trzech krokach.

1Rozpoznaj sytuację

Jeżeli pojawiła się chęć do podjęcia postu cyfrowego, zastanówmy się po pierwsze, jak wprowadzić ją w życie w naszej konkretnej, a nie abstrakcyjnej sytuacji. Urządzenia cyfrowe stały się dzisiaj integralną częścią życia. Obecne są w pracy, szkole, ułatwiają kontakty z innymi, załatwiamy za ich pomocą sprawy urzędowe i zobowiązania, zdobywamy niezbędne informacje. W nielicznych już przypadkach służą wyłącznie do rozrywek.

Nagłe podjęcie postanowienia, że do Wielkanocy nie będziemy włączać komputera, a telefon odłączymy od internetu i schowamy do szafy byłoby więc w większości przypadków działaniem nierozsądnym, a wręcz szkodliwym: czy to na poziomie zawodowym, edukacyjnym, czy też zwykłych kontaktów międzyludzkich. Warto jednak dokonać swoistego audytu użytkowania urządzeń cyfrowych i przyjrzeć się, w jakich obszarach mogę ograniczyć kontakt z nimi, bez uszczerbku dla obowiązków i realiów życia.

2Podejmij decyzję

Najczęstszym zjawiskiem jest scrollowanie mediów społecznościowych. Może post cyfrowy warto zacząć od ograniczenia lub zaprzestania przewijania reels`ów i serwisów społecznościowych? To nie oznacza, że wszystkie znajdujące się tam treści są złe, ale można spróbować od narzucenia sobie dyscypliny. Np. ustalić, że sięgam do serwisu w określonej porze, tylko w celu uzyskania konkretnych informacji.

To samo dotyczy internetu. Można wygospodarować konkretną porę na sprawdzanie korespondencji prywatnej, lektury informacji codziennych lub interesujących artykułów, ale zrezygnować ze spędzania długich godzin przed ekranem, przerzucając kolejne strony, czasem zupełnie „od Sasa do Lasa”. Podobna taktykę można zastosować np. w przypadku oglądania seriali. Jeżeli czujemy się na siłach, możemy spróbować odłożyć je aż do Świąt. Jeżeli nie, warto  zmniejszyć ich intensywność, np. obejrzeć jeden odcinek raz na kilka dni, a nie cały sezon za jednym, wielogodzinnym posiedzeniem.

3Żyj i działaj

Będzie chwalebne, jeżeli zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczymy na modlitwę, ale też nie chodzi o automatycznie zastąpienie scrollowania np. różańcem. W środkach komunikacji zamiast w smartfona spójrzmy przez okno, gdzie toczy się codzienność. Popatrzmy, oczywiście nie w sposób nachalny, na mijanych ludzi. Postarajmy się uświadomić sobie, że to nasi bliźni, z problemami, trudnościami, zagubieni, tak samo jak my, w gąszczach życia. Polećmy ich Bogu w krótkim akcie strzelistym. Śledźmy budzącą się po zimowym śnie przyrodę i podziękujmy za nią Stwórcy. Zachowajmy się przyjaźnie wobec kogoś, z kim się nawet przypadkowo kontaktujemy.

Niech post cyfrowy zaowocuje dostrzeżeniem tego, czego do tej pory nie widzieliśmy zza ekranów telefonów i tabletów!

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.