separateurCreated with Sketch.

Lola: Kobieta, która żywiła się wyłącznie Eucharystią 

Floripes Dornellas
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Paulo Teixeira - publikacja 17.03.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
W skromnym pokoju w stanie Minas Gerais Floripes Dornellas de Jesus przez sześćdziesiąt lat przeciwstawiała się prawom natury i podtrzymywała wiarę tysięcy pielgrzymów. Poznaj historię Sługi Bożej, która uczyniła swoje życie tajemnicą wytrwałości i oddania.

Kiedy byłem dzieckiem, uczestniczyłem w błogosławieństwie Najświętszego Sakramentu w moim małym miasteczku w stanie Minas Gerais i uważałem za cudowne, kiedy ksiądz śpiewał: „Z nieba dałeś nam chleb”. A wierni odpowiadali: „który zawiera cały smak”. Od razu myślałem o słodkim chlebie z kremem z piekarni, który był dla mnie najsmaczniejszy. I zawsze przypominałem sobie Lolę, kobietę, która czyniła cuda i żywiła się wyłącznie Eucharystią. Z mojego dziecięcego punktu widzenia było logiczne, że nie musiała się odżywiać, ponieważ w Eucharystii otrzymywała chleb, który zawiera cały smak.

Ta historia o świętej kobiecie i Eucharystii wydarzyła się w Minas Gerais, w regionie Zona da Mata Mineira, wśród zapachu kawy i soczystej zieleni gór, aż po rzekę Pomba. W domu, który otacza cisza świętych rzeczy, mieszkała Floripes Dornellas de Jesus, zwana Lola. Kobieta, która dla medycyny jest znakiem zapytania, a dla ludzi jest żywym dowodem na to, że nie samym chlebem żyje człowiek.

Lola nie urodziła się świętą. Urodziła się na wsi w 1913 roku, z opaloną skórą i przeznaczeniem wytyczonym przez pracę w polu. Jednak gdy miała nieco ponad 20 lat, los sprawił jej figla.

Spadając z drzewa jabuticaba, co było typowym wypadkiem młodości, Lola poczuła, jak jej ciało się blokuje. To, co wydawało się przejściowym urazem, stało się trwałym paraliżem.

Dziewczynka, która biegała po pastwiskach, została przykuta do łóżka. Jednak to nie niepełnosprawność zaskoczyła świat, ale to, co nastąpiło później. Lola przestała jeść.

Cisza w żołądku

Wszyscy opowiadali, że od czasu tego wypadku organizm Loli zaczął odrzucać wszelkie pokarmy stałe i płynne. Wezwano lekarzy, przeprowadzono badania, ale diagnoza była zawsze ta sama: nie było żadnego wyjaśnienia. Przez ponad 60 lat jedynym pokarmem, jaki trafił do jej ust, była konsekrowana hostia, którą codziennie przyjmowała podczas komunii, a która była dosłownie jej źródłem przetrwania. 

Wejście do pokoju Loli było jak wejście do innego wymiaru. Nie było tam zapachu stęchlizny ani choroby, które zwykle towarzyszą osobom przewlekle chorym. Ci, którzy tam byli, przysięgają, że w pomieszczeniu unosił się zapach świeżych kwiatów, nawet gdy okna były zamknięte przed wiatrem. Leżała tam, dziewczynka pod białymi prześcieradłami, z różańcem między palcami i uśmiechem, który wydawał się nie pasować do tego świata pośpiechu i niepokoju. Lola nie narzekała na ból, który według nauki był nieunikniony dla kogoś w jej stanie. Ona słuchała.

Pokój wielkości świata

Z biegiem lat pokój Loli stał się centrum cichej pielgrzymki. Przybywali tu ludzie z różnych stron: bogaty farmer z chorym synem, bezrobotny mężczyzna, polityk szukający błogosławieństwa i ciekawski poszukiwacz tajemnic. Lola przyjmowała wszystkich.

Nie dokonywała cudów na scenie, nie głosiła kazań. Jej siła tkwiła w słuchaniu. Łagodnym głosem udzielała rad, które wydawały się pochodzić od kogoś, kto zna sekrety duszy dzięki czystej obserwacji z wysokości swojego wyrzeczenia. 

Jej siostra, która opiekowała się nią z religijnym oddaniem, opowiada, że jej codzienność wypełniała modlitwa i gościnność. Ta niezwykła dziewczynka z Rio Pomba stała się fenomenem inedia – terminem określającym osoby, które żyją bez jedzenia. Jednak dla Loli było to coś innego: była to łaska. Mówiła, że Eucharystia nasycała ją tak bardzo, że jej żołądek nie odczuwał pustki. To dowód na to, że chleb zawierał w sobie cały smak. Tajemnica jej przetrwania stała się niematerialnym dziedzictwem regionu, legendą, którą można było odczuć na każdym rogu Minas Gerais.

Watykan wszczął proces beatyfikacyjny

Dzisiaj, wiele lat po jej śmierci w 1999 roku, nazwisko Floripes Dornellas de Jesus ponownie pojawiło się na pierwszych stronach gazet i w laboratoriach. Watykan, z charakterystyczną dla siebie tysiącletnią ostrożnością, rozpoczął proces beatyfikacyjny, nadając jej tytuł Służebnicy Bożej. Badacze i postulatorzy zagłębiają się w stare dokumenty i zbierają zeznania, próbując oddzielić ludową pobożność od udowodnionych faktów. Nauka poszukuje dowodów na niemożliwe posty, Kościół poszukuje dowodów heroicznych cnót. 

Jednak dla mieszkańców Rio Pomba analiza pod lupą ma na celu potwierdzenie tego, czego doświadczyli. Dla nich cudem nie był czas, przez który Lola nie jadła, ale czas, który spędziła na modlitwie. W świecie, w którym wszyscy chcą posiadać i konsumować, Lola była dowodem na to, że można być i dawać, nawet nie ruszając się z miejsca. Pokój Loli pozostaje miejscem pamięci. A kto zamknie oczy i weźmie głęboki oddech, nadal czuje zapach owoców jabuticaba i kadzidła, przypominając sobie, że czasami niebo decyduje się zamieszkać na drewnianym łóżku w głębi Minas. Cały smak świata mieścił się w hostii, a tajemnica obecności Jezusa wypełniała całe życie Loli. To wymowne świadectwo dla naszych czasów. 

Artykuł jest tłumaczeniem z portugalskiego wydania Aletei.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Lola: Kobieta, która żywiła się wyłącznie Eucharystią Lola: Kobieta, która żywiła się wyłącznie Eucharystią