separateurCreated with Sketch.

Europejski Trybunał Praw Człowieka i presja na Polskę w kwestii związków jednopłciowych

Związki partnerskie. Co mówi Kościół?
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Tomasz Rowiński - publikacja 23.03.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) w Strasburgu kilkakrotnie orzekł, że brak jakichkolwiek form prawnego uznania związków osób tej samej płci w Polsce narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka. W ostatnich latach, w połączeniu z wyrokami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oraz polskich sądów, rozwija się mechanizm prawnego nacisku na Polskę, który de facto prowadzi do uznania prawnego statusu tzw. małżeństw jednopłciowych.

W 2023 roku ETPCz w sprawie Przybyszewska i inni przeciwko Polsce uznał, że brak jakichkolwiek ram prawnych uznających i chroniących związki osób tej samej płci narusza prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 Konwencji). Trybunał stwierdził, że państwo polskie „pozostawiło skarżących w próżni prawnej”, nie spełniając pozytywnego obowiązku zapewnienia im określonych form prawnego uznania związków. Wyrok ten stanowi kontynuację wcześniejszych orzeczeń Strasburga, w których również podkreślano, że Polska nie zapewnia odpowiedniej ochrony praw osobom żyjącym w związkach jednopłciowych.

Mechanizm „przekładania się” unijnych wyroków
W 2025 roku TSUE – w tzw. sprawie Cupriak–Trojan i Trojan – wyraził stanowisko, że Polska powinna uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte legalnie w innych państwach członkowskich UE. Trybunał wskazał, że polskie prawo krajowe nie musi być formalnie zmieniane w celu uznania takich związków, ponieważ obowiązek ten wynika bezpośrednio z prawa unijnego. W połączeniu z wyrokami ETPCz tworzy się sytuacja, w której Polskę – choć formalnie nie przewiduje małżeństw jednopłciowych w ustawodawstwie – zobowiązuje się do ich uznawania poprzez interpretacje sądowe.

Polskie sądy i transkrypcja aktów
W marcu 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zdecydował, że urzędy stanu cywilnego muszą uznawać i transkrybować małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych państwach UE. Wyrok ten jest bezpośrednią konsekwencją orzeczenia TSUE i uderza w ochronę małżeństwa jako naturalnej relacji. W praktyce oznacza to, że para jednopłciowa, która zawarła związek np. w Niemczech czy Hiszpanii, będzie mogła wymuszać uznanię jako małżeństwo w Polsce, mimo że Konstytucja RP definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny (art. 18).

Kontrowersje i polityka państwowa
W odpowiedzi na presję ETPCz i TSUE, dyskusje rządowe i parlamentarne w Polsce koncentrują się na próbach ograniczenia wpływu tych wyroków. Jednocześnie część środowisk liberalnych i aktywistycznych podkreśla, że Polska powinna dostosować się do tzw. europejskich standardów w zakresie praw człowieka. W efekcie, mimo deklaratywnej obrony małżeństwa, obserwuje się stopniowe rozszerzanie jego uznania poprzez orzecznictwo sądowe.

Co dalej?
Choć Europejski Trybunał Praw Człowieka nie narzuca bezpośrednio wprowadzenia uznawania relacja jednopłciowych za małżeństwa, jednak jego wyroki tworzą podstawę prawną, która prowadzi do ich uznawania. W połączeniu z orzecznictwem TSUE i polskich sądów proces ten skutkuje sytuacją, w której wyjątkowość instytucji małżeństwa w polskim prawie w praktyce zaczyna być obchodzona. Polska staje się tym samym obszarem, na którym europejskie instytucje praw człowieka oraz unijne organy sądowe zaczynają odgrywać istotną rolę w kształtowaniu prawa rodzinnego narzucając swoje rozwiązania przy zupełnym ignorowaniu własnej tradycji prawnej polskiego państwa.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Europejski Trybunał Praw Człowieka i presja na Polskę w kwestii związków jednopłciowych