separateurCreated with Sketch.

Mozart usłyszał to tylko raz. I zapisał z pamięci zakazaną muzykę Watykanu

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bogna Białecka - publikacja 26.03.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Historia czternastoletniego Mozarta, który po jednym wysłuchaniu odtworzył słynne „Miserere” Allegriego, do dziś brzmi jak legenda. A jednak wszystko wskazuje na to, że naprawdę wydarzyła się w murach Kaplicy Sykstyńskiej.

W osiemnastowiecznym Rzymie Wielki Tydzień miał swoją szczególną aurę. Do Watykanu przybywali arystokraci z całej Europy: książęta, markizowie, dyplomaci i podróżnicy. Wszyscy chcieli przeżyć jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń liturgicznych tamtego czasu – tzw. ciemne jutrznie w Kaplicy Sykstyńskiej.

W półmroku rozświetlonym jedynie gasnącymi kolejno kilkunastoma świecami papieski chór wykonywał wpierw liturgię jutrzni, a potem, w całkowitej ciemności utwór, o którym krążyły legendy. Było nim „Miserere mei, Deus” Gregoria Allegriego, skomponowane w pierwszej połowie XVII wieku do słów psalmu pokutnego.

Dwa chóry śpiewające a cappella, powoli gasnące światła i echo polifonii odbijające się od fresków Michała Anioła tworzyły prawdziwie mistyczną atmosferę. Nic dziwnego, że wielu słuchaczy twierdziło później, iż było to jedno z najbardziej poruszających doświadczeń muzycznych w ich życiu.

Utwór, którego nie wolno było kopiować

„Miserere” otaczała aura tajemnicy. Przez dziesięciolecia wykonywano je wyłącznie w Kaplicy Sykstyńskiej podczas liturgii Wielkiego Tygodnia. Partytura była pilnie strzeżona w archiwach chóru papieskiego, a jej kopiowanie pozostawało pod ścisłą kontrolą.

Z czasem zaczęła krążyć legenda, że za przepisanie utworu groziła nawet ekskomunika. W rzeczywistości – jak pokazują badania watykańskich archiwów – sprawa była nieco bardziej skomplikowana. Historycy nie znaleźli dokumentu zakazującego kopiowania wszystkim wiernym. Istniało natomiast breve papieża Innocentego XI z końca XVII wieku, które groziło ekskomuniką śpiewakom Kaplicy Sykstyńskiej, gdyby ujawnili archiwalne materiały muzyczne.

Sekret „Miserere” polegał zresztą nie tylko na samych nutach. Równie ważna była tradycja wykonawcza chóru – subtelne ozdobniki, które przekazywano ustnie z pokolenia na pokolenie.

Czternastoletni słuchacz w tłumie

Wiosną 1770 roku do Rzymu przybył czternastoletni Wolfgang Amadeusz Mozart. Podróżował z ojcem Leopoldem po Włoszech w ramach wielkiego tournée, podczas którego młody geniusz miał poznać najważniejsze ośrodki muzyczne Europy.

11 kwietnia – w Wielką Środę – znaleźli się w Kaplicy Sykstyńskiej. Mozart usiadł wśród tłumu słuchaczy podczas Tenebrae i wysłuchał „Miserere”.

Tylko raz.

Po powrocie do miejsca noclegu wydarzyło się coś, co do dziś zdumiewa historyków muzyki. Czternastoletni kompozytor zapisał z pamięci całą partyturę – takt po takcie.

Dwa dni później, w Wielki Piątek, wrócił na kolejne wykonanie. Tym razem słuchał już nie tylko jak zachwycony pielgrzym, ale jak badacz sprawdzający własny zapis. Wprowadził kilka poprawek i uzupełnił ornamenty.

List Leopolda Mozarta z 14 kwietnia 1770 roku potwierdza tę historię: jego syn rzeczywiście odtworzył z pamięci cały utwór.

Spotkanie z kastratem

Kilka dni później Mozart zagrał „Miserere” podczas jednego z rzymskich przyjęć. Wśród gości znalazł się Carlo Cristofari – kastrat i nowy solista chóru Kaplicy Sykstyńskiej.

Według zachowanych relacji muzyk był zdumiony, gdy usłyszał zapis utworu, który dotąd znano właściwie tylko w murach Watykanu. Ich rozmowa – zapisana w jednym z manuskryptów – stała się jednym z najbardziej fascynujących epizodów w tej historii.

Badania nad dokumentami Kaplicy Sykstyńskiej prowadził w ostatnich latach m.in. o. Giacomo Cardinali, wiceprefekt Biblioteki Apostolskiej Watykanu. To właśnie on odtworzył wiele szczegółów tej opowieści, łącząc archiwalne źródła z listami rodziny Mozartów.

Błąd w nutach, który usłyszał cały świat

Kiedy kopia sporządzona przez Mozarta zaczęła krążyć po Europie, wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Podczas kolejnych przepisywań w partyturze pojawił się błąd transkrypcyjny.

W pierwszym sopranie zapisano efektowne wysokie C – dźwięk, którego w oryginalnej kompozycji Allegriego w ogóle nie było oraz analogicznie, następujące po nim zakończenie frazy. O oktawę wyżej niż w oryginale.

Paradoksalnie to właśnie ta pomyłka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych momentów utworu. Przez kolejne stulecia wykonywano „Miserere” właśnie z tym dźwiękiem, uznając go niemal za znak firmowy kompozycji.

Oryginalne „Miserere” zabrzmi w Poznaniu

Dopiero zachowana w archiwach watykańskich partytura pokazuje, jak naprawdę brzmiała kompozycja Allegriego – bardziej subtelna, pozbawiona spektakularnego wysokiego dźwięku.

W tej autentycznej formie utwór wykonywany jest niezwykle rzadko. Oto zapis z koncertu zespołu muzyki dawnej Anonymous z Poznania:

Koncert Anonymous 19.03.2026, godz 19.00 Sanktuarium Św. Józefa, Poznań ul Działowa 25, wstęp wolny
Koncert Anonymous 19.03.2026, godz 19.00 Sanktuarium Św. Józefa, Poznań ul Działowa 25, wstęp wolny

Więcej niż muzyka - modlitwa

Na wykonanie Miserere w wersji z wysokim C, osadzonego w tradycyjnej liturgii zapraszamy z kolei 2 kwietnia o 21:00. Odbędzie się wtedy w kościele o. Franciszkanów na wzgórzu Przemysła w Poznaniu Ciemna Jutrznia, czyli tradycyjna liturgia będąca nocnym czuwaniem i medytacją nad Męką Pana Jezusa, rozpoczynająca liturgiczną celebrację kolejnego dnia - Wielkiego Piątku.

To starożytne nabożeństwo składa się z psalmodii, Lamentacji Jeremiasza, czytań i Ciemnych Responsoriów śpiewanych w języku łacińskim. Trwa łącznie prawie cztery nocne godziny; w jego trakcie na specjalnym piętnastoramiennym świeczniku gaszone są kolejne świece, a na znak śmierci Chrystusa ostatnie śpiewy (właśnie Miserere) rozbrzmiewają w zupełnych ciemnościach.

Ciemna jutrznia 2025
Ciemna jutrznia 2025

Zachęcamy do udziału w tej ważnej liturgii: na miejscu będą przygotowane książeczki z polskimi tłumaczeniami tekstów liturgicznych, a 5 min przed 21:00 prowadzący powie wstęp-instrukcję do uczestnictwa w Ciemnej Jutrzni.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.