Scena z Niedziela Palmowa jest jedną z najbardziej znanych w Ewangelii. Tłum wychodzi na spotkanie Jezusa, ludzie machają gałązkami i wołają „Hosanna”, a On wjeżdża do Jerozolimy. Jednak jeden szczegół tej sceny jest niezwykle zaskakujący.
Jezus Chrystus nie wjeżdża do miasta na koniu, lecz na ośle. Dla współczesnego czytelnika może to wyglądać jak drobiazg. W świecie starożytnym był to jednak mocny komunikat.
Królowie wjeżdżali na koniach
W czasach Jezusa koń był zwierzęciem wojny i władzy. Na koniach poruszali się królowie, dowódcy i zwycięscy wodzowie. Wjazd do miasta na koniu oznaczał triumf, siłę i militarną potęgę. Ten, kto posiadał konia, stawał się ważny.
Tak wyglądały uroczyste wjazdy władców w starożytnym świecie: tłumy, okrzyki, sztandary – i król na potężnym koniu.
Gdyby Jezus chciał pokazać swoją władzę w typowo polityczny sposób, właśnie tak powinien był wjechać do Jerozolimy. A jednak zrobił coś zupełnie odwrotnego.
Zwierzę pokoju
Osioł w starożytności miał zupełnie inne znaczenie niż koń. Był zwierzęciem pracy i codziennego życia. Kojarzono go z prostotą, pokojem i zwyczajnością.
Dlatego wjazd na ośle był znakiem pokornego króla, który nie przychodzi z armią, lecz z pokojem. Dla wielu ludzi był to jasny sygnał: Jezus nie jest kolejnym przywódcą politycznego powstania. Jego królestwo działa według zupełnie innych zasad.
Wypełnienie proroctwa
Ewangelie podkreślają, że wjazd Jezusa do Jerozolimy wypełniał zapowiedź z Księga Zachariasza. Prorok pisał o królu, który przyjdzie do swojego ludu pokorny i jadący na ośle.
Raduj się wielce, Córo Syjonu,
wołaj radośnie, Córo Jeruzalem!
Oto Król twój idzie do ciebie,
sprawiedliwy i zwycięski.
Pokorny – jedzie na osiołku,
na oślątku, źrebięciu oślicy.
On zniszczy rydwany w Efraimie
i konie w Jeruzalem,
łuk wojenny strzaska w kawałki,
pokój ludom obwieści.
Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza,
od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi (Za 9, 9-10)
Dla ludzi znających Pismo było to bardzo czytelne przesłanie: Jezus świadomie pokazuje, że jest zapowiedzianym Mesjaszem.
Król zupełnie innego rodzaju
Wjazd na ośle pokazuje paradoks chrześcijaństwa. Jezus jest królem – ale nie takim, jakiego spodziewali się ludzie.
Nie przychodzi z mieczem. Nie prowadzi armii. Nie zdobywa miasta siłą. Jego zwycięstwo dokona się kilka dni później w zupełnie inny sposób – przez krzyż. Na głowie nie będzie miał złotej korony, ale cierniową. W ręku zabranie mu berła, pojawi się trzecina.
Dlatego właśnie scena z Niedzieli Palmowej jest tak niezwykła. W chwili, gdy tłum wita Jezusa jak triumfującego króla, On już pokazuje, że Jego droga nie będzie drogą władzy, lecz służby, aż do oddania życia za tych, którzy go zabijają..



![{"rendered":"[GALERIA] Niedziela Palmowa w Jerozolimie"}](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2018/03/en_01169062_1120.jpg?w=620&h=310&crop=1?resize=1200,600&q=75)









