separateurCreated with Sketch.

5 świętych, którzy szczególnie czcili Mękę Pańską

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Dariusz Dudek - publikacja 03.04.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Oto pięciu świętych dla których krzyż Chrystusa stał się drogą do świętości.

Męka Jezusa była dla wielu świętych centrum ich duchowości. Wpatrując się w Ukrzyżowanego, odnajdywali sens cierpienia, miłości i zbawienia. Niektórzy z nich przeżywali Mękę niemal fizycznie – w stygmatach, mistycznych wizjach czy głębokiej kontemplacji.

1Paweł od Krzyża – „łowca dusz”

Włoski mistyk i kaznodzieja XVIII wieku był tak głęboko poruszony cierpieniem Chrystusa, że całe jego życie stało się nieustannym głoszeniem krzyża. Uczył, że rozważanie Męki Pańskiej prowadzi do najgłębszego zjednoczenia z Bogiem, a w ranach Jezusa człowiek odnajduje prawdziwą mądrość.

Św. Paweł od Krzyża
Św. Paweł od Krzyża

Według tradycji inspirację do jego dzieła dała sama Matka Boża. W wizji ukazała mu się w czarnym habicie ze znakiem Męki Chrystusa i poleciła założyć zgromadzenie, które będzie nieustannie przypominało światu o cierpieniu Jezusa. Tak powstało Zgromadzenie Męki Pańskiej (pasjoniści), którego członkowie składają szczególny ślub szerzenia pamięci o Męce Chrystusa.

Do końca życia święty nie przestawał mówić o krzyżu. Kiedy w ostatnich chwilach nie miał już siły mówić, podniósł mały krucyfiks i wskazując na Ukrzyżowanego, jakby powtarzał bez słów: „Trzeba zawsze pamiętać o cierpieniach naszego Pana”.

2Gemma Galgani – co tydzień przeżywała Mękę Pańską

Życie tej młodej włoskiej świętej było naznaczone cierpieniem: choroby, śmierć bliskich, bieda. Jednak największym doświadczeniem duchowym były dla niej stygmaty, które otrzymała w 1899 roku.

Św. Gemma Galgani
Św. Gemma Galgani

Gemma opisywała, że ujrzała Jezusa, z którego ran wychodziły płomienie. Dotknęły one jej dłoni, stóp i serca, pozostawiając rany odpowiadające ranom Chrystusa. Od tej chwili co tydzień przeżywała mistycznie Mękę Pańską – od czwartkowego wieczoru aż do godziny śmierci Jezusa w piątek o 15:00. Wtedy rany przestawały krwawić i natychmiast się zasklepiały.

Jej świętość polegała nie tylko na niezwykłych znakach, ale przede wszystkim na cichej zgodzie na cierpienie. W czasie bolesnych operacji trzymała w ręku krzyż i znosiła ból bez skargi, wpatrzona w Ukrzyżowanego.

3Alfons Maria de Liguori – zakochany w Ukrzyżowanym

Założyciel redemptorystów był przekonany, że najlepszą szkołą miłości do Boga jest kontemplacja Męki Jezusa. Sam przyznawał: „nie umiem medytować o niczym innym, ponieważ tam znajduję wszystko”.

Napisał liczne dzieła o Męce Pańskiej, w których przedstawiał krzyż jako „teatr boskiej miłości”. Uważał, że kto patrzy na Ukrzyżowanego, nie może pozostać obojętny – każda rana Jezusa woła o miłość człowieka.

Święty Alfons podkreślał także niezwykłą prawdę: Jezus nie cierpiał tylko w godzinach swojej męki. Według niego całe życie Chrystusa było przeniknięte świadomością krzyża, przyjętego z miłości do człowieka.

4Franciszek z Asyżu – pierwszy stygmatyk

Choć wielu kojarzy go głównie z miłością do stworzenia, sercem duchowości Biedaczyny z Asyżu była właśnie Męka Chrystusa. Franciszek pragnął tak bardzo upodobnić się do Jezusa, że modlił się o udział w Jego cierpieniach.

Św. Franciszek otrzymuje stygmaty. Fresk Giotto
Św. Franciszek otrzymuje stygmaty. Fresk Giotto

14 września 1224 roku na górze Alwernia jego modlitwa została wysłuchana. Chrystus w postaci serafina odcisnął na jego ciele pierwsze historycznie potwierdzone stygmaty. Od tego momentu Franciszek nosił w swoim ciele rany Jezusa aż do śmierci.

Co niezwykłe, ten mistyk głęboko zjednoczony z cierpieniem Chrystusa pozostawał jednocześnie człowiekiem wielkiej radości. Nawet ciężko chory napisał swoją słynną „Pieśń słoneczną”, dziękując Bogu za całe stworzenie.

5Pio z Pietrelciny – przez 50 lat nosił rany Jezusa

Jednym z najbardziej znanych świadków Męki Pańskiej w XX wieku był włoski kapucyn znany jako Ojciec Pio. W 1918 roku podczas modlitwy otrzymał stygmaty – rany w dłoniach, stopach i boku – które pozostały na jego ciele aż do śmierci przez ponad pół wieku.

Św. Ojciec Pio - Kapucyn

Kapucyn traktował je nie jako niezwykły znak, ale jako udział w cierpieniu Chrystusa. Każdego dnia szczególnie przeżywał Eucharystię – jego Msze Święte bywały bardzo długie, bo celebrując ofiarę Jezusa, przeżywał ją niemal fizycznie.

Ojciec Pio często powtarzał, że najlepszą księgą o miłości Boga jest krzyż. Właśnie dlatego zachęcał wiernych, aby w chwilach cierpienia patrzyli na Ukrzyżowanego i łączyli swoje doświadczenia z Jego ofiarą.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.