Męka Jezusa była dla wielu świętych centrum ich duchowości. Wpatrując się w Ukrzyżowanego, odnajdywali sens cierpienia, miłości i zbawienia. Niektórzy z nich przeżywali Mękę niemal fizycznie – w stygmatach, mistycznych wizjach czy głębokiej kontemplacji.
1Paweł od Krzyża – „łowca dusz”
Włoski mistyk i kaznodzieja XVIII wieku był tak głęboko poruszony cierpieniem Chrystusa, że całe jego życie stało się nieustannym głoszeniem krzyża. Uczył, że rozważanie Męki Pańskiej prowadzi do najgłębszego zjednoczenia z Bogiem, a w ranach Jezusa człowiek odnajduje prawdziwą mądrość.

Według tradycji inspirację do jego dzieła dała sama Matka Boża. W wizji ukazała mu się w czarnym habicie ze znakiem Męki Chrystusa i poleciła założyć zgromadzenie, które będzie nieustannie przypominało światu o cierpieniu Jezusa. Tak powstało Zgromadzenie Męki Pańskiej (pasjoniści), którego członkowie składają szczególny ślub szerzenia pamięci o Męce Chrystusa.
Do końca życia święty nie przestawał mówić o krzyżu. Kiedy w ostatnich chwilach nie miał już siły mówić, podniósł mały krucyfiks i wskazując na Ukrzyżowanego, jakby powtarzał bez słów: „Trzeba zawsze pamiętać o cierpieniach naszego Pana”.
2Gemma Galgani – co tydzień przeżywała Mękę Pańską
Życie tej młodej włoskiej świętej było naznaczone cierpieniem: choroby, śmierć bliskich, bieda. Jednak największym doświadczeniem duchowym były dla niej stygmaty, które otrzymała w 1899 roku.

Gemma opisywała, że ujrzała Jezusa, z którego ran wychodziły płomienie. Dotknęły one jej dłoni, stóp i serca, pozostawiając rany odpowiadające ranom Chrystusa. Od tej chwili co tydzień przeżywała mistycznie Mękę Pańską – od czwartkowego wieczoru aż do godziny śmierci Jezusa w piątek o 15:00. Wtedy rany przestawały krwawić i natychmiast się zasklepiały.
Jej świętość polegała nie tylko na niezwykłych znakach, ale przede wszystkim na cichej zgodzie na cierpienie. W czasie bolesnych operacji trzymała w ręku krzyż i znosiła ból bez skargi, wpatrzona w Ukrzyżowanego.
3Alfons Maria de Liguori – zakochany w Ukrzyżowanym
Założyciel redemptorystów był przekonany, że najlepszą szkołą miłości do Boga jest kontemplacja Męki Jezusa. Sam przyznawał: „nie umiem medytować o niczym innym, ponieważ tam znajduję wszystko”.
Napisał liczne dzieła o Męce Pańskiej, w których przedstawiał krzyż jako „teatr boskiej miłości”. Uważał, że kto patrzy na Ukrzyżowanego, nie może pozostać obojętny – każda rana Jezusa woła o miłość człowieka.
Święty Alfons podkreślał także niezwykłą prawdę: Jezus nie cierpiał tylko w godzinach swojej męki. Według niego całe życie Chrystusa było przeniknięte świadomością krzyża, przyjętego z miłości do człowieka.
4Franciszek z Asyżu – pierwszy stygmatyk
Choć wielu kojarzy go głównie z miłością do stworzenia, sercem duchowości Biedaczyny z Asyżu była właśnie Męka Chrystusa. Franciszek pragnął tak bardzo upodobnić się do Jezusa, że modlił się o udział w Jego cierpieniach.

14 września 1224 roku na górze Alwernia jego modlitwa została wysłuchana. Chrystus w postaci serafina odcisnął na jego ciele pierwsze historycznie potwierdzone stygmaty. Od tego momentu Franciszek nosił w swoim ciele rany Jezusa aż do śmierci.
Co niezwykłe, ten mistyk głęboko zjednoczony z cierpieniem Chrystusa pozostawał jednocześnie człowiekiem wielkiej radości. Nawet ciężko chory napisał swoją słynną „Pieśń słoneczną”, dziękując Bogu za całe stworzenie.
5Pio z Pietrelciny – przez 50 lat nosił rany Jezusa
Jednym z najbardziej znanych świadków Męki Pańskiej w XX wieku był włoski kapucyn znany jako Ojciec Pio. W 1918 roku podczas modlitwy otrzymał stygmaty – rany w dłoniach, stopach i boku – które pozostały na jego ciele aż do śmierci przez ponad pół wieku.

Kapucyn traktował je nie jako niezwykły znak, ale jako udział w cierpieniu Chrystusa. Każdego dnia szczególnie przeżywał Eucharystię – jego Msze Święte bywały bardzo długie, bo celebrując ofiarę Jezusa, przeżywał ją niemal fizycznie.
Ojciec Pio często powtarzał, że najlepszą księgą o miłości Boga jest krzyż. Właśnie dlatego zachęcał wiernych, aby w chwilach cierpienia patrzyli na Ukrzyżowanego i łączyli swoje doświadczenia z Jego ofiarą.








![Bóg angażuje się w nasze życie [Nowenna przed Zesłaniem]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2024/05/NOWENNA-DUCH-1.jpg?resize=75,75&q=25)



