Przeciwko wszelkiej rozpaczy
Jest to dar, o który należy prosić: abyśmy potrafili dostrzegać pewność Paschy w każdej życiowej udręce i nie tracili odwagi, pamiętając, jak pisał inny wielki Ojciec Wschodu, że „największym grzechem jest niewiara w moce Zmartwychwstania” (Św. Izaak z Niniwy, Homilie ascetyczne, I, 5).
Pan ofiarowuje nam ufność w nowy początek
Świadectwo to wezwanie, by pozostać wiernymi Jezusowi, nie wikłając się w macki władzy. To naśladowanie Chrystusa, który zwyciężył zło, kochając z krzyża, pokazując sposób władania inny niż u Heroda i Piłata: pierwszy, ze strachu przed zrzuceniem z tronu, zabijał dzieci, które obecnie wciąż są zabijane bombami; drugi obmył swoje ręce – podobnie my sami ryzykujemy codziennie, aż do punktu, kiedy nie ma już odwrotu.
Patrzmy na Jezusa, który wzywa nas do uzdrowienia ran historii wyłącznie łagodnością swego chwalebnego krzyża, z którego spływa siła przebaczenia, nadzieja na nowy początek, obowiązek zachowania uczciwości i przejrzystości na morzu korupcji. Podążajmy za Chrystusem, który uwolnił serca od nienawiści, i dawajmy przykład, aby odchodzono od logiki podziału i odwetu.
To pokój Chrystusa otwiera przyszłość
Nadzieja to dla was słowo bogate w historię: to nie jest slogan, ale światło odnalezione dzięki wielkiej pracy. Pragnę wam zatem powtórzyć to pozdrowienie, które odmienia serce: pokój wam! W wieczór Paschy Jezus tak pozdrowił uczniów zamkniętych w wieczerniku. Porzucili Go, sądzili, że stracili Go na zawsze, byli zalęknieni i rozczarowani, ktoś z nich już odszedł. Jednak to Jezus do nich przychodzi, znów się zjawia, aby się z nimi spotkać. Pomimo zamkniętych drzwi wchodzi do miejsca, gdzie oni są niczym pochowani żywcem. Przynosi pokój, wskrzesza ich przebaczeniem, tchnie na nich: a mianowicie wlewa w nich Ducha Świętego, który jest tchnieniem Boga w nas.
Kiedy brakuje powietrza, kiedy brakuje horyzontu, nasza godność umiera. Nie zapominajmy, że Jezus zmartwychwstały znów przychodzi i przynosi swoje tchnienie! Często czyni to poprzez osoby, które przenikają przez nasze zamknięte drzwi i które, pomimo tego wszystkiego, co mogło się im przydarzyć, widzą godność, o której zapomnieliśmy albo której nam odmówiono.
Zmiana jest (zawsze) możliwa
Bóg dokonuje wielkich rzeczy poprzez tych, których uwalnia od zła. Inny psalm, który tak bardzo umiłowali pierwsi chrześcijanie, mówi: „Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym” (Ps 118,22). Jezus został odrzucony i ukrzyżowany poza murami swojego miasta. Na Nim, kamieniu węgielnym, na którym Bóg odbudowuje świat, również wy jesteście kamieniami o wielkiej wartości w budowli nowej ludzkości.
Jezus, który został odrzucony, zaprasza was wszystkich i jeśli czujecie się odrzuceni oraz przegrani, teraz już tacy nie jesteście. Błędy, cierpienia, ale przede wszystkim pragnienie życia, którego jesteście nosicielami, czynią was świadkami, że zmiana jest możliwa.
Bóg wznosi naszą nadzieję, nie my sami
Jak lubił powtarzać Papież Franciszek, nadzieja nie zawodzi, ponieważ opiera się na miłości Boga w Chrystusie Jezusie, naszym Panu.
Z pewnością w obecnej sytuacji historycznej nie jest łatwo mówić o nadziei do was i do ludzi powierzonych waszej trosce pasterskiej. Nie jest łatwo znaleźć słowa pocieszenia dla rodzin, które straciły swoich bliskich w tej bezsensownej wojnie. Wyobrażam sobie, że jest to trudne również dla was, którzy codziennie macie styczność z ludźmi zranionymi w sercu i na ciele. Mimo to, otrzymuję wiele świadectw wiary i nadziei od mężczyzn i kobiet z waszego narodu. Jest to znak mocy Boga, która objawia się pośród gruzów zniszczenia.
Śmierć została pokonana: to buduje wszelką nadzieję
„Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!”.
Te słowa głoszą, że ciemności grzechu i śmierci zostały pokonane przez Baranka nieskalanego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana. To wzbudza w nas wielką nadzieję, ponieważ wiemy, że żaden krzyk niewinnych ofiar przemocy, żaden lament matek w żałobie nad swoimi dziećmi nie pozostanie niewysłuchany. Nasza nadzieja jest w Bogu i dlatego stale sięgamy do niewyczerpanego źródła Jego łaski, jesteśmy wzywani, by być Jego świadkami i głosicielami.
Jezus żyje. I ożywia nas nadzieją
Pokój wymaga poszukiwania, głoszenia i dzielenia się Nim wszędzie, zarówno w dramatycznych miejscach ogarniętych wojną, jak i w pustych sercach tych, którzy stracili sens istnienia i smak życia wewnętrznego, smak życia duchowego. A dzisiaj, być może bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy uczniów-misjonarzy, którzy będą nieść światu dar Zmartwychwstałego, którzy będą głosić nadzieję, jaką daje nam Żywy Jezus, aż po krańce ziemi (por. Dz 1, 3-8), którzy dotrą wszędzie tam, gdzie jest serce, które czeka, serce, które szuka, serce, które jest w potrzebie. Tak, aż po krańce ziemi, do egzystencjalnych granic, gdzie nie ma nadziei.
Kto przyjdzie uratować nas od rozpaczy?
To właśnie nadzieja jest tematem tego Roku Świętego. Być może dostrzegacie, jak wielką mamy potrzebę nadziei. Na pewno widzicie, że świat ma się źle, że musi mierzyć się z wyzwaniami coraz poważniejszymi i coraz bardziej niepokojącymi. Być może zostaliście dotknięci – wy sami albo ktoś obok was – jakimś cierpieniem, chorobą, niepełnosprawnością, upadkiem, utratą drogiej osoby; w obliczu próby wasze serce doznaje smutku i udręki. Kto nam przyjdzie z pomocą? Kto się nad nami zlituje? Kto przyjdzie nas zbawić?… Nie tylko od naszych cierpień, naszych ograniczeń i naszych pomyłek, ale również od samej śmierci?
Odpowiedź jest doskonale oczywista i rozbrzmiewa w historii od dwóch tysięcy lat: tylko Jezus przybywa, aby nas zbawić, nikt inny: ponieważ tylko On ma moc, by to uczynić – On jest Bogiem Wszechmogącym we własnej osobie – i ponieważ nas kocha. Św. Piotr powiedział z mocą: „Nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Nigdy nie zapominajcie tych słów, drodzy przyjaciele, odciśnijcie je w swoich sercach; i postawcie Jezusa w centrum waszego życia.

Fragment książki „Moc Ewangelii. Wiara chrześcijańska w 10 słowach”. To Pierwsza tematyczna antologia papieża Leona XIV z jego osobistym wprowadzeniem.



![„Umarłem 5 marca 1994 roku”. To, co przyszło później, zmieniło wszystko. [wywiad]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2026/04/Philippe-Croizon-et-Suzana.jpg?resize=75,75&q=25)




![{"rendered":"Papiez\u0307 Leon XIV Adhortacja DILEXI TE [galeria]"}](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/10/dilexi-te-pol.jpg?w=620&h=310&crop=1?resize=620,310&q=75)

