separateurCreated with Sketch.

Jak dotrzeć do Boga? Odpowiada współzałożyciel Wspólnoty Baranka

MARIE 15ANS
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Patricia Navas - publikacja 13.04.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Współzałożyciel Wspólnoty Baranka brat Jean-Claude zmarł w Niedzielę Wielkanocną 2026 roku. Zostawił po sobie cenne rady.

Brat Jean-Claude, współzałożyciel Wspólnoty Baranka, wspólnoty, która czerpie z duchowości św. Dominika i św. Franciszka, zmarł w Niedzielę Wielkanocną 2026 roku we Francji. Duchowy ojciec fraterni małych sióstr i braci pozostawił sześć wskazówek, jak dotrzeć do Boga.

6 rad jak dotrzeć do Boga

1Cierpliwość

Nie ma pośpiechu. Tylko miłość Boża nas przynagla, a miłość Boża jest cierpliwa, łagodna i łaskawa.

Jean-Claude otrzymał to pouczenie od swoich braci franciszkanów podczas formacji i pamiętał je dziesiątki lat później.

Przyjęcie Ojca takim, jakim jest naprawdę, zawsze czekającego na swoje dzieci, zachęca nas do wybierania Go pomimo trudności i do wytrwałości.

2Ewangelia

Przede wszystkim musimy zanurzyć się w Ewangeliach, aby dać się osobiście ukształtować Chrystusowi – ​​nalegał.

Jean-Claude zawsze nosił habit franciszkański i starał się podążać za zaproszeniem Soboru Watykańskiego II do powrotu do ducha założycieli.

Pracując jako proboszcz w 13 wioskach wokół francuskiego miasta Vézelay, spotkał grupę sióstr dominikanek, które zostały posłane do jego zgromadzenia, by tam doświadczyć głębszej modlitwy i ubóstwa.

Zaprzyjaźnił się z nimi do tego stopnia, że ​​jego bracia franciszkanie zachęcali go do zostania duchowym przewodnikiem dla tych kobiet, z którymi miał założyć Wspólnotę Baranka.

Towarzysząc im, zawsze zachęcał je do skupiania się na tym, co istotne. „Nie miejcie innej kultury niż Jezus i Jego Ewangelia” – mawiał.

Jean-Claude spędzał godziny na modlitwie, zapamiętując, powtarzając i zgłębiając Ewangelię.

3Ubóstwo

Ukorzyć się przed Ubogim [Jezusem – dop. red], a nie ukorzyć się przed ubogimi, to sprzeczność, którą musimy wszelkimi sposobami wykorzenić z naszego życia – zachęcał.

Tak jak trędowaty pomógł świętemu Franciszkowi przyjąć Boga, tak Jean-Claude’owi pomagali bezdomni. Czuł nieustanne powołanie, by żyć jak oni, i nieustannie prosił przełożonych o zgodę na zamieszkanie wśród nich.

W końcu, mając 50 lat, w 1982 roku, został wysłany na misję, by żyć z tymi ubogimi dniem i nocą, w towarzystwie dwóch franciszkanów.

Kiedy zobaczyliśmy go wychodzącego na ulicę, nie było to nic spektakularnego: to było „tak” powiedziane Panu – opowiada jedna z Małych Sióstr.

Przez 11 lat żył wśród bezdomnych, nie podejmując żadnych konkretnych działań poza słuchaniem ich i odprawianiem Mszy św., starając się ukorzyć i pozwalając, by upodobnił się do Chrystusa ubogiego i ukrzyżowanego.

4Zaufanie

Jezus jest autorem wszelkiej ewangelizacji – napisał Jean-Claude.

Zaufanie Chrystusowi jawi się dziś jako jedno z największych bogactw, którymi franciszkanin dzielił się ze Wspólnotą Baranka, której towarzyszył w jej kwartalnych spotkaniach.

W swoich homiliach dzielił się swoją pasją do Ewangelii i zachęcał do coraz bliższego poznawania Jezusa Ubogiego.

„Jakże chciałbym umrzeć ubogim pośród ubogich!” – wyznał Jean-Claude pewnej nocy.

I osiągnął to, ponieważ po spędzeniu ostatnich lat życia w pustelni w Saint-Pierre, zmarł w otoczeniu Małych Braci i Małych Sióstr Baranka, Kościoła ubogiego dla ubogich, jaki wyobrażał sobie papież Franciszek, przyjaciel tej Wspólnoty.

5Przyjaźń

„Pokora jest kluczem do przyjaźni” – stwierdził. I żył nią, pielęgnując i ciesząc się więzami przyjaźni z ludźmi w każdym wieku, z różnych środowisk i o różnym pochodzeniu.

Jean-Claude „oddychał i żył szczęściem Boga” – podkreśla Mała Siostra, przekonana, że ​​jego radość wypływa z miłości na wzór Jezusa.

Kiedy został przyjęty do domu i zaoferował jakąś posługę, utrzymywał kontakt, a później pisał lub dzwonił.

Jego łagodność pomagała ludziom dzielić się swoimi historiami z pewnością siebie i swobodą oraz budować autentyczne relacje.

Wielu potrafiło docenić jego zdolność do zachwytu i jego „uniwersalne serce”, wyrażane w prostych słowach, takich jak „dziękuję”, „wspaniale” i „proszę o modlitwę”.

6Dar z siebie

„Doskonała chwała to ofiara z samego siebie”: głosił to i żył tym, oddając się w młodości i starości, nawet w najskrajniejszej słabości.

„Ja również chcę oddać życie za moich braci i siostry” – powtarzał, zapraszając innych do wejścia przez ciasną bramę Ewangelii, żyjąc przebaczeniem i braterską miłością.

Jego martwe ciało zostanie pochowane w czwartek, 9 kwietnia, we francuskiej enklawie Saint-Pierre, niedaleko Prulla, historycznego klasztoru, w którym narodził się zakon kaznodziejów – dominikanów.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.