separateurCreated with Sketch.

Złożona rzeczywistość przemocy wobec chrześcijan w Nigerii

church-destroyed-in-souterh-kaduna-nigeria-2019
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Bryan Lawrence Gonsalves - publikacja 17.04.26
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Nigeryjska armia uwolniła w niedzielę 5 kwietnia 31 wiernych porwanych podczas obchodów Wielkanocy w stanie Kaduna, w północno-zachodniej części kraju. W wyniku ataku zginęło pięć osób. To zdarzenie jest kolejnym przykładem skomplikowanej sytuacji, w jakiej znajdują się chrześcijanie w Nigerii.

Gdy nigeryjska wspólnota chrześcijańska opłakuje ofiary ataku z Niedzieli Palmowej, który 29 marca 2026 roku pochłonął 11 istnień ludzkich, uwaga opinii publicznej ponownie kieruje się ku ogólnemu stanowi chrześcijaństwa w tym kraju. W ostatnich latach Nigeria doświadcza narastającej przemocy wobec chrześcijan — do tego stopnia, że w 2025 roku określono ją jako najniebezpieczniejsze miejsce na świecie dla wyznawców tej religii.

Aby lepiej zrozumieć złożoność sytuacji, redakcja Aleteia rozmawiała z dr. Johnem Eibnerem, działaczem na rzecz praw człowieka i prezesem organizacji Christian Solidarity International, który od dziesięcioleci dokumentuje prześladowania religijne w Afryce. Podkreśla on, że wiele dominujących narracji na temat przemocy w Nigerii nie oddaje wiernie realiów panujących na miejscu.

Podział na północ i południe

Wewnętrzne podziały Nigerii sięgają czasów brytyjskich rządów kolonialnych. Po pokonaniu Kalifatu Sokoto w 1903 roku Brytyjczycy zdecydowali się rządzić poprzez istniejące lokalne struktury władzy — system ten nazwano rządami pośrednimi (indirect rule) — zamiast wprowadzać bezpośrednią administrację.

Jak wyjaśnia Eibner, podejście to nieumyślnie stworzyło układ polityczny sprzyjający muzułmańskiej północy, często kosztem zróżnicowanych grup etnicznych i plemiennych zamieszkujących tzw. Middle Belt. Scentralizowane sułtanaty północy łatwo wpisały się w ten system, podczas gdy bardziej rozproszone społeczności pasa środkowego i południa nie dysponowały porównywalnymi strukturami.

map-of-nigerias-middle-belt-by-dr-changwak-emmanuel-jonah

Po uzyskaniu niepodległości w 1960 roku nierównowagi te utrzymały się, a północ zachowała znaczące przewagi polityczne i wyborcze. Region Middle Belt, który historycznie opierał się XIX-wiecznym ruchom dżihadystycznym, został włączony do systemu politycznego postrzeganego jako sprzyjający interesom północy. Jak zauważa Eibner, obszary takie jak Benue i Plateau „od dziesięcioleci konsekwentnie domagają się większej autonomii regionalnej”, sprzeciwiając się klasyfikowaniu ich jako „North Central Nigeria”, co bywa odbierane jako „narzędzie polityczne służące konsolidacji siły wyborczej północy”.

Eibner przypomina, że powojenny porządek polityczny Nigerii załamał się już w ciągu trzech lat od uzyskania niepodległości, co doprowadziło ostatecznie do wojny domowej w 1967 roku, pochłaniającej blisko milion ofiar, z których wiele stanowili chrześcijanie z południa. Jak dodaje, konflikt ten często interpretuje się jako przejaw szerszego podziału między muzułmańską północą a chrześcijańskim południem.

Historyczna linia podziału

Region Middle Belt zajmuje szczególne miejsce na mapie Nigerii — nie jest ani w pełni północny, ani południowy, ani też jednolicie muzułmański czy chrześcijański. To obszar głębokiej różnorodności religijnej i kulturowej, który historycznie opierał się islamizacji.

predominat-religion-by-regions-in-nigeria-by-borysmapping-based-on-afrobarometer-2022-survey

Obecnie stał się on epicentrum przemocy wobec chrześcijan. Jak wyjaśnia Eibner, zjawisko to nie jest nowe. Przywołuje przekazy ustne opisujące podobne najazdy już w XIX wieku — ataki na wioski, wysiedlenia oraz uprowadzanie ludzi do niewoli. Dla społeczności, które sprzeciwiały się islamowi, a później przyjęły chrześcijaństwo, współczesna przemoc bywa postrzegana jako kontynuacja dawnych konfliktów.

W tym kontekście nagrania publikowane w nigeryjskich mediach społecznościowych — przedstawiające porwania, groźby i żądania okupu — są przez mieszkańców Middle Belt interpretowane jako współczesny odpowiednik wcześniejszych form agresji.

Kto stoi za przemocą?

W międzynarodowej debacie przemoc w Nigerii często opisuje się jako „konflikt etniczny”, „rywalizację o zasoby” czy „starcia pasterzy z rolnikami”. Wskazuje się przy tym na koczowniczych pasterzy Fulani, którzy mają wchodzić w spory z osiadłymi rolnikami o dostęp do ziemi i wody.

Eibner podkreśla jednak, że takie ujęcie zaciera rzeczywisty, zorganizowany charakter ataków. „Sprawcy tych napaści są konsekwentnie identyfikowani przez rząd Nigerii, duchownych muzułmańskich oraz ofiary jako islamistyczne bojówki Fulani” — zaznacza. Nie są to tradycyjni pasterze zaangażowani w spory o pastwiska.

household-destroyed-by-fulani-islamist-militia-in-zangon-kataf-southern-kaduna

Jak opisuje, napastnicy wkraczają do wiosek w dużych grupach, na motocyklach, dobrze uzbrojeni i zorganizowani, przypominając raczej skoordynowane operacje wojskowe. Obserwatorzy wskazują, że dysponują oni zaawansowanym sprzętem — dronami, noktowizorami, bronią dużego kalibru czy granatnikami — i są zdolni do przeprowadzania skoordynowanych, często nocnych ataków na wiele miejsc jednocześnie, przy ograniczonej reakcji sił państwowych.

Eibner wskazuje również na wyraźny wzorzec przemocy ukierunkowanej: w wielu przypadkach, zwłaszcza w stanie Plateau, ataki były wymierzone w chrześcijan, podczas gdy muzułmanie z tych samych społeczności pozostawali bezpieczni. Zdarzało się też, że muzułmańscy sąsiedzi — często rolnicy — chronili chrześcijańskich mieszkańców. „Łącznie te obserwacje sugerują celową i ukierunkowaną kampanię przeciwko ludności chrześcijańskiej” — podsumowuje.

Rząd Nigerii przyznał ponadto, że w działaniach tych uczestniczą ugrupowania terrorystyczne, takie jak Ansaru, Lakurawa czy sieci powiązane z Al-Kaidą działające w regionie Sahelu. Wskazuje to na znacznie wyższy poziom organizacji, niż sugerowałby obraz lokalnych sporów pasterskich.

Religia i polityka

Zrozumienie podatności chrześcijan w Nigerii wymaga uwzględnienia wpływu teologii na ich zaangażowanie polityczne. Jak wyjaśnia Eibner, chrześcijanie zazwyczaj kierują się biblijną zasadą szacunku wobec władzy oraz rozróżnieniem między Kościołem a państwem — w przeciwieństwie do islamu, który może łączyć autorytet religijny i polityczny.

gss-chibok-borno-state-destroyed-by-boko-haram-14-April-2014

To podejście przez dekady kształtowało stosunkowo apolityczną postawę Kościoła w Nigerii, wynikającą z przekonania o „właściwych granicach między władzą religijną a polityczną”. Jednocześnie — jak zauważa Eibner — taka powściągliwość ma swoje konsekwencje praktyczne, stawiając chrześcijan w mniej korzystnej sytuacji w konfliktach, w których druga strona nie kieruje się podobnymi ograniczeniami.

Na północy kraju, dodaje, ugrupowania dżihadystyczne często zacierają granice między religią a władzą. Instytucje chrześcijańskie są postrzegane jako promujące wartości takie jak wolność jednostki, niezależność czy prawa człowieka — co przez niektórych zwolenników prawa szariatu bywa uznawane za niezgodne z ich wizją porządku społecznego. W tym kontekście narzucenie systemu islamskiego może być traktowane jako religijny obowiązek.

Wyzwania na przyszłość

Przyszłość chrześcijan w Nigerii — podkreśla Eibner — zależy nie tylko od dokumentowania przemocy, lecz także od realnych działań wspierających zagrożone społeczności. W ostatniej dekadzie pomoc ta pochodziła głównie od międzynarodowych Kościołów i organizacji, obejmując pomoc humanitarną, opiekę medyczną, edukację, wsparcie ekonomiczne i pomoc psychospołeczną.

gss-chibok-borno-state-attacked-by-boko-haram-14-April-2014

Trwałe rozwiązanie wymagałoby — jego zdaniem — przeznaczenia przez rząd federalny środków na odbudowę i rehabilitację, realizowanych pod nadzorem lokalnych społeczności w celu zapewnienia przejrzystości i odpowiedzialności. Utworzenie specjalnego sądu do spraw terroryzmu mogłoby dodatkowo wzmocnić wymiar sprawiedliwości i odstraszyć potencjalnych sprawców.

Bez takich działań spiralę przemocy trudno będzie zatrzymać. Jednak przy skoordynowanym wsparciu — zarówno krajowym, jak i międzynarodowym — nadal istnieje szansa na odbudowę, przywrócenie sprawiedliwości oraz skuteczną ochronę wspólnot religijnych w Nigerii.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.