Istnieje nieco cyniczne wyjaśnienie, które ludzie lubią podawać, gdy chodzi o wiarę i wiek. Mówią, że ludzie zwracają się ku Bogu w późniejszym wieku, ponieważ zbliżają się do śmierci. Brzmi to bardzo wygodnie, ale nie do końca wydaje się prawdziwe.
To, co faktycznie się dzieje, jest o wiele ciekawsze i o wiele bardziej ludzkie. Z upływem lat coś się zmienia – nie z powodu strachu, ale dzięki doświadczeniu. Przeżyło się życie, widziało się różne rzeczy i powoli, niemal nie zauważając tego, wiara zaczyna nabierać większego sensu.
Oto pięć powodów, które wyjaśniają, dlaczego ludzie z wiekiem zbliżają się do Boga – a poczucie gotowości na spotkanie ze Stwórcą nie ma z tym nic wspólnego!
1Zaczynają dostrzegać pewne wzorce w swoim życiu
Wraz z upływem czasu zyskujemy dystans, a wraz z nim zdolność do spojrzenia wstecz i połączenia faktów w spójną całość. Chwile, które niegdyś wydawały się przypadkowe, z pewnej odległości zaczynają nabierać dziwnej spójności. Nieoczekiwana okazja, związek, który zmienił wszystko, niepowodzenie, które okazało się punktem zwrotnym – nie są to już abstrakcyjne pojęcia, lecz przeżyte doświadczenia. Wiele osób zaczyna odczuwać, że życie podąża w jakimś cichym kierunku, a instynkt ten często zbliża ich do Boga bez żadnych dramatycznych zwrotów akcji.
2Wdzięczność staje się bardziej konkretna — i bardziej realna
Kiedy jest się młodszym, łatwo jest zakładać, że wszystko pozostanie tak, jak jest. Zdrowie, energia, czas, a nawet relacje z innymi mogą wydawać się raczej tłem życia niż czymś, na co warto zwracać uwagę. Z czasem to się zmienia. Ludzie zaczynają dostrzegać, jak wiele otrzymali i jak łatwo mogło być inaczej. Badania nad starzeniem się i duchowością często wskazują na to pogłębiające się poczucie wdzięczności jako główny powód, dla którego wiara z czasem nabiera większego znaczenia – nie dlatego, że życie staje się łatwiejsze, ale dlatego, że staje się bardziej przejrzyste.
3Potrzeba kontrolowania wszystkiego zaczyna słabnąć
Wczesna dorosłość to często czas budowania, planowania i prób realizacji zamierzonych celów. Istnieje poczucie, czasem dość silne, że życie można kształtować wyłącznie poprzez wysiłek. Wraz z wiekiem ta pewność zaczyna słabnąć. Nie wszystko da się kontrolować i nie wszystko wymaga kontroli. Dla wielu osób nie jest to strata, ale ulga. Wiara naturalnie wpisuje się w tę przestrzeń, nie jako ucieczka, ale jako sposób życia, który pozwala na zaufanie tam, gdzie kontrola nie jest już możliwa.
4Relacje się pogłębiają — a wiara podąża za nimi
Z biegiem czasu liczba relacji zazwyczaj maleje, ale stają się one bardziej znaczące. Zmniejsza się zainteresowanie powierzchownymi relacjami, a rośnie docenianie obecności, lojalności i wspólnej historii. Wiara, która zawsze miała w swej istocie charakter relacyjny, często rozwija się w takim środowisku. Badania pokazują nawet, że duchowość może pomóc wzmocnić więzi społeczne i zmniejszyć poczucie izolacji w późniejszym życiu, co sugeruje, że wiara to nie tylko coś wewnętrznego, ale także coś, co głębiej łączy ludzi ze sobą.
5Coraz łatwiej im pogodzić się z tym, że nie znają wszystkich odpowiedzi
Być może to właśnie ta zmiana jest najbardziej zaskakująca. Wraz z wiekiem ludzie często przestają tak bardzo przejmować się tym, by wszystko rozumieć. Pytania pozostają, niepewność trwa, ale nie budzą już takiego samego poczucia zagrożenia. Pojawia się pewien rodzaj spokoju, gotowość do życia z tajemnicą, zamiast prób jej rozwikłania. Wiara, która nigdy nie polegała na całkowitej pewności, staje się w tej przestrzeni łatwiejsza do przyjęcia.
Więc nie, nie chodzi tu po prostu o to, by zbliżyć się do końca. Jeśli już, to chodzi o to, by zbliżyć się do rzeczywistości życia takim, jakim jest naprawdę – złożonym, nieprzewidywalnym, czasem trudnym, ale też pełnym sensu, gdy tylko poświęcimy chwilę, by to dostrzec.
I dla wielu ludzi to właśnie to długie, ciche dostrzeganie prowadzi ich w całkiem naturalny sposób ku Bogu.
Jeśli odkryłeś lub na nowo odnalazłeś swoją wiarę w późniejszym wieku, chętnie poznamy Twoją historię w sekcji komentarzy.
Artykuł jest tłumaczeniem z amerykańskiego wydania Aletei.










